Pokazywanie postów oznaczonych etykietą industrial black metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą industrial black metal. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 - industrial/electro metal/rock

Przyznam, że z industrialem w 2016 roku miałem spory problem, ale to w większości wina kiepskich wydawnictw. Któż mógłby się spodziewać, że Peter Tägtgren po owocnej współpracy z Tillem Lindemannem wyda koszmarek w postaci "Coming Home"? Albo, że Rob Zombie zamiast komponować dobre numery skupi się na wymyśleniu najbardziej przekombinowanego tytułu dla swojej nowej płyty? To były dwa pewniaki, które niemal na starcie stawiałem w top 10. Jak się jednak okazało płomień mojej wiary w te dwa projekty został szybko ugaszony. A to tylko dwie najpoważniejsze kłody jak industrialne granie rzuciło mi pod nogi w 2016 roku. Jednak metodą prób i błędów, po przebrnięciu przez masę albumów ze stada totalnej bylejakości i przeciętności udało mi się wybrać 10 albumów, które faktycznie wpadły mi w ucho i zakładam, że zostaną ze mną na dłużej niż tylko do końca podsumowania minionego roku.

środa, 15 kwietnia 2015

Anaal Nathrakh - Desideratum (2014)

Anaal Nathrakh - Desideratum

Data wydania: 24.10.2014
Gatunek: industrial black metal/grindcore
Kraj: UK

Tracklista:
01. Acheronta Movebimus
02. Unleash 
03. Monstrum in Animo
04. The One Thing Needful
05. A Firm Foundation of Unyielding Despair
06. Desideratum
07. Idol
08. Sub Specie Aeterni (Of Maggots and Humanity)
09. The Joystream
10. Rage and Red
11. Ita Mori

Skład:
Dave Hunt - wokal
Mick Kenney - gitara, gitara basowa, programowanie

Kapelę Anaal Nathrakh będzie można zobaczyć podczas Asymmetry Festival 2015.

Formacja Anaal Nathrakh to praktycznie od zawsze był dwuosobowy projekt (pomijając pierwsze dwa lata działalności), któremu nie straszne były ścieżki prawdziwej metalowej ekstremy. Początkowo muzycy grali piwniczny black metal pełen brudu i amatorskiego brzmienia (oczywiście zabieg celowy). Kapela przez lata zmieniała swój styl, a przy czwartym studyjnym wydawnictwie zaczęła włączać do swojego repertuaru industrialne elementy. "Desideratum" to już ósma płyta Brytyjczyków z Anaal Nathrakh.

sobota, 25 stycznia 2014

Podsumowanie 2013 - industrial/electro metal/rock

Rok 2013 był niespecjalnie dobry w kategoriach industrial czy electro metalu. Ledwo udało mi się zebrać 10 płyt, które faktycznie zrobiły na mnie wrażenie i do których często wracałem. Nie bardzo wiem z jakiego powodu nastąpiła taka posucha - w końcu w industrialnym graniu nie ma żadnych ograniczeń. Nie wszystkie kapele muszą się wzorować na Rammsteinie, czy Mansonie. Takich kopii R+ kilka pojawiło się w 2013 roku, ale nic ciekawego z tego nie wynikło. Industrialny metal w 2013 to była poza nielicznymi wyjątkami bieda z nędzą. Mam nadzieję, że w 2014 to ulegnie znacznej poprawie.


poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Dodheimsgard - Supervillain Outcast (2007)



Dodheimsgard - Supervillain Outcast

Dodheimsgard na myspace

Data wydania: 26.03.2007
Gatunek: industrial black metal/avantgarde black metal
Kraj: Norwegia

Tracklista:
01. Dushman 00:56
02. Vendetta Assassin 04:33
03. The Snuff Dreams Are Made Of 04:57
04. Horrorizon 04:03
05. Foe X Foe 04:11
06. Secret Identity 01:15
07. The Vile Delinquents 04:20
08. Unaltered Beast 04:39
09. Apocalypticism 05:04
10. Chrome Balaclava 01:41
11. Ghostforce Soul Constrictor 04:14
12. All Is Not Self 05:57
13. Supervillain Serum 04:23
14. Cellar Door 00:56
15. 21st Century Devil 05:37

Skład kapeli:
Kvhost - wokal
Vicotnik - gitara, programowanie, drugi wokal
Thrawn - gitara, drugi wokal
Clandestine - gitara basowa
Mort - sample, programowanie
Czral - perkusja

Dodheimsgard to dziwna norweska formacja, której w pewnym momencie coś się poprzestawiało i zaczęli kombinować w black metalu - zrobili to z prawdziwą pompą, czego efektem jest właśnie album "Supervillain Outcast" wydany w 2007 roku. Ten jakże uroczy album został wydany przez Moonfog i jest póki co ostatni w dość okazałej dyskografii DHG.

Pierwszym kawałkiem, który usłyszałem z tego albumu był udostępniony przed premierą "Apocalypticism" - coś pięknego. Transowy wstęp i utrzymanie go w tle w dalszej części utworu. Łączenie ze sobą elementów pozornie zupełnie sprzecznych - taki jest właśnie ten kawałek. Przy czym muszę zaznaczyć, że jest dość łagodny i nie spełnia tutaj roli odsiewacza (jedynie może odsiać black metalowych purystów). A refren jest naprawdę niezły i szybko wpada w ucho. Taki bardzo nie-black metalowy jest ten kawałek. Chaos, ale jednocześnie wszystko sprawia wrażenie ułożonego z niezwykłą precyzją. Ten kawałek może nie jest do końca reprezentatywny dla całego albumu, bo rozrzut na całość jest dość mocny, więc ciężko powiedzieć, żeby jakikolwiek numer był tutaj reprezentatywny dla całości. Czym jeszcze ten album zadziwia? Wszystki. Bo niby jak podejść do "chóralnych przerwyników", które kapela serwuje kilka razy na tym wydawnictwie? Nie wiadomo, jest to swojego rodzaju urozmaicenie, które jednak sprawia, że "Supervillain Outcast" jest wydawnictwem nietuzinkowym (zwłaszcza jak na black metal). I co z tego, że "Vendetta Assassin" to raczej standard industrial black metalu? Skoro już dalsze kawałki mocno odbiegają od tych standardów? Oczywiście nie ma tutaj miejsca na brzdąkanie na mandolinie, czy jakieś popisy na harfie przy akompaniamencie liry korbowej. Zdecydowanie więcej tutaj zabawy elektroniką (w każdej postaci) i mieszaniem tego z black metalem w różnej postaci. Aczkolwiek trafiają się też takie rodzynki jak "All Is Not Self", który przesycony jest melancholijnym klimatem gotyckiej pieśni wzbogaconym o elektronikę. Czy ten album odsiewa? Na pewno niejednego odsieje, innego zainteresuje, jeszcze inny będzie szukał innych kapel tego pokroju. Mimo tego mieszania, które nie raz tutaj akcentowałem kapela nie wyzbyła się black metalowego napierdolu i w większości utworów próbuje przekazać słuchaczowi nieco agresywnej muzyki (choć dalekiej od raw black metalu - całe szczęście). Dla kogo jest ten album? Dla wszystkich znudzonych black metalem, dla wszystkich, kórzy szukają czegoś nowego, czegoś ciekawego. I w końcu dla tych, którzy lubią avantgardę, jak i elektronikę.

"Supervillain Outcast" był pierwszym albumem DHG, po który dane mi było sięgnąć. Jeśli ktoś chce się przekonać do tej kapeli, albo w ogóle zacząć z nią przygodę to nie widzę na horyzncie bardziej odpowiedniego albumu. Album świetny i godny polecenia.

Ocena: 9/10

piątek, 23 kwietnia 2010

Void - Posthuman (2003)



Void - Posthuman

Void na myspace

Rok wydania: 2003
Gatunek: industrial black metal
Kraj: UK

Tracklista:
01. Cypher
02. Neutron Flux
03. Pathogen Bombshell
04. Syndrome
05. Future Horror Aura
06. Sulphur Horror Sickness
07. Zero Signal Pattern
08. Posthuman

Kapelę odkryłem dopiero wczoraj podczas poszukiwania wcześniejszych projektów, w których udzielał się Kvohst (ex-DHG). Void to band, który powstał w 1999 roku i na swoim koncie z pełnych wydawnictw mają wyłącznie "Posthuman", którego premiera przypadła na 2003 rok. Album został nagrany w dwu-osobowym składzie - Ionman (Kvohst) zajął się wokalem, a OCD wszystkim pozostałym. Gdyby brać pod uwagę skład, to można by przypuszczać, że panowie wydali zapewne coś prostego i słabego. Nie można się jednak bardziej mylić. Na "Posthuman" podejście do mieszanki industrialu i black metalu okazuje się naprawdę ciekawe. Muzyka razem z wokalem stanowią jedność - a raczej wzajemnie się uzupełniają. Muzyka to prawdziwy industrial pokrzepiony nieco black metalową stylistyką - album przenosi słuchacza w przyszłość, do świata, w którym istoty ludzkie są gatunkiem wyginiętym. Wszędzie pracują maszyny i muzyka brzmi, jakby to one jako jedyne pozostały na Ziemi - zapomniane, przeżarte przez rdzę. Może i to napisałem to jakiś tam bełkot, ale takie mi towarzyszą wrażenie podczas któregoś już z kolei odsłuchu tego albumu. Zdecydowanie jest to bardziej industrial niż black metal, dlatego trafia do tego działu. Album po prostu świetny.

Ocena: 8,5/10

wtorek, 25 sierpnia 2009

The Cosa Nostra Klub - L'Hymne a la Joie (2007)


The Cosa Nostra Klub - L'Hymne a la Joie

Data wydania: 2007
Gatunek: industrial black metal/experimental
Kraj: Francja

Tracklista:
01. L'Hymne à la Joie
02. Cosa Nostra Klub
03. The Martialist
04. Total Eclipse of Dead Europa
05. Vote for Winners
06. Die Holzhammermethode
07. Dinner is Ready
08. The Doomsday
09. Inexorable Parade

Skład zespołu:
Nicolas St Morand (Hreidmarr) - Wokal
Jean-Sébastien Ogilvy - Gitary
Jean-Emmanuel Artfield-Lautrec - Gitara Basowa
Sylvain Deslaves - Perkusja

Drugie wydawnictwo The CNK, które można nazwać kontynuacją stylu wypracowanego na debiutanckim albumie - choć nie do końca. Jest tutaj nutka eksperymentu, symfonii i nadal mnóstwo energii, która była wszechobecna na "Ultraviolence über Alles". Do tego wszystkiego oczywiście trzeba dodać nutkę szaleństwa.

Count Nosferatu Kommando - Ultraviolence über Alles (2002)

Count Nosferatu Kommando - Ultraviolence über Alles

Rok wydania: 2002
Gatunek: industrial black metal
Kraj: Francja

Skład:
"Mr Heinrich von B. - gitary, klawisze, sample
Mr Hreidmarr Sick Fucker No1 - wokal, programowanie
Gościnnie:
Melissa de Sainte Croix - gitara basowa
Doktor Holocausto - perkusja

Tracklista:
01. Political Police
02. Jim Beamed Ahnenerbe TV
03. L.K. Nosferat
04. Kommando '96
05. Apology
06. Get A Gun - Shoot At Random
07. Love Game Over
08. Bunkermoon Khaos 3

Debiutancki materiał The CNK (wówczas jeszcze pod szyldem Count Nosferatu Kommando) to swoiste określenie stylu tej formacji - zwłaszcza patrząc na wczesne wydawnictwa kapeli, kiedy to jeszcze parali się garażowym black metalem.

The CNK


Rok powstania: 1996
Gatunek: Industrial metal
Kraj pochodzenia: Francja

Zespół do tej pory nagrał dwa krążki - jeden pod szyldem Count Nosferatu Kommando, natomiast drugi pod szyldem Cosa Nostra Klub. Według mnie pierwsza nazwa bardziej pasowała do muzyki przez nich prezentowanej.