Pokazywanie postów oznaczonych etykietą belgia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą belgia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lutego 2015

Creature With The Atom Brain - Night Of The Hunter (2015)

Creature With The Atom Brain - Night Of The Hunter

Data wydania: 27.02.2015
Gatunek: alternative/experimental/psychodelic/noise rock
Kraj: Belgia

Tracklista:
01. Part 1
02. Part 2
03. Part 3
04. Part 4
05. Part 5

Skład:
Aldo Struyf - wokal, gitara, programowanie, klawisze, perkusja, gitara basowa, flet
Jean-Philippe de Gheest - perkusja
Damien Vanderhesselt - perkusja
+ goście

Zacznę może od tego, że Creature With The Atom Brain to jedna z moich ulubionych rockowych kapel. Postacią centralną w tej formacji jest multiinstrumentalista Aldo Struyf, który poza wszelkiej maści instrumentami oraz programowaniem zajmuje się tutaj również śpiewem. Muzyka Creature With The Atom Brain jest bardzo ciężka do zaszufladkowania. Każdy z ich dotychczasowych albumów zawierał w sobie bardzo różnorodny materiał, który krążył gdzieś w okolicach wielu podgatunków rocka, ale wszystko skupiało się na eksperymentalnym podejściu do muzyki. Aldo wraz ze swoimi kompanami na każdym utworze zawartym na albumie potrafił zaskoczyć czymś niezwykłym, dlatego każde kolejne wydawnictwo od tej formacji jest wielką niewiadomą.

sobota, 2 kwietnia 2011

Sonic Retribution Tour 2011


Sonic Retribution Tour 2011
(01.04.2011, Warszawa, klub Progresja)

Skład koncertu:
Death Angel - thrash metal (myspace)
Suicidal Angels - thrash metal (myspace)
Resistance - deathcore (myspace)
Adimiron - death/thrash (myspace)

czwartek, 12 sierpnia 2010

Creature With The Atom Brain - Transylvania (2009)



Creature With The Atom Brain - Transylvania

Creature With The Atom Brain na myspace

Data wydania: 10.04.2009
Gatunek: psychodelic rock
Kraj: Belgia

Tracklista:
01. I Rise The Moon 03:20
02. The Color Of Sundown 04:33
03. Something Is Wrong 04:21
04. Transylvania 06:00
05. Lonely Light feat. Mark Lanegan 05:25
06. Spinnin The Black Hole 03:36
07. Darker Than A Dungeon 07:14
08. Sound Of Confusion 03:07
09. Make Noise 03:00
10. The Lonesome Whistle 06:13

"Transylvania" to drugie wydawnictwo belgijskiej formacji kryjącej się pod nazwą Creature With The Atom Brain - nazwa zaczerpnięta z jednego ze starych horrorów. Zadebiutowali (i tutaj źródła podają różnie) w 2008 roku wydawnictwem "I Am The Golden Gate Bridge", wcześniej nagrali dwie epki, które wydawali kolejno w latach 2005 i 2006. Sama kapela swoją działalność rozpoczęła w 2005 roku. Odnośnie premiery "Transylvania" również są nieścisłości - jedne źródła podają, że to rok 2009, a inne, że to 2010. Kompletnie nie znam się na psychodelicznym roku, ale wierzę wszelkim tagom, jakie znalazłem w sieci, że to faktycznie psychodeliczny rock.

Panowie grają bardzo stononwaną odmianę rocka, która posiada naprawdę fajny, przybrudzony klimat. Wolne tempo towarzyszy każdemu kawałkowi - także jak łatwo się domyślić nie usłyszymy tutaj przebojowych kawałków, które nadawałyby się do puszczania w radio. Sam album do najdłuższych nie należy (niecałe 47 minut), ale miałem wrażenie, że jest bardzo dłuuugi - to pewnie zasługa tego wolnego tempa. Można powiedzieć, że to całkiem fajny usypiacz, gdyby nie fakt, że zawsze coś na tym albumie nie pozwala przymknąć oczu. Atmosfera jest jakaś niepokojąca - zwłaszcza pod koniec albumu. W ogóle granie naprawdę atrakcyjne - choć jak wspomniałem wolne i pozbawione energii. Mimo wszystko polecam, bo tutaj nie chodzi o energię i szybkie tempo - jest naprawdę dobry, wciągający klimat. Najlepsze kawałki - "Transylvania", "The Color Of Sundown", "Darker Than A Dungeon" i "The Lonesome Whistle" (te pogrubione zdecydowanie najlepsze).

Klip do utworu tytułowego:
CWTAB - Transylvania

Ocena: 7/10

sobota, 10 października 2009

Damn Your Idols - Damn Your Idols (2008)


Damn Your Idols - Damn Your Idols

Rok wydania: 2008 
Gatunek: groove metal 
Kraj: Belgia 

Tracklista: 
01. Damn Your Idols
02. Shine
03. Message To My Maker
04. The Ideal Chapter
05. Act Like A Saint
06. Turn Blood Into Wine
07. Man In The Whole
08. Never Enough
09. Life Holds Us Down
10. Cry For Compensation
11. Never Let You Go 

 Debiutancki krążek, co prawda muzycy grali już wcześniej w innym zespole (Massif), które nie znam. Zeszłoroczne wydawnictwo Damn Your Idols to bardzo żywiołowy groove metal. Nóżka cały czas tupie do rytmu. Nie powiem, album mnie wciągnął - może nie jest to nic specjalnie odkrywczego, ale granie jak najbardziej przyjemne. Bardzo ciekawe informacje prasowe o tym krążku można znaleźć na "majspejsowym" profilu zespołu. W każdym razie mnie takie granie jak najbardziej interesuje chociaż momentami przydałby się większy kop - w takim "Man In The Whole" aż się prosi, żeby perkusista przypierdolił i zaczął jakąś walkę z gitarzystą. Ale widocznie zamysł był inny - chociaż nie można mieć pretensji do zespołu, bo kawałek i tak dobry. Chociaż moim absolutnym faworytem jest kawałek tytułowy - jednocześnie otwieracz. Jak zacząłem słuchać tego krążka to momentami wydawało mi się, że to jeden bardzo długi utwór - nie tyle, że kawałki się ze sobą zlewają, ale tworzą zgrabną całość. Ogólnie to bardzo dobry album, nie wnoszący niczego nowego, ale bardzo dobrze wykorzystujący znane dotąd elementy. Polecam. 

Ocena: 8/10

niedziela, 20 września 2009

Battalion - Welcome To The Warzone (2008)


Battalion - Welcome To The Warzone

Rok wydania: 2008
Gatunek: death metal
Kraj: Belgia

Skład zespołu:
Ruben Luts - wokal
Pieter Vandeputte - gitara
Kristof - gitara basowa
Erwin Schellekens - perkusja

Tracklista:
01. Mechanize Blitzkrieg
02. Cracks Of My Coffin
03. Ten-Thousand Corpse Ditch
04. Throne Of Lies
05. Blunt Force Trauma
06. Curb Stomp
07. Verdun Meat Grinder
08. Radiation Holocaust
09. Opening The Blastdoors To Hell
10. Mass Incinerator

Drugi album belgijskiego Battalion został nagrany w zeszłym roku i jedyna zmiana personalna nastąpiła na stanowisku perkusisty i muszę przyznać, że to słychać. Przede wszystkim nie słychać tak bardzo tych werbli, są one jakby schowane.

Ale poza zmianą personalną na "Welcome To The Warzone" znajduje się materiał na podobnym poziomie co na "Winter Campaign". Stylistycznie też nic się nie zmieniło - chociaż wydaje mi się, że tempo jest trochę wolniejsze - może być to tylko złudzenie, bo część kawałków skutecznie przeczy temu twierdzeniu, np. zamykający płytę "Mass Incinerator".

Ale porównując "Welcome To The Warzone" mam wrażenie, że tutaj panowie więcej jeżdżą czołgiem niż biegają z karabinami. Nowy perkusista wniósł trochę świeżości w staroszkolnym bitewnym death metalu, który zespół prezentował na poprzednim krążku - nie chodzi mi bynajmniej o to, że nagle zespół gra jakiś modern battle death metal, bo tak nie jest. Jednak praca perkusji różni się od tej, którą prezentował Oosterwijck. I tutaj wymienię dwa najlepsze kawałki - "Throne Of Lies" i "Mass Incinerator" - głównie za odpowiednie tempo połączone z ciężarem.

Płyty pierwszej jak i drugie słuchałem z ogromną przyjemnością - zespół prezentuje niezwykle równy poziom, mam nadzieję, że na tych dwóch albumach nie poprzestaną. Na pierwszej jak i drugiej unosi się duch Bolt Thrower i czuć unoszący się swąd prochu i słychać echa niedaleko odbywającej się batalii. Mimo wszystko jakoś przydałoby się te dwie płyty rozdzielić - dlatego "Winter Campaign" dostaje ode mnie ocenę 9/10, a "Welcome To The Warzone" 8,5/10. Już piszę dlaczego akurat taki rozkład punktów. "Winter Campaign" wydaje mi się bardziej wciągające - dla mocniejszego nakreślenia klimatu zespół dorzucić różne "wojenne" wstawki, czego brakuje na drugim albumie (takie dodatki występują tylko pod koniec "Mass Incinerator" i na początku "Mechanized Blitzkrieg"). I dwójka wydaje mi się bardziej walcowata. To tylko tyle, bo tak naprawdę obydwie płyty są bardzo dobre i powtórzę to jeszcze raz - wielbiciele Bolt Thrower powinni znać obydwa krążki zespołu Battalion.

Ocena: 8,5/10

Battalion - Winter Campaign (2005)


Battalion - Winter Campaign

Rok wydania: 2005
Gatunek: death metal
Kraj: Belgia

Skład zespołu:
Ruben Luts - wokal
Pieter Vandeputte - gitara
Kristof - gitara basowa
Tom Van Oosterwijck - perkusja

Tracklista:
01. Spitfire
02. Bombenkrieg
03. Warfiend
04. Nuclear Devastation
05. Winter Campaign
06. Monolith
07. Skeleton City
08. Superior Firepower
09. Defcon 696
10. The Swarm (Locust Invasion)
11. Ghost Of War

Debiutancki album Belgów - od razu słychać lekkie podjazdy pod Bolt Thrower. Ale to nic dziwnego, w końcu to właśnie Brytyjczycy najlepiej zagrali bitewny death metal, a jak się uczyć to tylko od najlepszych.

Na sam początek zostajemy zaatakowani Spitfire'ami - 30 sekundowe intro mające na celu wprowadzić słuchacza w odpowiedni nastrój - zresztą w dalszej części płyty znajdziemy też kilka wstawek "wojennych". Już od "Bombenkrieg" mamy staroszkolny łupany death metal - podejście jak najbardziej słuszne, dlatego fani Bolt Thrower mogą spokojnie sięgnąć po album Battalion, gwarantuję, że nie będą rozczarowani. Co prawda nie ma tutaj hipnotycznych riffów, ale za to zespół nadrabia agresją. Przeważają tutaj szybsze kompozycje z chwilowymi zwolnieniami - także typowych walców raczej próżno tutaj szukać. Jedno co mnie trochę drażni to chwilami gra perkusji - zwłaszcza wtedy kiedy do gry wtrąca się werbel. Poza tym o "Winter Camapign" złego słowa powiedzieć nie można - zwłaszcza jak spojrzy się na Battalion jak na debiutantów. A najlepszym numerem jest zdaje się "Nuclear Devastation" - chociaż wyróżnianie jakiegokolwiek utworu na tym albumie jest trochę naciągane, bo równie dobrze mógłbym tutaj wymienić każdy inny kawałek znajdujący się na "Winter Campaign".

Debiutancki krążek Battalion to chyba jeden z ciekawszych debitów w kategorii bitewny death metal w ostatnich latach. Granie wciągające, pełne agresywnych, ciężkich riffów i niesamowity klimat.

Ocena: 9/10