W 15 odcinku "Drogi do podsumowania 2021" znajdziecie kolejnych pięć premierowych wydawnictw z 2021 roku. Jak zwykle poza krótką notką o danym tytule w poście zamieściłem po jednym klipie promującym dane wydawnictwo oraz link do Spotify.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alternative rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alternative rock. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 listopada 2021
poniedziałek, 22 listopada 2021
Droga do podsumowania 2021 (odc. 66-70)
Chciałbym napisać, że jestem już na półmetku "Drogi do podsumowania 2021", ale jednak z początkowych 140 albumów do przypomnienia zrobiła się nieco dłuższa lista - głównie dochodzą nowe premiery, które pojawiają się od czasu opublikowania pierwszego odcinka. Tymczasem łapcie kolejną piątkę składającą się na 14 odcinek cyklu. Jak zwykle w poście znajdziecie krótkie notki o pięciu albumach, linki do Spotify oraz klipy.
Tagi:
2021,
alternative metal,
alternative rock,
AVA,
darksynth,
darkwave,
droga 2021,
gost,
lantlos,
metalcore,
nu-metal,
pop rock,
post-metal,
progressive metal,
shoegaze,
synthpop,
times of grace,
vctms
poniedziałek, 8 listopada 2021
Droga do podsumowania 2021 (odc. 51-55)
Zapraszam na kolejny zbiorczy odcinek "Drogi do podsumowania 2021". Znajdziecie tutaj kolejnych pięć ciekawych albumów, które miały swoją premierę w mijającym roku. Jak zawsze poza krótką notką odnośnie danego wydawnictwa znajdziecie również jeden klip oraz link do każdego z albumów na Spotify.
Tagi:
2021,
alternative rock,
blues rock,
dream pop,
droga 2021,
hard rock,
heavy psych,
helloween,
landmvrks,
metalcore,
motorpsycho,
nu metal,
post-hardcore,
power metal,
psychodelic rock,
smith/kotzen,
turnstile
czwartek, 4 listopada 2021
Droga do podsumowania 2021 (odc. 46-50)
I właśnie z tym odcinkiem dochodzimy prawie do 1/3 zaprezentowanych płyt z 2021 roku, które będę brał pod uwagę tworząc swoje podsumowanie Top 30 za mijający rok. Początkowo planowałem 150 wydawnictw w tym cyklu, ale przecież do końca roku jeszcze trochę czasu, a z każdym tygodniem pojawiają się kolejne premiery. W związku z tym zakładam, że "Droga do podsumowania 2021" będzie liczył trochę więcej niż 30 odcinków, czyli spodziewajcie się ponad 150 wydawnictw. Tymczasem zapraszam do rzucenia okiem na kolejną piątkę.
czwartek, 9 marca 2017
Popsysze - Kopalino (2017)
Popsysze - Kopalino
Data wydania: 11.02.2017
Gatunek: alternative rock/experimental rock
Kraj: Polska
Tracklista:
01. Kopalino
02. Linia numer osiem
03. Pobrzeże
04. Jądro ciemności
05. Kasieńka
06. Wieje Wiatr
07. Kurhan
08. Słońce
09. Powiedz co widziałeś
10. Latarnia
Skład:
Jarosław Marciszewski – gitara, gitara akustyczna, perkusja, elektronika, wokal
Jakub Świątek – perkusja, elektronika, wokal
Sławomir Draczyński – gitara basowa, gitara, perkusja
Zabierając się za odsłuch płyty "Kopalino" kompletnie nie wiedziałem, co mnie czeka. Wszak nigdy wcześniej nie dane mi było słyszeć o kapeli Popsysze. Nazwa jest tak charakterystyczna, że na pewno bym ją zapamiętał, gdyby ktoś wcześniej mówił mi o tej formacji. To, co wiedziałem o płycie "Kopalino" przed jej odpaleniem, to fakt, że muzycy Popsysze, podobnie do recenzowanego niedawno debiutu kapeli Varmia, rejestrowali swój materiał w spartańskich warunkach. Z tymże tutaj odbyło się to w domku letniskowym we wsi Kopalino, a nie w starej szopie nad rzeką.
sobota, 21 stycznia 2017
Podsumowanie 2016 - rock
Obok black metalu to właśnie rock rządził dla mnie w 2016. W ubiegłym roku dalej odkrywałem post-rocka i ze sporą satysfakcją mogę napisać, że ten gatunek naprawdę potrafi pozytywnie zaskakiwać. Ale obok wydawnictw spokojniejszych, czy bardziej stonowanych pojawiło się też sporo tych, które za sprawą swojej przebojowości i energii momentalnie wpadały w ucho. Podobnie jak w poprzednim roku miałem spory problem z ułożeniem listy dziesięciu najlepszych rockowych albumów, bo płyt, które chętnie bym w tym zestawieniu widział było zdecydowanie więcej.
Tagi:
2016,
acoustic rock,
alternative rock,
ambient,
aor,
garage rock,
hard rock,
post-rock,
progressive rock,
psychodelic rock,
southern rock,
stoner rock,
top2016
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Podsumowanie 2015 - rock
Ubiegły rok był ewidentnie bardzo dobry dla rocka, wręcz świetny. Pełna różnorodność, mieszanki stylistyczne, nowe wydawnictwa uznanych kapel, ale też sporo świeżych grup, które z wielkim entuzjazmem i przytupem wbiegły na scenę. Czy było na co narzekać? Mógłbym powiedzieć, że na powrót Crazy Town, ale czy ta kapela jeszcze kogoś interesuje? Śmiem wątpić (no może jakąś grupkę zagorzałych fanów). Dla mnie rok 2015 należał do rocka. Ten gatunek rządził niepodzielnie i wybór 10 najlepszych albumów był bardzo trudny, ale jednak się udało.
Tagi:
2015,
alternative rock,
art rock,
country rock,
experimental rock,
garage rock,
hard rock,
occult rock,
post-punk,
progressive rock,
rock,
rock'n'roll,
top2015
piątek, 20 lutego 2015
Creature With The Atom Brain - Night Of The Hunter (2015)
Creature With The Atom Brain - Night Of The Hunter
Data wydania: 27.02.2015
Gatunek: alternative/experimental/psychodelic/noise rock
Kraj: Belgia
Tracklista:
01. Part 1
02. Part 2
03. Part 3
04. Part 4
05. Part 5
Skład:
Aldo Struyf - wokal, gitara, programowanie, klawisze, perkusja, gitara basowa, flet
Jean-Philippe de Gheest - perkusja
Damien Vanderhesselt - perkusja
+ goście
Zacznę może od tego, że Creature With The Atom Brain to jedna z moich ulubionych rockowych kapel. Postacią centralną w tej formacji jest multiinstrumentalista Aldo Struyf, który poza wszelkiej maści instrumentami oraz programowaniem zajmuje się tutaj również śpiewem. Muzyka Creature With The Atom Brain jest bardzo ciężka do zaszufladkowania. Każdy z ich dotychczasowych albumów zawierał w sobie bardzo różnorodny materiał, który krążył gdzieś w okolicach wielu podgatunków rocka, ale wszystko skupiało się na eksperymentalnym podejściu do muzyki. Aldo wraz ze swoimi kompanami na każdym utworze zawartym na albumie potrafił zaskoczyć czymś niezwykłym, dlatego każde kolejne wydawnictwo od tej formacji jest wielką niewiadomą.
czwartek, 22 stycznia 2015
Podsumowanie 2014 - rock
Tak patrząc na swoje zestawienie jeszcze przed jego opublikowaniem naszła mnie taka refleksja, że żaden z albumów, który znalazł się w tej dziesiątce nie był przeze mnie wyczekiwaną pozycją. Ot skoro już dany materiał się pojawił to posłuchałem i dopiero wtedy niestłamszony żadnymi wygórowanymi oczekiwaniami zaczynałem doceniać słuchaną płytę. O niektórych wydawnictwach dowiedziałem się w dniu premiery, albo nawet długo po niej, więc trudno mówić tu o wyczekiwaniu na dzień zero. W każdym razie do rocka, hard rocka i wszelkich gatunków pokrewnych niespecjalnie się przykładałem w 2014 roku, a jednak nie miałem problemu z wybraniem płyt, do których często wracałem i pewnie jeszcze częściej będę wracał w przyszłości.
niedziela, 4 lipca 2010
Write This Down - Write This Down (2010)
Write This Down - Write This Down
Write This Down na myspace
Data wydania: 20.04.2010
Gatunek: alternative rock?/emo-rock/emo-core/screamo
Kraj: USA
Tracklista:
01. Alarm The Alarm 03:30
02. Despite Your Valor 03:35
03. Renegade 03:09
04. Hand Grenades 03:16
05. I Never Said That I Was Through With You 02:55
06. Center Of Attention 02:54
07. Citadel 03:57
08. Redemption 03:12
09. We Shot The Moon 02:44
10. Kings And Councilors 03:16
11. Heaven And Hell 01:43
Skład zespołu:
Chad
Johnny
Nate
Kapele, które swoją muzykę określają jako "alternative rock", czy też "alternative metal" wyrastają ostatnimi czasy jak grzyby po deszczu. Za łatką "alternative metal" przeważnie chowają się przeważnie kapele, które jeszcze nie tak dawno grały nu-metal. Co się zmieniło? Muzyka stała się łagodniejsza, wokalista mnóstwo emocji wkłada w śpiewanie, ale wszystko to brzmi jakby było robione dla nastolatków. Jak się okazuje podobna plaga dotyka gatunek, którego nazwa brzmi "alternative rock". Jeszcze nie tak dawno w tym nurcie grała np. kapela 30 Seconds To Mars - chociaż kojarzona była zdecydowanie bardziej z nurtem emo. Podobnie jest z Write This Down.
Chociaż panowie próbują wyglądać na dorosłych, określają się jako alternatywni - w końcu to teraz takie modne - to grają jakąś odmianę emo rocka ze sporą dawką przebojowości, a nawet można by się pokusić o określenie emocore. Chociaż tego core są śladowe ilości, bo samo screamo nie sprawia jeszcze, że kapelę należy rozpatrywać w kategoriach core. Tutaj momentami pojawia się ostrzejszy wokal, który zaraz zostaje przytłumiony przez czysty wokal, którzy działa niczym balsam, który ma ukoić nerwy tych, którym je zszarpały występujące śladowo ryki. Można powiedzieć, że panowie z Write This Down są bardzo niezdecydowani, bo gdyby na tym albumie znalazło się więcej kawałków takich jak "Renegade" czy nawet "We Shot The Moon" (chociaż ten pierwszy zdecydowanie lepszy), a mniej kawałków w stylu "Hand Granades" czy niezwykle przebojowy "I Never Said That I Was Through With You" to byłby to na pewno przynajmniej przyzwoity album. Niestety na tym wydawnictwie znajdują się tylko dwa dobre kawałki (te, które wymieniłem jako pierwsze), a pozostałe to nic innego jak emo-klocki, które wspierane są przez wątpliwą przebojowość. Czy nawet akustyczne ballady takie jak "Citadel" czy "Heaven And Hell".
Jeśli kogoś ten album doprowadził do płaczu to chyba tylko z powodu jego żałosności. Nawet recenzowana kiedyś przez mnie Alesana brzmiała ostrzej i bardziej dojrzale niż ten materiał, który ewidentnie brzmi jakby był kierowany do grona nastolatków, którzy muszą pozbierać się po pierwszym zawodzie miłosnym. Jeśli ktoś chce się wkurwić, ewentualnie kogoś bardzo nie lubicie to jak najbardziej polecam album Write This Down.
Ocena: 3/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.png)
