poniedziałek, 22 maja 2017

Podsumowanie miesiąca - kwiecień 2017

"Marność nad marnościami i wszystko marność" - tym cytatem mógłbym opisać moje poszukiwania płyt do ułożenia kwietniowej topki. Jakiego albumu bym nie sprawdzał wydawał mi się najwyżej średni i patrząc na listę premier nie widziałem żadnego światełka w tunelu. A nawet kiedy już coś tam z przodu zdawało się świecić, to było to tylko odbicie jakiejś dawno upadłej i dogasającej właśnie gwiazdy. Kwiecień w porównaniu z marcem wygląda niczym ubogi i trochę przygłupi krewny, którego ulubionym zajęciem jest leżenie na wyrze i dłubanie w nosi. Oczywiście przy całym zacięciu jakie jeszcze umiałem z siebie wykrzesać udało mi się znaleźć dziesięć pozycji, które z czystym sumieniem mogę polecić. Jedak było to naprawdę trudne i stąd podsumowanie miesiąca pojawia się na DF dużo później niż zwykle to miało miejsce. Poza tym był to dziwny czas, taki miesiąc nieoczekiwanych powrotów, zresztą przynajmniej kilka z nich znalazło dla siebie miejsce w moim zestawieniu. 

środa, 19 kwietnia 2017

Podsumowanie miesiąca - marzec 2017

Marzec był dość specyficznym miesiącem, w którym dość szybko wykrystalizowała mi się piątka najlepszych wydawnictw. W związku z tym nie bardzo miałem motywację, żeby grzebać gdzieś głębiej w poszukiwaniu brakującej piątki. Ta niemal przyszła sama. Ale ma to też swoje minusy, bo przez to mogłem pominąć jakieś naprawdę wartościowe albumy, które nie rzuciły mi się w oczy, czy raczej w uszy. Oczywiście zapraszam do wrzucania do komentarzy pozycji, których ewidentnie brakuje w moim podsumowaniu.

BTW zgodnie z pojawiającymi się sugestiami jednego ze znajomych zmieniłem kolejność topki (od 10 do 1).

BTW2 jak zwykle klikając na tytuł albumu z mojej topki zostaniecie przeniesieni do Spotify.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Podwójne uderzenie kapeli Mastema

Death metalowa kapela Mastema powstała w 2010 roku w Szczecinie. I jak to zwykle bywa w początkowej fazie działalności nie było lekko. Muzycy zdobywali pierwsze szlify, grupa koncertowała i powoli zbierała się do zarejestrowania pierwszego materiału. Ten w końcu został nagrany w Monroe Sound Studio w 2012 roku. "The Murderer's Tale" powstawał w czteroosobowym składzie: Peter (wokal), Phobos (gitary), Sethrendral (gitara basowa), Kriss (perkusja). Materiał pierwotnie został zaprezentowany szerokiej publiczności 10 maja 2013 roku. Kapela nie próżnowała i jeszcze w 2013 roku ponownie zawitała do Monroe Sound Studio, żeby zarejestrować drugi album. "Golden World" został nagrany już w trzyosobowym składzie: Peter (wokal), Phobos (gitary, gitara basowa), Kriss (perkusja). Ostatecznie album ukazał się dopiero 31 marca 2017 roku za sprawą wydawnictwa Via Nocturna, w tym samym dniu na nośniku fizycznym pojawił się ponownie "The Murderer's Tale". W jednym dniu ukazały się dwa albumy tej samej kapeli, z których każdy pokazuje inne oblicze death metalu.

Recenzja powstała dzięki Via Nocturna.

sobota, 25 marca 2017

Na skróty - odcinek 34

Ten "okrągły" 34 odcinek cyklu "Na skróty" jest jednocześnie dopiero (albo już) drugim w tym roku. Od pierwszej odsłony tej serii niedawno minęło dokładnie 6 lat (pierwszy odcinek zawitał na DF 21 marca 2011 roku). Wówczas cykl wyglądał zupełnie inaczej i nie bardzo miałem pomysł, w którym kierunku powinien pójść. Od jakiegoś czasu w "Na skróty" pojawiają się wyłącznie epki, nie inaczej jest i tym razem. Starałem się wybrać trzy wydawnictwa z zupełnie innych metalowych rejonów.

niedziela, 19 marca 2017

Podsumowanie miesiąca - luty 2017

Po rewelacyjnym styczniu przyszła pora na luty. I podobnie jak w poprzednim miesiącu w tym również było czego słuchać. Poziom wydawnictw okazał się bardzo wyrównany, ale w lutym znalazło się trochę więcej słabszych płyt. I traf chciał, że orbitowały one głównie w bardziej melodyjnej stylistyce - melodic metal, power metal i symphonic metal. Niestety wszystko brzmiało bliźniaczo podobnie i ciężko było coś z tego wyciągnąć. Na szczęście to był tylko promil lutowych premier. Zdecydowaną większość stanowiły wydawnictwa dobre i bardzo dobre, a nie zabrakło też świetnych materiałów, dla których już szykuję wygodne miejscówki w rocznym podsumowaniu.

środa, 15 marca 2017

No Salvation - Defiling Verses (2015)

No Salvation - Defiling Verses

Data wydania: 26.10.2015
Gatunek: death metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Intro
02. You Rise In Vain
03. Veritas Obscura
04. Coroner's Friend
05. Among The Mistakes Of God
06. Niosący Światło

Skład:
Szymon Bielawski - wokal
Marcin Meioh - gitara
Ścina - gitara
Tomasz Burkowicz - gitara basowa
Grzegorz Kiecok - perkusja

No Salvation to death metalowa kapela pochodząca z Pszczyny. Grupa została powołana do życia w 2006 roku, ale dopiero trzy lata późnej formacja dostaje wiatru w żagle i niedługo po zaangażowaniu wokalisty Mateusza (Psychotic Deviant) gra swój pierwszy koncert. W 2011 roku No Salvation nagrywają demówkę "Among the Mistakes of God", na którą trafia aż siedem kompozycji. Po zarejestrowaniu materiału skład zespołu przechodzi lekkie perturbacje i w końcu w 2014 do grupy dołącza Szymon Bielawski (nowy wokalista) oraz Tomasz Burkowicz (basista). Razem ze Ściną, Grzegorzem i Marcinem wchodzą do HUGEStudio, żeby zarejestrować materiał na swój debiutancki album. "Defiling Verses" trafia do sprzedaży 15 października 2015 roku w formie kasety magnetofonowej (MC), a kilka dni później również w formie płyty CD.

czwartek, 9 marca 2017

Popsysze - Kopalino (2017)

Popsysze - Kopalino

Data wydania: 11.02.2017
Gatunek: alternative rock/experimental rock
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Kopalino
02. Linia numer osiem
03. Pobrzeże
04. Jądro ciemności
05. Kasieńka
06. Wieje Wiatr
07. Kurhan
08. Słońce
09. Powiedz co widziałeś
10. Latarnia

Skład:
Jarosław Marciszewski – gitara, gitara akustyczna, perkusja, elektronika, wokal
Jakub Świątek – perkusja, elektronika, wokal
Sławomir Draczyński – gitara basowa, gitara, perkusja

Zabierając się za odsłuch płyty "Kopalino" kompletnie nie wiedziałem, co mnie czeka. Wszak nigdy wcześniej nie dane mi było słyszeć o kapeli Popsysze. Nazwa jest tak charakterystyczna, że na pewno bym ją zapamiętał, gdyby ktoś wcześniej mówił mi o tej formacji. To, co wiedziałem o płycie "Kopalino" przed jej odpaleniem, to fakt, że muzycy Popsysze, podobnie do recenzowanego niedawno debiutu kapeli Varmia, rejestrowali swój materiał w spartańskich warunkach. Z tymże tutaj odbyło się to w domku letniskowym we wsi Kopalino, a nie w starej szopie nad rzeką.