piątek, 30 grudnia 2016

Podsumowanie miesiąca - grudzień 2016

No i mamy w końcu grudzień. Ten znienawidzony miesiąc, w którym z jednej strony nie ma za bardzo niczego nowego do słuchania, a z drugiej jest to idealny moment, żeby nadrobić płytowe zaległości z całego roku. Jako, że bawię się w te comiesięczne podsumowania, to oczywiście staram się jak mogę, żeby za każdym razem wyciągnąć dziesięć albumów, które warto sprawdzić. W grudniu zawsze mam z tym problem, bo mało znanych mi kapel wydaje nowe materiały w ostatnim miesiącu roku. W związku z tym muszę grzebać dużo głębiej niż zwykle i sięgać po premierowe wydawnictwa kapel mało znanych, albo debiutujących. W tym roku grudzień był chyba najgorszy od kilku lat, bo długo nie byłem w stanie zebrać 10 ciekawych pozycji płytowych. Fakt, udało mi się sprawdzić sporo albumów, ale przy większości kręciłem nosem, a niektórych nie byłem nawet w stanie dosłuchać do końca (kojarzycie Raven Lord?). Mimo tego, po tej ciężkiej walce w końcu udało mi się wyjść z tego pojedynku z tarczą, a nie na tarczy. Finalnie nawet byłbym w stanie do podstawowej dziesiątki dorzucić jeszcze jedną, czy dwie pozycje. Jednak nie przedłużając zapraszam do mojej topki płyt grudnia 2016.

BTW klikając na tytuły pod okładkami zostaniecie przeniesieni do Spotify lub Bandcamp.


piątek, 23 grudnia 2016

Ols - Ols (2016)

Ols - Ols

Data wydania: 06.09.2016
Gatunek: neofolk/ambient
Kraj: Polska

Tracklista:
01. O drzewach
02. Woda
03. Chmielna
04. Kołysanka
05. Krew na mchu
06. Pożegnalna
07. Unfurl (Katatonia cover)
08. Bloodbirds (Agalloch cover)

Ols to jednoosobowy projekt, w który za wszystkie elementy instrumentalne, jak i za wokale odpowiada jedna osoba kryjąca się pod enigmatycznym pseudonimem Ols. Historia tego muzycznego przedsięwzięcia jest dość krótka, a rozpoczęła się w 2015 roku. Wówczas wystartowały prace nad komponowaniem, a niedługo później pierwsze utwory zostały zarejestrowane na domowym sprzęcie. Materiał na debiutancki album zatytułowany po prostu "Ols" został nagrany w połowie 2016 roku. Poza sześcioma utworami autorskimi na płycie znalazły się również dwa covery - Katatonii oraz Agalloch.

niedziela, 18 grudnia 2016

Podsumowanie miesiąca - listopad 2016

I oto nadszedł listopad. Chyba najbardziej posępny i przygnębiający miesiąc w roku, kiedy to deszcz zacina niemiłosiernie, a drzewa straszą swoimi gołymi szkieletami poruszanymi przez hulający wiatr. A jak było w muzyce? Bardzo bogato. Wrzesień, październik i listopad to miesiące z największą ilością premier płytowych w tym roku. Do tego warto zwrócić uwagę na naprawdę wysoki poziom nowych wydawnictw. Patrząc na sam listopad bez problemu mógłbym wybrać top 20 i pewnie na kilka płyt jeszcze zabrakłoby miejsca. Jaki gatunek króluje w najbardziej posępnym miesiącu roku? Oczywiście black metal. I chciałem tylko przestrzec, że listopadowe podsumowanie dla niektórych osób może być wręcz skandaliczne (z powodu pewnego, dość istotnego braku).

BTW tak jak w poprzednim miesiącu klikając na nazwę płyty zostaniecie przeniesieni na Spotify lub Youtube.

piątek, 16 grudnia 2016

Świąteczna dyszka

W okresie przedświątecznym panuje mania puszczania świątecznych utworów. Przebrzmiałe gwiazdy muzyki rozrywkowej prześcigają się w wydawaniu płyt z kolędami, czego nadal nie potrafię zrozumieć (bo raczej skokiem na kasę tego nazwać nie można, bo kto to kupuje?). Tymczasem w radio, czy w centrach handlowych, gdzie ludzie stoją w niekończących się kolejkach królują zajechane do granic możliwości "Last Christmas" oraz "All I Want For Christmas Is You". Zresztą wystarczy podskoczyć na youtube, żeby przekonać się, że te dwa numery nagrane jeszcze w poprzednim tysiącleciu nadal cieszą się ogromną i niesłabnącą popularnością. "Last Christmas" ma prawie 191 milionów odsłon, natomiast "All I Want For Christmas Is You" niedługo stuknie 235 milionów (!) odsłon. Ale warto też odnotować, że w świątecznych kompozycjach swoich sił próbują również muzycy rockowi, czy metalowi. I zdecydowałem się wybrać 10 utworów rockowych/metalowych będących kompozycjami autorskimi (poza jedną), kolędowych coverów jest cała masa, więc ich nie ruszałem. Nie jest to zestawienie stopniowane, więc nie ma najlepszych, ani najgorszych, to po prostu luźna dyszka.

piątek, 25 listopada 2016

Podsumowanie miesiąca - październik 2016

Długo zabierałem się za podsumowanie października, ale to głównie wina braku czasu, jak i całkiem sporej ilości pozycji do przesłuchania. Niestety tak się składa, że październik i listopad to chyba najbardziej obsiane koncertami miesiące, co też miało spory wpływ na mój brak czasu. Na szczęście w końcu udało mi się wszystko ogarnąć. Jaki był październik? Bardzo nierówny. Obok świetnych wydawnictw wpadałem na typową średnicę (zdecydowana większość), a nawet na płyty, na które szkoda marnować czasu (kojarzycie Sonic Syndicate, czy Amaranthe?). Nawet zastanawiałem się, czy na ten jeden miesiąc nie wrócić do starej, bardziej obszernej wersji podsumowania miesiąca. Jednak przy braku czasu musiałem porzucić ten pomysł. Dlatego ostatecznie poniżej możecie poczytać wersję standardową, do której wybrałem 10 albumów, które zrobiły na mnie największe wrażenie spośród październikowych płyt. Niektóre pozycje wskoczyły dosłownie w ostatniej chwili, a inne niestety nie zmieściły się w dziesiątce, chociaż niczego tym płytom nie brakuje (np. nowe The Devil Wears Prada, Darkthrone, Korn, czy The Dillinger Escape Plan). Zapraszam do rzucenia okiem na moje podsumowanie października.

BTW klikając na tytuł płyty zostaniecie przeniesieni do Spotify lub Youtube.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Sentient Horror - Ungodly Forms (2016)

Sentient Horror - Ungodly Forms

Data wydania: 09.12.2016
Gatunek: death metal
Kraj: USA

Tracklista:
01. Into the Abyss...
02. Abyssal Ways
03. Die Decay Devour
04. Blood Rot
05. Splinter the Cross
06. Ungodly Forms
07. Beyond the Curse of Death
08. Suffer to the Grave
09. A Host of Worms
10. Of Filth and Flesh
11. Mourning (Instrumental)
12. Celestial Carnage

Skład:
Matt Moliti - wokal, gitara
Jon Lopez - giara
Ian Jordan - gitara basowa
Ryan Cardoza - perkusja

Recenzja powstała dzięki Redefining Darkness Records.

Szukając jakichś informacji odnośnie kapeli Sentient Horror trudno znaleźć coś na serwisach metalowych, nawet Metal-Archives milczy niczym grób. Formacja jeszcze pod nazwą Sentience została uformowana w 2014 roku w New Jersey. Głównym ogniwem grupy jest wokalista/gitarzysta Matt Moliti, który z początku samodzielnie zarejestrował trzy demówki, a te dość szybko spotkały się z pozytywnym odzewem. Ciekawie wyglądał proces formowania się kapeli. Jako, że Matt był nauczycielem muzyki bez problemu dobrał sobie odpowiednich kompanów, swoich byłych uczniów. Na początku do kapeli dołączyli Ian Jordan (gitara basowa) oraz Ryan Cardoza (perkusja), a dopiero później zespół uzupełnił odpowiedzialny za drugą gitarę Jon Lopez. Po uformowaniu się składu kapela zmieniła nazwę z Sentient na Sentient Horror. Za produkcję debiutanckiego albumu kapeli dowodzonej przez Matta Molitiego zabrał się sam Dan Swanö, co już samo w sobie jest sporym wyróżnieniem.

poniedziałek, 31 października 2016

7 płyt na halloween

Halloween to niepowtarzalna okazja, żeby zobaczyć jakieś horrory, ale nie tylko. Nie można zapominać o muzyce grozy, której wcale nie jest tak mało, a mam wrażenie, że jest niesłusznie pomijana. Wszelkie serwisy filmowe prześcigają się w tworzeniu kolejnych list produkcji na halloweenowy wieczór, natomiast rzadko spotykam się z listami wydawnictw muzycznych, które  nadały by się idealnie na taką noc. Dlatego sam postanowiłem przygotować takie krótkie zestawienie składające się z siedmiu płyt. Od razu zaznaczam, że chciałem ominąć wszelkie oczywistości w stylu Misfits, Samhain, King Diamond, czy Ghost. Przy tym starałem się, żeby było w miarę różnorodnie muzycznie, ale jednocześnie spójnie z tematyką DF. Dla ułatwienia pod każdą z płyt dodałem player Spotify lub link do płyty na Youtube (jeżeli danej pozycji nie było na wcześniej wymienionym serwisie).

wtorek, 18 października 2016

Podsumowanie miesiąca - wrzesień 2016

"Klęska urodzaju" - takim określeniem mógłbym nazwać wrzesień w temacie premier płytowych. Była tego taka masa, że nikt nie jest chyba w stanie tego wszystkiego przerobić. Przeważnie na później zostawiam sobie jakieś 5-6 płyt z danego miesiąca, a tym razem musiałem odpuścić aż 30 pozycji. Przy czym ponad połowę interesujących mnie albumów udało mi się przesłuchać. Jedne bardziej, a inne mniej wnikliwie. Wszak nie ma co się męczyć przy wydawnictwach, gdzie po przesłuchaniu połowy zawartości nadal wieje nudą i co chwilę nerwowo zerkam, ile jeszcze zostało do końca. Na szczęście (albo na nieszczęście) tego typu materiały stanowiły mniejszość. Ale w tym roku wrzesień nie tylko przygniatał ilością premier, ale też ich jakością. Wybranie tej najmocniejszej reprezentacji stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Zresztą nawet po jej wytypowaniu do samego końca przeprowadzałem roszady wewnątrz dziesiątki (poza podium, bo tutaj nie było mowy o jakichkolwiek zamianach). Tak mocnego miesiąca jeszcze w 2016 roku nie było i najprawdopodobniej już nie będzie.

niedziela, 25 września 2016

Steve 'n' Seagulls - Brothers In Farms (2016)

Steve 'n' Seagulls - Brothers In Farms

Data wydania: 09.09.2016
Gatunek: folk/bluegrass/rock
Kraj: Finlandia

Tracklista:
01. Aces High (Iron Maiden cover)
02. Sad but True (Metallica cover)
03. Wishmaster (Nightwish cover)
04. It's a Long Way to the Top (If You Wanna Rock 'n' Roll) (AC/DC cover)
05. You Could Be Mine (Guns n' Roses cover)
06. November Rain (Guns n'Roses cover)
07. In Bloom (Nirvana cover)
08. Symphony of Destruction (Megadeth cover)
09. Fill Up the Tank
10. Burn (Deep Purple cover)
11. The Pretender (Foo Fighters cover)
12. Self Esteem (The Offspring cover)
13. Out in the Fields (Gary Moore cover)
14. Born to Be Wild (Steppenwolf cover)

Skład:
Remmel – wokal, gitara akustyczna. bałałajka, mandolina
Herman – banjo, chórki, gitara akustyczna
Hiltunen – akordeon, kantele, mandolina, klawisze, flet
Pukki – kontrabas, chórki
Puikkonen – perkusja, chórki

Fińska kapela Steve 'n' Seagulls szturmem zdobyła internet. Ich pierwszy film, na którym coverowali numer "The Trooper" został umieszczony w sieci w czerwcu 2014 roku, ale to dzięki coverowi "Thunderstuck" wypłynęli na szerokie wody. Podejrzewam, że wówczas zdecydowana większość osób oglądających te filmiki myślała, że to jakieś żarty. Jakaś grupka wieśniaków gra rockowe i metalowe covery. Z jednej strony jest to świeże i ciekawe, a z drugiej bardziej zabawne niż angażujące. I prawdę mówiąc należałem do tej grupy ludzi, którzy myśleli, że to jednorazowy wybryk, a fińska kapela, której nazwa ewidentnie nawiązuje do amerykańskiego gwiazdora kina kopanego (Stevena Seagala) zgaśnie tak szybko, jak rozbłysła. Myliłem się. 9 września 2016 roku do sprzedaży trafiła druga płyta grupy Steve 'n' Seagulls.

czwartek, 15 września 2016

Podsumowanie miesiąca - sierpień 2016

Sierpień niespecjalnie obrodził w nowości płytowe. A może raczej obrodził w niespecjalne nowości płytowe. Patrząc na statystki (które prowadzę z zamiłowania) wychodzi na to, że to póki co najsłabszy miesiąc tego roku. Ale spokojnie, przed nami jeszcze grudzień, w którym pewnie wyjdą trzy płyty na krzyż i nie będzie czego słuchać. W każdym razie sprawdzając kolejne premiery sierpniowe jednym okiem spoglądałem na piętrzące się zapowiedzi na wrzesień. Z lekkim sercem wracałem do wakacyjnych nowości i starałem się wyciągnąć to co najlepsze.

sobota, 10 września 2016

Bleak Revelation - Afflictive Seclusion (2015)

Bleak Revelation - Afflictive Seclusion

Data wydania: 05.03.2015
Gatunek: death/doom metal
Kraj: Bułgaria

Tracklista:
01. Reflections
02. As If
03. Enslaved
04. Egoistic Considering
05. Perished
06. Clarity
07. Defiled By Clouds
08. Defiled By Clouds (single 2014)

Skład:
Alexander Dimitrov - gitara
Konstantin Zahariev - gitara, czysty wokal
Anton Andonov - gitara basowa, growl, chórki
Georgi Bogdanov - perkusja

Recenzja powstała dzięki Silent Assassin Promotions.

Przy okazji debiutanckiego albumu kapeli Bleak Revelation mam okazję tknąć dwóch elementów, które są mi obce. Pierwszym jest doom metal, którego kompletnie nie czaję, a zespoły grające w tym gatunku, których słucham mogę wyliczyć na palcach jednej ręki. Drugim elementem jest metalowa scena z kraju Bleak Revelation, czyli bułgarska. Podejrzewam, że "Afflictive Seclusion" jest pierwszym metalowym wydawnictwem z Bułgarii, jakie miałem okazję przesłuchać. Sama grupa pochodzi z Sofii i zaczęła swoją działalność w 2011 roku, a jej założycielem był Alexander Dimitrov. Następnie do zespołu dołączali kolejni muzycy, ostateczny skład po lekkich perturbacjach wykrystalizował się w 2013 roku, kiedy to Bleak Revelation zarejestrowali demówkę "Bleak Revelation". Z kolei rok później grupa wydała swój pierwszy singiel, "Defiled By Clouds" znalazł się również na ich pełnoprawnym debiucie, który trafił do rąk słuchaczy w marcu 2015.

poniedziałek, 5 września 2016

Any Given Day - Everlasting (2016)

Any Given Day - Everlasting

Data wydania: 26.08.2016
Gatunek: metalcore/djent
Kraj: Niemcy

Tracklista:
01. My Doom
02. Endurance
03. Levels
04. Coward King
05. Mask of Lies
06. Sinner's Kingdom
07. Hold Back the Time
08. Masquerade
09. Ignite the Light
10. Farewell
11. Arise
12. The Bitter Man

Skład:
Dennis Diehl - wokal
Andy Posdziech - gitara
Dennis Ter Schmitten - gitara, chórki
Michael Golinski - gitara basowa, chórki
Raphael Altmann - perkusja

Niemiecka grupa Any Given Day powstała w 2011 roku i swoim debiutanckim albumem "My Longest Way Home" niemal z miejsca wbiła się na szczyt mojego rankingu najbardziej obiecujących metalcore'owych kapel. Pierwszy materiał tej świeżej formacji niby nie był niczym nowym, ale grupa w świetny sposób łączyła ostre pierdolnięcie z melodyjnymi refrenami. Przy tym nie sprawiała wrażenia cukierkowej odmiany metalcore'a. Chociaż głównym powodem, dla którego często wracałem do "My Longest Way Home" był fakt, że ten album niesamowicie wciągał. Był niezwykle pozytywny, energetyczny i potrafił szybko rozładować największy wkurw. Dlatego sporo obiecywałem sobie po "Everlasting", który pojawił się niemalże równo dwa lata po wydaniu "My Longest Way Home".

czwartek, 1 września 2016

Metatrone - Eucharismetal (2016)

Metatrone - Eucharismetal

Data wydania: 11.03.2016
Gatunek: progressive/melodic power metal/christian metal
Kraj: Włochy

Tracklista:
01. Alef Dalet Mem
02. Molokai
03. Beware the Sailor
04. Wheat and Weeds
05. Latest News from Light
06. In Spirit and Truth
07. Mozart's Nightmare
08. Keep Running
09. Salva l'anima
10. Una parte di me
11. Regina Coeli
12. Alef Dalet Mem (Italian version)
13. Lascia che sia

Skład:
Jo Lombardo - wokal
Stefano "Ghigas" Calvagno - gitara, chórki
Dino Fiorenza - gitara basowa
Salvo "T-Metal" Grasso - perkusja
ojciec Davide Bruno - klawisze, growle

Recenzja powstała dzięki Rockshots Records.

Nie wiem, czy ktoś kiedyś przeprowadzał takie badania, ale podejrzewam, że zdecydowana większość osób słuchających metalu nie wyobraża sobie łączenia heavy metalu z chrześcijańskim przesłaniem. Oczywiście podchodząc do tematu stereotypowo można powiedzieć, że ciężka gitarowa muzyka jest nierozerwalnie związana z szatanem, piekłem i wszelkim złem. Wszak tak już się utarło, mimo tego, że gdyby się lepiej rozejrzeć można trafić na pokaźną rzeszę kapel grających chrześcijański metal. Wyciągając te najbardziej wyświechtane przykłady mógłbym rzucić takimi nazwami jak Narnia, Stryper, Living Sacrifice, Believer, czy Golden Resurrection. Przy czym są to formacje grające różne odmiany metalu, ale przekazujące chrześcijańskie treści. Zupełnie innym tematem jest chrześcijański metalcore, czy hardcore, gdzie ta reprezentacja jest jeszcze szersza. Jednak wracając do metalu, kilka lat temu nawet w polskiej telewizji pokazywany był brodaty mnich z Włoch (franciszkanin Frate Cesare), który udzielał się wokalnie w heavy metalowej kapeli Fratello Metallo. Wydany w 2008 roku album "Misteri" był raczej ciekawostką dla ludzi, którzy do tej pory nie mieli styczności z chrześcijańskim metalem, bo muzycznie niewiele miał do zaoferowania. Zupełnie inaczej jest z włoską grupą Metatrone, która w marcu 2016 wydała swój czwarty studyjny album.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Podsumowanie miesiąca - lipiec 2016

Długo trzeba było czekać na podsumowanie lipca, głównie z uwagi na to, że okres wakacyjny nie do końca sprzyja poznawaniu nowości muzycznych. Niestety miałem w planach zapoznać się ze znacznie większą ilością premier płytowych, ale jak zwykle wszystko szlag trafił, bo ciągle odkładałem to na później. Nagle okazało się, że jest końcówka sierpnia i jednak przydałoby się coś napisać, bo przecież dalsze przesuwanie terminu publikacji podsumowania lipca nie miałoby sensu. W związku z tym dość skrótowo, a raczej pobieżnie podszedłem do lipcowych premier, co pewnie zresztą widać w poniższym tekście.

niedziela, 21 sierpnia 2016

With Different Eyes - Inevitable (2016)

With Different Eyes - Inevitable

Data wydania: 30.04.2016
Gatunek: instrumental metalcore/djent/progressive metal/post-rock
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Origin
02. Waves Of Eternity
03. In Motion
04. Demons Of The Past
05. Yautja
06. Resurrection
07. Invasion
08. Design The Future (feat. Waldemar Jędruszak)
09. Reminiscence
10. The Distance (feat. Waldemar Jędruszak)
11. Spaceless
12. Inevitable

Skład:
Artur Jasiorski - gitara, programowanie perkusji i gitary basowej

Jeszcze jakąś dekadę temu nie byłem entuzjastą instrumentalnych wydawnictw metalowych. Wokal był dla mnie niezbędną i integralną częścią każdego albumu. Jeszcze jeden, czy dwa instrumentalne numery na danym wydawnictwie byłem w stanie zrozumieć, ale cały materiał pozbawiony wokalu? Moje podejście do tematu znacznie się zmieniło, kiedy w moje ręce wpadła płyta "Speed Metal Messiah" Joe Stumpa. To właśnie ten wydany w 2004 roku album ostatecznie przekonał mnie do tego, że płyta metalowa pozbawiona wokalu wcale nie jest uboższa. Wręcz wywołuje zdecydowanie większe emocje i sprawia, że takiego wydawnictwa słucha się z większą uwagą. W ostatnich latach prężnie rozwija się djent, w którego wersji instrumentalnej niepodzielnie króluje formacja Animal As Leaders z niesamowitym Tosinem Abasim na froncie. Ale na naszym krajowym poletku też mamy reprezentantów tego nurtu. With Different Eyes to świeży projekt, który jest dziełem jednego człowieka, Artura Jasiorskiego. W kwietniu muzyk wydał swój debiutancki album zatytułowany "Inevitable".

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Na skróty - odcinek 32

I znowu ponad miesiąc trzeba było czekać na kolejny odcinek "Na skróty". Z moich postanowień i obietnic systematyczności niestety nic nie wynika. Muszę przyznać, że tym razem miałem problem z doborem epek, nie chciałem skupiać się wyłącznie na jednym gatunku. Złapałem się za kilka wydawnictw. I tak do samego końca je sprawdzałem, żeby zdecydować, które finalnie wybiorę. Tym razem jest prawdziwa mieszanka gatunkowa i międzynarodowa (chociaż pozostajemy w Europie). Zapraszam do lektury 32 odcinka "Na skróty, a kolejnej odsłony cyklu możecie się spodziewać...pewnie w okolicach września.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Zombies Ate My Girlfriend - Retrocide (2015)

Zombies Ate My Girlfriend - Retrocide

Data wydania: 28.02.2015
Gatunek: groove metal/mdm/death metal/deathcore
Kraj: RPA

Tracklista:
01. Appropriate Hate Crimes
02. The Spear
03. Burn the Scene
04. Cold Cuts
05. Jahan
06. Dead Russian
07. Maranatha
08. Retrocide
09. Hail the Disaster

Skład:
Gavin Marchbank - wokal
Adriano Rodrigues - gitara
Chris Hall - gitara
Marc Olwage - giara basowa
Ferdi Groenewald - perkusja

Nauczyłem się, że najlepsze są te płyty, na które wpada się zupełnie przypadkowo. A to okładka jest nie tyle ładna, co intrygująca. A to tytuł płyty wyda się nadzwyczaj tajemniczy, ewentualnie nazwa kapeli od razu zdradza jej niezwykłe inspiracje (tyczy się to głównie kapel eksplorujących twórczość Lovecrafta). Ewentualnie zespół pochodzi z jakiegoś egzotycznego zakątka. W przypadku albumu "Retrocide" można mówić o spełnieniu przynajmniej kilku z tych warunków. Okładka ewidentnie wyróżnia się na tle typowych metalowych wydawnictw. Nazwa kapeli jest interesująca, a i kraj pochodzenia wydaje się z pozycji mieszkańca Europy dość niecodzienny. Formacja Zombies Ate My Girlfriend powstała całkiem niedawno, bo w 2012 roku w stolicy Republiki Południowej Afryki, Kapsztadzie. "Retrocide" to debiutancki album tej formacji, przed nim grupa wydała składającą się z czterech utworów epkę "Patient Zero".

sobota, 16 lipca 2016

Podsumowanie miesiąca - czerwiec 2016

Czerwiec był naprawdę mocny w tematyce premier płytowych. W każdym gatunku metalu, core'a, czy rocka miało pojawić się coś ciekawego. Zapoznając się z kolejnymi premierowymi materiałami miałem wrażenie, że czerwcowe nowości stanowią swoiste półrocze w pigułce. Sporo świetnych wydawnictw, ale też kilka (zaledwie kilka) średniaków, które stanowią margines. Ten miesiąc był kolejnym potwierdzeniem na to, że 2016 to naprawdę mocny rok w ostrym graniu, tylko trzeba wiedzieć, czego słuchać. Na pewno nie ma sensu nie ciągle krążyć wokół najbardziej znanych kapel, które w większości od dawna zjadają już własny ogon i nie są w stanie wymyślić niczego nowego. A teraz bez zbędnego gderania zapraszam do rzucenia okiem na moje top 10 czerwca.

wtorek, 12 lipca 2016

Whorion - The Reign Of The 7th Sector (2015)

Whorion - The Reign Of The 7th Sector

Data wydania: 27.04.2015
Gatunek: symphonic/technical death metal
Kraj: Finlandia

Tracklista:
01. Flesh of Gods
02. When the Moon Bled
03. Awakening
04. Blood of the Weak
05. Forbidden Light
06. Gates of Time
07. Immaculate
08. Arrival of Coloss

Skład:
Ari Nieminen - wokal
Ep Rautamaa - wokal, gitara
Antti Lauri - gitara
Dorian Logue - gitara basowa, chórki
Heikki Saari - perkusja

Recenzja powstała dzięki Inverse Records.

Whorion to jeszcze świeża fińska kapela, która co prawda została uformowana w 2009 roku, ale pełna ekipa zebrała się dopiero w 2013 roku. Już rok później formacja uderzyła z zawierającą cztery utwory epką "Fall Of Atlas". Nie trzeba było długo czekać na pełny debiutancki materiał, bo już 24 kwietnia "The Reign Of The 7th Sector" miał swoją premierę w Finlandii, a trzy dni później na całym świecie. Liderem i założycielem Whorion jest Ep Rautamaa, odpowiedzialny za partie gitarowe i wokalne.

niedziela, 3 lipca 2016

Na skróty - odcinek 31

Dość szybko udało mi się zabrać za 31 odsłonę cyklu "Na skróty", ale nie przyzwyczajajcie się do takiego stanu rzeczy. Nie chcę, żeby ten cykl wrócił stanu hibernacji, ale też kolejne odcinki będą się pojawiały mniej więcej w miesięcznych odstępach. Ale wracając do tematu, w 31 odcinku "Na skróty" kieruję swoją uwagę ku trzem jeszcze dość świeżym wydawnictwom, które krążą raczej wokół metalowej ekstremy. Niestety tym razem wielbiciele lżejszego grania nie znajdą dla siebie nic ciekawego. Ale zawsze mogą spróbować podejść do nieco cięższego grania, w końcu metal to metal.

niedziela, 26 czerwca 2016

Subliminal Fear - Escape From Leviathan (2016)

Subliminal Fear - Escape From Leviathan

Data wydania: 13.05.2016
Gatunek: cyber metal/modern mdm
Kraj: Włochy

Tracklista:
01. Phantoms Or Drones (feat. G. Bideau)
02. All Meanings They've Torn (feat. L. Mackrory)
03. Nexus
04. Escape From Leviathan
05. Evilution (feat. J. Howard)
06. Living In Another World (Talk Talk Cover)
07. Dark Star Renaissance
08. Self-proclaimed Gods
09. Limitless
10. The Disease Is Human Emotion

Skład:
Carmine Cristallo - czysty wokal
Matteo De Bellis - growle
Domenico Murgolo - gitara
Alessio Morella - giatara basowa
Ruggiero Lanotte - perkusja

Recenzja powstała dzięki Inverse Records.

Seth Siro Anton (SepticFlesh) to artysta nietuzinkowy. Do niedawna był znany głównie jako muzyk, ale od jakiegoś czasu grafiki jego autorstwa zdobią coraz większą rzeszę płyt metalowych i rockowych. Nic dziwnego, bo Seth w świetny sposób potrafi przedstawić piękno wykorzystując do tego celu przeważnie obskurne elementy. Okładki jego autorstwa są tajemnicze i przesiąknięte gotyckim mrokiem. I mimo tego, że coraz więcej kapel decyduje się na współpracę z Sethem, to albumy opatrzone obrazami jego autorstwa działają na mnie jak magnes. Jedną z formacji, której najnowsze dzieło zdobi grafika Setha z SepticFlesh jest włoska grupa Subliminal Fear pochodząca z Bari. Kapela powstała w 2001 roku i w maju 2016 dorobiła się swojego trzeciego pełnego wydawnictwa studyjnego. W grupie przez lata zachodziły spore zmiany personalne, jednak zawsze trzonem Subliminal Fear był basista Alessio Morella. W tym momencie skład zespołu bardzo przypomina jego początki, bo do zespołu wrócił zarówno pierwszy wokalista (Carmine Cristallo), jak i pierwszy gitarzysta (Domenico Murgolo), ponadto w 2015 roku grupę zasilili nowi członkowie: perkusista Ruggiero Lanotte oraz odpowiedzialny za growle Matteo De Bellis. W takim składzie zespół zarejestrował materiał zatytułowany "Escape From Leviathan", który został wydany 13 maja.

niedziela, 19 czerwca 2016

Na skróty - odcinek 30

No proszę, kolejny jubileusz cyklu "Na skróty", jeszcze nie tak dawno cieszyłem się, że udało się dobić do 25 odsłon, a teraz dorobiłem się kolejnych pięciu. 30 to już bardzo poważna liczba i podejrzewam, że nadal będzie rosła. Pewnie do 60 dobiję dopiero w 2021 roku, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że pierwszy odcinek "Na skróty" trafił na DF 21 marca 2011. Patrząc na tę okoliczność można powiedzieć, że statystycznie pojawiało się około pół odcinka na miesiąc. W tym, jak i w wielu innych przypadkach widać, że statystyka kłamie. No cóż kolejnym jubileuszem będzie 50 odcinek, do którego jeszcze mam sporo czasu. Tymczasem w bieżącej odsłonie zapraszam do eksploracji polskiej sceny muzycznej, na której naprawdę dużo się dzieje i jest bardzo różnorodnie. Na ten odcinek wybrałem trzy jeszcze bardzo świeże wydawnictwa, a jedno nawet jeszcze przedpremierowe.


środa, 15 czerwca 2016

Podsumowanie miesiąca - maj 2016

Maj był bardzo mocny w aspekcie premier płytowych. Naprawdę ciężko mi było wybrać dziesiątkę płyt, które w moim odczuciu wypadły najlepiej, a raczej takich, które sprawiły mi najwięcej frajdy. Jak to zwykle bywa nie udało mi się przesłuchać wszystkiego, co sobie zaplanowałem, ale to głównie z tego powodu, że nie chcę słuchać płyt po łebkach, a później robić sztuczne podsumowanie bazujące na pojedynczych odsłuchach. Chociaż jest coś w tym, że jeżeli album nie zaskoczy u mnie przy pierwszym odsłuchu to ciężko mi się później zmusić do kolejnych prób, no chyba chodzi o jakąś wyjątkową formację. Jeżeli spojrzycie sobie na majową listę premier to pewnie szybko dojdziecie do wniosku, że takich wyjątkowych kapel było sporo. Stąd też duża trudność przy ułożeniu finalnej listy top 10 piątego miesiąca 2016 roku.

niedziela, 12 czerwca 2016

Nerville - The Grand Design (2016)

Nerville - The Grand Design
Nerville na FB/Official

Data wydania: 09.04.2016
Gatunek: progressive metal/rock
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Cassini
02. Quadrilateral Circle
03. It's Only Rain
04. Rotten Wings
05. Billion Grains of Sand
06. Intermission
07. My Choice
08. Self Is An Illusion
09. Pale Blue Dot
10. Outro

Skład:
Paweł "Harnaś" Trzciński - wokal, gitara
Krzysztof Śmiałkowski - gitara
Michał Żuchowski - gitara basowa
Marcin Karpiński - perkusja

Początki łódzkiej kapeli Nerville sięgają 2004 roku, kiedy to dwóch braci, Paweł i Piotr Trzcińscy grywali sobie w garażu. Niedługo później dołączył do nich perkusista Marcin Karpiński i początkowo grupa w takim składzie, ale jeszcze pod nazwą Cholera po raz pierwszy zaprezentowała się publiczności. Niestety niedługo później zespół opuścił Piotr Trzciński i zaczęły się problemy personalne w zespole. Przez kapelę przewijali się kolejni młodzi muzycy, ale kompletnie nic z tego nie wychodziło, dopiero w 2012 roku coś się ruszyło, kiedy Nerville zasilił gitarzysta Krzysztof Śmiałkowski. Jednak nagrania na debiutancki album rozpoczęły się dopiero pod koniec 2015 roku, a przy wyborze utworów grupa postanowiła bazować na już gotowych kompozycjach. Dopiero wtedy zespół włączył do swoich szeregów basistę Michała Żuchowskiego, który trafił do Nerville dzięki Pawłowi Trzcińskiemu. W końcu "The Grand Design" ujrzał światło dzienne 9 kwietnia 2016 roku.

wtorek, 7 czerwca 2016

Acyl - Aftermath (2016)

Acyl - Aftermath

Data wydania: 01.06.2016
Gatunek: progressive groove/oriental metal
Kraj: Francja/Algieria

Tracklista:
01. Numidia
02. Mercurial
03. Gibraltar
04. Finga
05. Son Of Muhieddine
06. The Battle Of Constantine
07. Tin Hinan
08. Gaetuli
09. Equanimity
10. Pride

Skład:
Amine Acyl - wokal, gitara, gitara akustyczna, gitara basowa, oud, karkabou, bendir, udu, bonos, klawisze, chórki
Reda Ourdani - gitara, gitara akustyczna, karkabou, bendir, chórki
Salah Boutamine - gitara basowa, karkabou, berndir, chórki
Abderrahmane Abdallahoum - gitara, karkabou, bendir, chórki
Michael Varas - perkusja, karkabou, bendir, chórki

Formacja Acyl to francuska kapela mocno związana kulturowo z Algierią. Zresztą Reda i Amine dopiero w 2003 roku przeprowadzili się do Francji. Sama grupa rozpoczęła działalność w 2007 roku i trzy lata później wydała pierwszy materiał. Była nim epka "The Angel's Sin" zawierająca cztery kawałki. Dopiero dwa lata później grupa zadebiutowała pełnym studyjnym albumem zatytułowanym "Algebra". I tym wydawnictwem momentalnie mnie do siebie przekonali. Była to mieszanka progresywnego metalu i groove metalu, a wszystko to zostało podlane sporą dawką muzyki orientalnej. Niestety długo trzeba było czekać na drugi pełny materiał od formacji Acyl, ale w końcu "Aftermath" został wydany 1 czerwca 2016 roku.

czwartek, 2 czerwca 2016

The 69 Eyes - Universal Monsters (2016)

The 69 Eyes - Universal Monsters

Data wydania: 22.04.2016
Gatunek: goth'n'roll/gothic rock
Kraj: Finlandia

Tracklista:
01. Dolce Vita
02. Jet Fighter Plane
03. Blackbird Pie
04. Lady Darkness
05. Miss Pastis
06. Shallow Graves
07. Jerusalem
08. Stiv & Johnny
09. Never
10. Blue
11. Rock 'N' Roll Junkie

Skład:
Jyrki 69 - wokal
Bazie - gitara, chórki
Timo-Timo - gitara
Archzie - gitara basowa, chórki
Jussi 69 - perkusja

The 69 Eyes to kapela aktywnie działająca na scenie muzycznej od 1989 roku. Jakby nie patrzeć to kawał czasu i niejedna grupa w ciągu tych 26 lat zdążyłaby się rozpaść, reaktywować i jeszcze raz rozpaść. Tymczasem Helsińskie Wampiry trwają i ciągle nagrywają nowe płyty, dają energetyczne koncerty i kompletnie nie wyglądają na swój wiek (Jyrki69 za dwa lata będzie obchodził 50 urodziny). W kwietniu 2016 roku swoją premierę miał już 12 studyjny album tej fińskiej kapeli, która dość długo szukała swojego stylu. Ten ostatecznie wykrystalizował się na albumie "Wasting The Dawn" z 1999 roku. Od tamtej pory muzyka The 69 Eyes określana jest jako goth'n'roll, czyli połączenie gothic rocka z energicznym rock'n'rollem. Na następcę wydanego w 2012 roku "X" fani grupy musieli czekać aż 4 lata, czy warto było?

środa, 25 maja 2016

Defying - The Splinter of Light We Misread (2016)

Defying - The Splinter of Light We Misread

Data wydania: 20.05.2016
Gatunek: post-metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. The Sunlight Recedes
02. Till Shadow Is White
03. Irreversible
04. New Dawn Fades (Joy Divison cover)

Skład:
Piotr Stępiński - wokal, gitara
Rafał Warniełło - gitara (solówki)
Paweł Siemaszko - gitara basowa
Tomasz Semeniuk - perkusja, sample

Jeżeli już od jakiegoś czasu obserwujecie Dark-Factory to zapewne wiecie, że pierwszy raz o Defying napisałem w 2012 roku, kiedy recenzowałem demówkę tej olsztyńskiej formacji. Dwa lata później miałem okazję zająć się oceną debiutanckiego albumu tej grupy zatytułowanego "Nexus Artificial". O ile demówka pozostawiała sporo do życzenia, ale zdradzała spory potencjał muzyków, o tyle pierwsza pełna płyta zawierała materiał, którym członkowie Defying mogli się chwalić. Dwa lata po premierze "Nexus Artificial" grupa powróciła z nowym wydawnictwem, tym razem jest to mini album zatytułowany "The Splinter Of Light We Misread".

poniedziałek, 16 maja 2016

Podsumowanie miesiąca - kwiecień 2016

Patrząc wstecz, na poprzednie lata dochodzę do wniosku, że kwiecień należał do absolutnej czołówki miesięcy z najlepszymi premierami płytowymi. Oczywiście robiąc taką retrospektywę biorę pod uwagę wyłącznie albumy, które finalnie znalazły się w moich miesięcznych podsumowaniach. Kwiecień w 2016 roku nie wypadała słabiej, chociaż patrząc na zapowiedzi płytowe spodziewałem się zupełnie innego zestawienia top 10. Podobnie jak to było w podsumowaniu marca swoją uwagę skupiam wyłącznie na tej dziesiątce najlepszych według mnie wydawnictw, pomijając wszelkie materiały, które ukazały się w kwietniu, ale nie trafiły do mojego zestawienia. Kwiecień był bardzo progresywny i awangardowy, nie brakowało zaskoczeń, czy wielkich powrotów.

wtorek, 10 maja 2016

Na skróty - odcinek 29

29 odcinek poświęcam w całości muzyce rockowej, core'owej i metalowej, ale wzbogacanej o elektronikę lub elementy industrialne. Jeżeli jesteście zajadłymi przeciwnikami elektroniki i mieszaniu jej z ostrym graniem to raczej nie znajdziecie tutaj nic dla siebie (ale i tak zapraszam do lektury, tak w ramach przestrogi). Natomiast w przeciwnym wypadku może odnajdziecie tu materiał, który przyciągnie Was chociaż na chwilę, ewentualnie pozwoli Wam się oderwać od skostniałych metalowych gatunków. W końcu czasami warto zapuścić się w nieznane i odkryć jakąś perełkę, na którą pewnie nigdy by się nie zwróciło uwagi.


piątek, 6 maja 2016

Triagonal - Dichotomy Of Mind (2016)

Triagonal - Dichotomy Of Mind

Data wydania: 18.03.2016
Gatunek: heavy metal/death metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Bred To Kill
02. Rest From Fevers
03. Perihelium
04. Sound
05. Rose Of The Desert
06. Queen Of Rivers
07. Collapsed (Dignity)
08. Mourning
09. Cancer
10. Rose Of The Desert (feat. Wojciech Hoffmann)

Skład:
Remo Mielczarek - wokal, gitara basowa
Jacek Sikora - gitara
Wojciech Konicki - perkusja

Łódzka formacja Triagonal to dość świeży twór. Grupa powstała zaledwie rok temu, a w jej skład wchodzą doświadczeni muzycy, chociaż do tej pory realizujący się w dość odmiennych stylach muzycznych. Wojciech Konicki zaczynał karierę w latach 70-tych i występował w różnych rockowych składach. Jacek Sikora, założyciel formacji, praktycznie urodzony z gitarą w ręku i prężnie wspierający łódzką scenę metalową. Natomiast Remo Mielczarek to członek Triagonal posiadający największe doświadczenie na metalowej scenie (13 lat grał w składzie Sacriversum i 8 lat w Artosis). Z połączenia sił wspomnianych muzyków i fuzji różnorodnych gatunków dość szybko powstał pierwszy materiał, który znalazł się na debiutanckim albumie zatytułowanym "Dichotomy Of Mind". 

wtorek, 3 maja 2016

Koncertowy 2015 (top 30)

Cały czas się zastanawiałem, czy jest sens po pięciu miesiącach od zakończenia "rozliczenia" 2015 roku bawić się w podsumowanie koncertowe. I doszedłem do wniosku, że dlaczego nie? Układ jest podobny jak to było w poprzednim roku, czyli skupiam się na trzech elementach: plusach, minusach i top 30. No właśnie, zmianie uległ ten ostatni punkt. W poprzednich latach bawiłem się w ułożenie wszystkich koncertów, w których uczestniczyłem, oczywiście ustawiając je od najlepszych do najgorszych. Tym razem zdecydowałem, że lepiej skupić się na tym co dobre, więc podsumowanie dotyczy tylko 30 najlepszych imprez muzycznych, a pozostałe są wrzucone losowo na samym dole posta. I od razu uczulam, są tutaj brane pod uwagę prawie wyłącznie koncerty, które odbyły się w Warszawie (tym jedynym wyjątkiem jest Wacken). Powód takiego stanu rzeczy jest prosty, w stolicy jest taka masa koncertów, że nie widzę powodu, żeby jeszcze bujać się po całej Polsce i szukać kolejnych imprez muzycznych.


sobota, 30 kwietnia 2016

Prosto z półki: Soul Embraced - Mythos (2013)

Soul Embraced - Mythos

Data wydania: 09.07.2013
Gatunek: death metal/groove metal/christian metal/mdm
Kraj: USA

Tracklista:
01. They Live, We Sleep
02. Awaken The Catalyst
03. Transhuman
04. Like A Corpse
05. Luciferian Alliance
06. Perversion Of The Cross
07. Heartbroken Reaper
08. Counterfeit Gospel
09. The Invocation

Skład:
Chad Moore - wokal
Cody Smith - gitara
Jon Dunn - gitara basowa
Rocky Gray - perkusja

Soul Embraced to kapela grająca pierwotnie chrześcijański mdm. Grupę założyli Rocky Gray i David Sroczynski w 1997 roku. Szybko do składu dołączył perkusista Lance Garvin wchodzący w skład formacji Living Sacrifice, a niedługo później również wokalista Chad Moore. Pierwszym wydawnictwem Soul Embraced była epka "The Fleshless" wydana w 1999. Zaledwie rok później dorobili się pierwszej pełnej studyjnej płyty zatytułowanej "For The Incomplete" (znalazły się tutaj również utwory pierwotnie opublikowane na wspomnianej epce). Przez lata kapela się zmieniała, ale nie była zbyt aktywna jeżeli chodzi o wydawanie kolejnych materiałów. "Mythos" jest dopiero piątym studyjnym albumem Soul Embraced.

środa, 20 kwietnia 2016

Podsumowanie miesiąca - marzec 2016

Marzec nie był prostym miesiące i przyznaję się od razu, że nie udało mi się przesłuchać zbyt wielu płyt. Przede wszystkim zwalam to na spory natłok koncertów i innych zajęć, które odrywały mnie od słuchania albumów. Ale nie mogę narzekać na jakość wydanych w tym miesiącu materiałów. Oczywiście trafiło się jak zwykle kilka zgniłków, które próbowały psuć atmosferę, ale na szczęście stanowiły mniejszość. Patrząc na same zapowiedzi było w marcu sporo albumów, na które czekałem mocno zaciskając kciuki, ale były i takie, po których spodziewałem się dosłownie wszystkiego (od geniuszu, po totalne gówno). Tym razem podsumowanie jest krótsze niż zwykle i wrzucam tylko top 10.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Jesus Chrysler Suicide - Wybaczam Wam Wszystko (2016)

Jesus Chrysler Suicide - Wybaczam Wam Wszystko

Data wydania: 14.04.2016
Gatunek: industrial rock/alternative metal/punk rock
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Robdrajv
02. Polska chora
03. Pan Telewizor
04. Nielegalny
05. Wybaczam wam wszystko
06. Głowy
07. Ludzie Wschodu

Skład:
Tomasz "Szamot" Rzeszutek - wokal
Marcin "Cinek" Jasiewicz - gitara
Robert Grubman - gitara
Marcin "Baranina" Barański - gitara basowa
Michał Balon" Balogh - perkusja
Grzegorz "Yagas" Łagodziński - cybergłosy

Od czasu wydania przez JCS albumu "Eso Es" na każde kolejne wydawnictwo Rzeszowian trzeba bardzo długo czekać. Ale w przypadku tej kapeli cierpliwość się opłaca, bo po świetnym materiale wydanym w 1999 roku dopiero siedem lat później pojawił się bardzo dobry "Rhesus Admirabilis". I chociaż wydawnictwo było słabsze od przesławnego "Eso Es" to jednak dawało sporą dawkę energii i sprawiało, że czuło się tę satysfakcję, że jednak warto było czekać. I kiedy już miałem nadzieję, że formacja ruszy z kopyta i szybko nagra kolejny materiał znowu musiałem obejść się smakiem. W 2013 roku grupa nagrała klip do nowego numeru zatytułowanego "Robdrajv", a w 2014 wideo do kolejnego premierowego kawałka, tym razem noszącego tytuł "Polska chora". Jednak nic, a tym bardziej sami muzycy, nie zwiastowało żadnej nowej płyty. A wydawać by się mogło, że wspomniane klipy mogłyby być zapowiedzią nowego materiału, w końcu niczego im nie brakowało i świetnie nadawały się na single. Jednak na ten przyszło czekać fanom aż do 14 kwietnia 2016 roku. Czy warto było czekać aż 10 (!) lat na nowy album Jesus Chrysler Suicide?

środa, 13 kwietnia 2016

Na skróty - odcinek 28

Mam wrażenie, że każdy kolejny odcinek "Na skróty" rozpoczynam tym samym zdaniem - czyli "po dość długiej przerwie powraca...". A tym razem będzie inaczej. Nadeszła najwyższa pora na drugi odcinek "Na skróty" w 2016 roku. Jak zwykle postanowiłem pokrótce przybliżyć trzy epki, każda z zupełnie innych rejonów metalu, ale też każda z kapel pochodzi z innego zakątka świata. Chociaż jeden element jest wspólny w przypadku tych trzech wydawnictw - niejednorodność gatunkowa.


wtorek, 29 marca 2016

Khroma - Stasis (2016)

Khroma - Stasis

Data wydania: 01.04.2016
Gatunek: Finlandia
Kraj: alternative metal/djent/electro metal/nu-metal

Tracklista:
01. Brace Yourself
02. A Simple Lie
03. Wrong
04. The Push
05. Hydra
06. Acid On Skin
07. Truth Serum
08. Machinal
09. Alarmists

Skład:
Riku Rinta-Seppälä - wokal, elektronika
Mikko Merilinna - gitara, klawisze
Maarik Leppä - gitara basowa
Antti Honka - perkusja, wizaulizacje

Recenzja powstała dzięki Inverse Records.

Khroma to formacja o dość krótkim stażu, bo zaczęła swoją działalność w 2010 roku. A cztery lata później zadebiutowała albumem "Collapse". Muzyka Finów zawarta na pierwszej płycie była ciężka do jednoznacznego określenia. To mieszanka różnych gatunków i niekoniecznie związanych z metalem. Jednak debiutanckim materiałem muzycy zostawili po sobie trwały ślad wśród fanów eksperymentalnego metalu. Dwa lata po wydaniu pierwszego albumu grupa zaatakowała nowym studyjnym wydawnictwem zatytułowanym "Stasis".

środa, 23 marca 2016

Vampires Everywhere! - Ritual (2016)

Vampires Everywhere! - Ritual

Data wydania: 18.03.2016
Gatunek: post-hardcore/industrial rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. Intro
02. Black Betty
03. Perfect Lie
04. Interlude
05. The Ghost Inside My Head
06. Take Me To Church (feat. Alex Koehler)
07. The Demon Inside Me
08. Violent World
09. 9 Lives
10. American Nightmare
11. Truth In You

Vampires Everywhere! to tak naprawdę projekt jednego muzyka, a konkretnie wokalisty Michaela Vampire, który jako jedyny działa w tej kapeli od 2009 roku. Formacja z początku grała post-hardcore, natomiast album "Hellbound and Heartless" to mieszanka post-hardcore'u z industrialnym rockiem. 10 listopada 2013 roku, czyli zaledwie rok po wydaniu tego materiału kapela zawiesiła swoją działalność, a Michael przemianował ją na The Killing Light. Ale formacja nie istniała zbyt długo i wydała tylko epkę "The Killing Light". Na początku 2015 roku ponownie do żywych wrócił projekt Vampires Everywhere! i niedługo później zapowiedziany został nowy album, którego tytuł miał brzmieć "Ritual".

poniedziałek, 21 marca 2016

Resurrection - Betrayed By God (2016)

Resurrection - Betrayed By God
Resurrection na FB/Bandcamp

Data wydania: 01.03.2016
Gatunek: death metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Price of Enemies
02. Medical Murder
03. Give Me Your Flesh
04. Whore of Babylon
05. Betrayed by God
06. Pathetic
07. Necropsy

Skład:
Igor Bohuszewicz - wokal
Michał "Bado" Badowski - gitara
Romek Brzeziński - gitara
Dawid Piechociński - gitara basowa
Krzysztof Klingbein - perkusja

Resurrection to bardzo młoda kapela pochodząca ze Słupska. Zespół zaczął się formować w 2012 roku za sprawą gitarzysty Michała Badowskiego, którego celem było zebranie składu grającego thrash metal. Jednak wraz ze postępującymi zmianami w składzie i biorąc pod uwagę predyspozycje poszczególnych muzyków ewoluowała też stylistyka, w której poruszała się kapela Resurrection. I tak z thrash metalu formacja płynnie przeszła w death metal z niewielkimi elementami thrash metalu, a raczej death/thrashu. Po wydaniu demówki "Death Is Necessary" w 2015 roku, na którą to składały się starsze kompozycje grupy w końcu przyszedł czas na zarejestrowanie pełnoprawnego debiutanckiego albumu. I tak 1 marca kapela ogłosiła, że płyta "Betrayed By God" właśnie ma swoją premierę. Resurrection mają już za sobą koncertowe doświadczenie, występowali obok takich formacji jak Hate, Antigama, Squash Bowels, czy Tehace.

niedziela, 13 marca 2016

Podsumowanie miesiąca - luty 2016

Po bardzo dobrym styczniu przyszedł czas na luty, który wręcz pękał w szwach od świetnych zapowiedzi. Patrząc po samych kapelach, których nowe albumy miały się pojawić w drugim miesiącu 2016 roku mogłem zaryzykować stwierdzenie, że to będzie najlepszy luty od lat. Czekałem na sporo premierowych wydawnictw, które miały być nowymi studyjnymi płytami moich ulubionych kapel, przecież swoje materiały na luty zapowiedziały Oranssi Pazuzu, Royal Republic, After The Burial, Prong, Karma To Burn, Fleshgod Apocalypse, Myrath, Monster Truck, Lost Society, Black Cobra, czy belgijski The Resistance. Gdyby chociaż połowa z tego zestawu wydała dobre płyty, to już by było świetnie. A przecież w kolejce znalazło się też kilka formacji, których nowe albumy były wielką niewiadomą, ale przecież mogły wypalić. Bo nie wiedziałem czego oczekiwać po Rotting Christ, Drowning Pool, Aluk Todolo, Protector, czy Entombed A.D. Nie można było narzekać na brak nowości do słuchania w lutym.

poniedziałek, 7 marca 2016

Prosto z półki: Pathology - Screaming Within (2012)

Pathology - Screaming Within

Data wydania: 05.02.2012
Gatunek: heavy metal/progressive metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Tiny Monsters
02. Resurecting the Chaos
03. The Truth That Never Was
04. Unutterable Silence
05. Well of Sorrow
06. Every Step We Take Doesn't Take Us Any Closer to Horizon
07. Incomplete
08. Gdzie Nikt (bonus)

Skład:
Tomasz Struszczyk - wokal
Adam Jełowicki - gitara
Marcin Kulczycki - gitara
Maciek "Malarz" Malarski- gitara basowa
Agnieszka Trzeszczak - perkusja

Polskie Pathology to była pierwsza kapela o tej nazwie jaką poznałem, dużo później sięgnąłem po wydawnictwa amerykańskiej brutal death metalowej formacji Pathology. Polska grupa powstała w 1998 roku w Łodzi za sprawą dwóch gitarzystów - Adama Jełowickiego i Marcina Kulczyckiego. W kolejnych miesiącach skład powoli się kształtował, ale dopiero w 2002 roku Pathology z pełną obsadą nagrali swoje pierwsze demo, gdzie pojawił się świetny numer "Solitary Dwarf". Następnie grupa rok później wypuściła epkę "Prelude to Destruction", na którą składały się wszystkie utwory z demówki i bonusowo zamieszczony nowy kawałek "Somewhere". W tym samym roku zespół wydał singiel zawierający wspomniany utwór w dwóch wersjach językowych, angielskiej oraz polskiej. I w końcu po 9 latach od ostatniego materiału formacja wydała swój pierwszy pełny studyjny album, oczywiście już w nieco odmienionym składzie (chociaż tak naprawdę zmiany dotyczyły tylko perkusji).

czwartek, 3 marca 2016

Royal Republic - Weekend Man (2016)

Royal Republic - Weekend Man
Royal Republic na FB/Spotify

Data wydania: 26.02.2016
Gatunek: garage rock/rock'n'roll
Kraj: Szwecja

Tracklista:
01. Here I Come (There You Go)
02. Walk!
03. When I See You Dance With Another
04. People Say That I'm Over The Top
05. Kung Fu Lovin'
06. Weekend-Man
07. My Way
08. Follow The Sun
09. Uh Huh
10. Any Given Sunday
11. Baby
12. High Times!
13. American Dream

Skład:
Adam Grahn – wokal, gittara
Hannes Irengård – gitara, chórki
Jonas Almén – gitara basowa, chórki
Per Andreasson – perkusja, chórki

Royal Republic powrócili po czterech latach od wydania "Save The Nation". Po tym jak kilka razy odwiedzili Polskę i jeszcze w międzyczasie zaserwowali akustyczną epkę nagraną przy współpracy The Nosebreakers (2014). Ewidentnie po takim czasie byłem bardzo spragniony czegoś nowego od tej formacji. Co prawda akustyczna epka była czymś w miarę świeżym, chociaż z drugiej strony było to po prostu przedstawienie w zupełnie inny sposób znanych hiciorów z "Save The Nation" i "We Are The Royals". Zdecydowanie mój organizm domagał się czegoś nowego, a nie tylko odświeżonego. I tak oto Szwedzi wyskoczyli z klipem do numeru "When I See You Dance With Another". Od tej pory odliczałem dni do premiery ich nowego albumu, a był to dość długi okres, bo klip trafił do sieci 20 listopada.

środa, 24 lutego 2016

Na skróty - odcinek 27

Po dość długiej przerwie powraca cykl "Na skróty" - w sumie to już stały tekst, który staram się pisać przy okazji każdego kolejnego odcinka. Tym razem wrzuciłem do jednego worka wydawnictwa z różnych gatunków. Dwie formacje znałem wcześniej, więcej jestem w stanie się odnieść do ich poprzednich wydawnictwa, natomiast jeden rodzynek jest przedstawicielem lokalnej sceny i zaprezentował swój pierwszy krótki materiał. No nic, zapraszam do czytania i testowania poniższych epek.

środa, 17 lutego 2016

Charm Designer - Everlasting (2016)

Charm Designer - Everlasting

Data wydania: 19.02.2016
Gatunek: gothic/doom metal
Kraj: Kolumbia

Tracklista:
01. Everlasting
02. The Replicant
03. Never After
04. Disruption
05. Mentors
06. Inertial Drain
07. Endowar
08. By the Unmasked
09. Policy of Truth

Skład:
Andrés Herrera – wokal, gitara
Diego M. Giorgi – gitara basowa
Diego A. Morales – perkusja

Recenzja powstała dzięki Inverse Records.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem tytułowy kawałek z tego wydawnictwa zacząłem się zastanawiać, dlaczego do tej pory nie słyszałem o Charm Designer? Dopiero po chwili zauważyłem, że ta formacja ma na swoim koncie jedynie demówkę z 2006 roku i epkę "Blood Sounds" wydaną w 2008. Przy czym ta kolumbijska grupa istnieje już 15 lat i naprawdę nie mam pojęcia jak to się stało, że dopiero  teraz wydaje swój debiutancki album.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Podsumowanie miesiąca - styczeń 2016

Co roku mam takie przekonanie, że pierwszy miesiąc danego roku w muzyce jest prognostykiem na to, jaki będzie cały rok. I kiedy byłem gdzieś w połowie odsłuchiwania styczniowych nowości byłem trochę załamany, bo w uszy nie rzuciło mi się nic specjalnego. Miałem wręcz wrażenie, że każdy album jest tak zachowawczy, żeby tylko nie przedobrzyć, żeby zbytnio nie zaszaleć. Na szczęście im dalej w las tym ten obraz coraz bardziej się rozjaśniał i w końcu udało mi się znaleźć sporo świetnych i bardzo dobrych wydawnictw, które pewnie będą mi towarzyszyły nie tylko w 2016 roku, ale i w kolejnych latach.

wtorek, 9 lutego 2016

Wrathrone - Born Beneath (2016)

Wrathrone - Born Beneath

Data wydania: 22.01.2016
Gatunek: death metal
Kraj: Finlandia

Tracklista:
01. Born Beneath
02. Age of Decadence
03. Eternal Salvation
04. Failing Flesh, Enduring Spirit
05. Blunt Blade Birth
06. Dead End
07. Sea of Sickness
08. Carnal Lust

Skład:
Matti Vehmas - wokal
Lauri Holm - gitara
Vili Mäkinen - gitara, chórki
P. Wärri - gitara basowa
Mikael Ruoho - perkusja

Recenzja powstała dzięki Inverse Records.

Wrathrone to młoda fińska kapela, która swoją przygodę na scenie metalowej rozpoczęła 8 lat temu. Jednak ich pierwsze wydawnictwo w formie epki zatytułowanej "Left Unburied" pojawiło się dopiero w kwietniu 2013 roku. Największy zamęt w życiu Wrathrone miał miejsce w 2015 roku, kiedy to grupa komponowała i nagrywała materiał na debiutancki album. "Born Beneath" został wydany pod skrzydłami Inverse Records 22 stycznia 2016 roku.

czwartek, 4 lutego 2016

Prosto z półki: Cipher System - Central Tunnel Eight (2004)

Cipher System - Central Tunnel Eight

Data wydania: 02.11.2004
Gatunek: mdm
Kraj: Szwecja

Tracklista:
01. In Perfection
02. 24 Hours Left
03. What If
04. State Unknown
05. Central Tunnel Eight
06. Life Surrounds
07. C.S.I.
08. Sufferstream
09. Receive, Retrieve & Escalate
10. Complete
11. Slow Chemical-Controle H (Outro)

Skład:
Daniel Schöldström - wokal
Johan Eskilsson - gitara, wokal (czysty)
Magnus Öhlander - gitara
Henric Carlsson - gitara basowa
Pontus Andersson - perkusja
Peter Engström - klawisze, chórki

Miałem taki dość krótki okres w swoim życiu, kiedy kupowałem co popadnie ze sklepu niemieckiej wytwórni Lifeforce Records. Tak się akurat złożyło, że był to chyba jeden z pierwszych zagranicznych sklepów internetowych, w którym zdecydowałem się zaryzykować i zamówić kilka płyt. "Central Tunnel Eight" na pewno nie znajdował się w mojej pierwszej paczce, ale raczej w którejś z kolejnych (zresztą nigdy nie trafiłem na słabą płytę od tej wytwórni). O ile dobrze pamiętam, to to konkretne wydawnictwo zakupiłem przy okazji jakiejś sporej promocji w sklepie Lifeforce Records. No dobra, ale cóż to za kapela ten cały Cipher System? To szwedzka formacja grająca melodic death metal. Zespół powstał w 1995 roku, ale pod nazwą Eternal Grief, dopiero w 2001 roku szyld został zmieniony na Cipher System. Po tą nazwą grupa podpisała umowę z Lifeforce Records i zaczęła karierę od nagrania splitu z metalcore'ową kapelą By Night (o splicie napiszę w najbliższym "Na skróty"). Zaledwie kilka miesięcy później Szwedzi wydali omawiany "Central Tunnel Eight", który był ich debiutanckim materiałem.

niedziela, 31 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - top 30

Gatunkowe podsumowania już za nami, więc czas najwyższy na ostateczne top 30 2015 roku. Jak zwykle w tym zestawieniu nie biorą udziału debiutanckie albumy (tak zdecydowałem dawno temu i mocno się tego trzymam). Rok 2015 trochę różnił się dla mnie od poprzednich, ale nie chodzi o jakość wydawnictw, a raczej siłę rażenia konkretnych gatunków. Nadal świetnie wypada death metal, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, przy czym mocno zarysowuje się grupa kapel grających oldschoolowy death metal, co według mnie jest świetny prognostykiem na przyszłość. W thrashu spore znaczenie zaczynają mieć przedstawiciele nowej fali thrashu. Bardzo dużo ciekawych wydawnictwo pojawiło się w rockowym graniu i były to przeważnie materiały bardzo różnorodne. Ogólnie w premierach płytowych rok 2015 uważam za bardzo udany, chociaż zupełnie inny od lat poprzednich - jednak inny nie znaczy gorszy. Oczywiście w poniższym zestawieniu nie znajdziecie opisów albumów, tych musicie poszukać w poszczególnych podsumowaniach gatunkowych. Dla zainteresowanych pod każdą pozycją zostawiam link do albumu na Spotify, ewentualnie do Youtube.

sobota, 30 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - heavy/power/melodic metal

Coś słabo z heavy i power metalem w 2015 roku, zresztą patrząc na moje zestawienie można dojść do wniosku, że w tych gatunkach praktycznie nic się nie pojawiło. I niestety prawda jest taka, że nawet wydawnictwa, z którymi wiązałem jakieś nadzieje raczej okazywały się zaledwie przyzwoite. Dlatego w podsumowaniu zdecydowaną większość stanowią albumy z nurtu progressive metal (i to dość szeroko rozumianego). To trochę rozbija to ostatnie gatunkowe podsumowanie 2015 roku, ale czyni je też dużo ciekawszym niż można było się spodziewać.

piątek, 29 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - hardcore/metalcore/deathcore

W core'owych gatunkach jak zwykle było zatrzęsienie nowości i było w czym wybierać. Nowe materiały prezentowały zarówno te znane i lubiane formacje, jak i te mniej znane, ale też te mniej lubiane. Nie brakowało też debiutantów. W 2015 roku zauważyłem pewną tendencję, część kapel deathcore'owych zaczyna wyhamowywać i łagodzą stylistykę, a jakiej się poruszają. Przykładem mogą być nowe wydawnictwa Thy Art Is Murder, Make Them Suffer czy Veil Of Maya. Nie wszystkie wydawnictwa też nie były tak dobre, jakbym się spodziewał i tutaj lista mogłaby być baaardzo długa, ale ograniczę ją do kilku pozycji: Terror, Reflections i Buried In Verona. Oczywiście to kapele, których nie wymieniłem w największych rozczarowaniach. Ale to nie czas na narzekanie, a raczej na chwalenie, więc przejdźmy do sedna.

czwartek, 28 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - metal mix

Co roku bawię się w tłumaczenie, czym jest "metal mix", więc i tym razem to zrobię. Za tą dość głupią nazwą kryje się obszerny wór, do którego trafiają wydawnictwa, które nie do końca pasują do innych zestawień. Mogą się tutaj znaleźć albumy będące mieszanką różnych gatunków, jak i wszelkiej maści gatunków, których nigdzie nie było - np. sludge, stoner, czy folk. I za każdym razem zastanawiam się, dlaczego to zestawienie nie kończy podsumowań gatunkowych i nigdy nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie, więc tym razem nie będę robił wyjątków.

środa, 27 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - industrial/electro metal

Przyznam, że miałem nie lada problem z industrialem w 2015 roku. Niby nie brakowało nowych płyt, mniej i bardziej znanych kapel. Ale na jeden świetny materiał przypadało kilka średnich i słabych. Oczywiście zdarzały się również wydawnictwa absolutnie asłuchalne, które pod przykrywką industrialu czy NDH chowały jakiś zakamuflowany folk w najgorszej możliwej postaci. Na szczęście kiedy przed zabraniem się za podsumowanie spojrzałem na listę albumów w klimacie industrial metal, industrial rock, czy electro metal to nie miałem wielkich problemów ze złożeniem najlepszej dziesiątki, a nawet dorzuciłem jeszcze pięć pozycji, które warto sprawdzić. Swoją drogą spora część z kapel zamieszczonych w poniższym podsumowaniu znalazła się w takim samym topie w 2012 roku.

wtorek, 26 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - groove/thrash metal

W 2015 roku z thrash metalem miałem ogromny problem, podobnie było z groove metalem. I przyznam od razu, że złożenie tej listy najlepszych 10 albumów przysporzyło mi sporo kłopotu. Dlaczego? Bo ze znanych mi ekip grających w tych dwóch gatunkach praktycznie tylko kilka wydało swoje nowe wydawnictwa. Reszta jest chyba w jakimś stanie hibernacji. Biorąc to pod uwagę nie zdziwcie się, jeżeli w poniższym zestawieniu zobaczycie sporo niezbyt popularnych formacji thrash metalowych. Oj 2015 rok był wyjątkowo słaby w tym gatunku.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - rock

Ubiegły rok był ewidentnie bardzo dobry dla rocka, wręcz świetny. Pełna różnorodność, mieszanki stylistyczne, nowe wydawnictwa uznanych kapel, ale też sporo świeżych grup, które z wielkim entuzjazmem i przytupem wbiegły na scenę. Czy było na co narzekać? Mógłbym powiedzieć, że na powrót Crazy Town, ale czy ta kapela jeszcze kogoś interesuje? Śmiem wątpić (no może jakąś grupkę zagorzałych fanów). Dla mnie rok 2015 należał do rocka. Ten gatunek rządził niepodzielnie i wybór 10 najlepszych albumów był bardzo trudny, ale jednak się udało.

niedziela, 24 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - death metal

W death metalu znowu sporo się działo. Do tej pory nie było roku, w którym miałbym problem z wytypowaniem przynajmniej 20 albumów w tym gatunku, których warto posłuchać. Oczywiście w 2015 nie było inaczej, do łask wraca oldschoolowy death metal, co bardzo mnie cieszy. To dudniące brzmienie wydobywające się jakby z czeluści grobowca momentalnie wywołuje uśmiech zadowolenia na mojej twarzy. Ale nie samym staroszkolnym death metalem żyje człowiek, więc w poniższym zestawieniu znajdziecie prawdziwy przekrój przez death metalową scenę 2015 roku.

sobota, 23 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - black metal

Black metal niejedno ma oblicze i wiedzą o tym wszyscy, którzy w mniejszym, bądź większym stopniu obserwują tę scenę. Niegdyś black metal grany był po garażach i ubarwiany był mrożącymi krew w żyłach historiami o nieludzkich wybrykach muzyków, dzisiaj coraz bardziej rozpowszechniony i przystępny, coraz lepiej wyprodukowany i mieszany z innymi gatunkami. W tym odmianie metalu dokonał się chyba największy postęp na przestrzeni ostatnich lat i słychać to w nowościach płytowych. Rok 2015 nie różnił się niczym szczególnym od lat poprzednich, tak jak wcześniej, tak i teraz masa była nowych wydawnictw utrzymanych w duchu tradycyjnego black metalu, jak i wszelkich mieszanek z black metalem w roli gatunku dominującego.


czwartek, 21 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - polskie albumy

Polska scena w 2015 roku pękała w szwach od nowych albumów w klimatach metalowych i około metalowych. Naprawdę było w czym wybierać, chociaż w większości błyszczeli debiutanci, którzy przebojem wbijali się do pierwszej ligi polskiego metalu. Tak jakby starzy wyjadacze postanowili odpocząć i dać szansę na wykazanie się młodym. I nawet gdybym chciał powiedzieć kilka gorzkich słów odnośnie naszej sceny w 2015 roku, to nie bardzo mam jak. Udało mi się przesłuchać sporo nowych wydawnictw i w najgorszym wypadku były one dobre. Żadnych wpadek nie zanotowałem, ale może też dlatego, że niektóre newralgiczne przypadki omijałem szerokim łukiem.


wtorek, 19 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - debiuty

Debiuty, debiuty, debiuty - w 2015 roku było tego niemałe zatrzęsienie. Ale to akurat bardzo dobrze, że ciągle rośnie baza zespołów, które warto obserwować. Tym bardziej, że niektóre z nowych projektów muzycznych naprawdę potrafią zaskoczyć. W tym roku pojawił się spory wysyp debiutanckich albumów na polskiej scenie metalowej, więc niech nikogo nie zdziwi tak liczna reprezentacja rodzimych formacji w poniższym zestawieniu.

niedziela, 17 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - rozczarowania

Jak co roku swoje podsumowanie zaczynam od największych rozczarowań płytowych. I tak jak to zwykle bywa w poniższym anty-topie biorę pod uwagę wyłącznie wydawnictwa, z którymi faktycznie wiązałem jakieś nadzieje (mniejsze, bądź większe, ale zawsze jakieś). W związku z tym nie znajdziecie tutaj wydawnictw młodych kapel, czy debiutów (tak się złożyło, że nie ma nawet debiutów super-grup). Jeśli miałbym jakoś ocenić rok 2015 pod kątem rozczarowań, to chyba w niczym szczególnym nie różnił się od lat poprzednich. Tak jak w 2014, 2013, czy 2012 bez większych problemów udało mi się zebrać 10 największych rozczarowań. I taka mała uwaga, jeżeli jakaś słaba płyta nie znalazła się w poniższym zestawieniu to oznaczać może tyle, że nie wiązałem z nią żadnych nadziei (idealnym przykładem tego może być album All That Remains).

czwartek, 7 stycznia 2016

Podsumowanie miesiąca - grudzień 2015

Grudniowe zestawienia zawsze są najtrudniejsze. Ciężko jest przygotować podsumowanie kiedy jest masa nowości płytowych, tak jak to miało miejsce w październiku, ale jest jeszcze gorzej, jak tych nowości płytowych jest garstka. W końcu wśród tych zaledwie kilku pozycji zawsze trafią się jakieś muzyczne koszmarki, których nie da się słuchać i nagle okazuje się, że wybór dziesięciu naprawdę porządnych albumów okazuje się niezwykle trudny. Czasami wręcz niewykonalny, dlatego w ostatni miesiącu 2012 roku byłem zmuszony do przygotowania tylko top 5. Po prostu nie było w czym wybierać. Tym razem spojrzałem nieco szerzej, faktycznie wśród znanych mi formacji była absolutna posucha, dlatego w tym podsumowaniu postanowiłem sięgnąć po nowości płytowe mniej znanych formacji. Przygotujcie się na zatrzęsienie debiutantów.