"Marność nad marnościami i wszystko marność" - tym cytatem mógłbym opisać moje poszukiwania płyt do ułożenia kwietniowej topki. Jakiego albumu bym nie sprawdzał wydawał mi się najwyżej średni i patrząc na listę premier nie widziałem żadnego światełka w tunelu. A nawet kiedy już coś tam z przodu zdawało się świecić, to było to tylko odbicie jakiejś dawno upadłej i dogasającej właśnie gwiazdy. Kwiecień w porównaniu z marcem wygląda niczym ubogi i trochę przygłupi krewny, którego ulubionym zajęciem jest leżenie na wyrze i dłubanie w nosi. Oczywiście przy całym zacięciu jakie jeszcze umiałem z siebie wykrzesać udało mi się znaleźć dziesięć pozycji, które z czystym sumieniem mogę polecić. Jedak było to naprawdę trudne i stąd podsumowanie miesiąca pojawia się na DF dużo później niż zwykle to miało miejsce. Poza tym był to dziwny czas, taki miesiąc nieoczekiwanych powrotów, zresztą przynajmniej kilka z nich znalazło dla siebie miejsce w moim zestawieniu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiecień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiecień. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 maja 2017
poniedziałek, 16 maja 2016
Podsumowanie miesiąca - kwiecień 2016
Patrząc wstecz, na poprzednie lata dochodzę do wniosku, że kwiecień należał do absolutnej czołówki miesięcy z najlepszymi premierami płytowymi. Oczywiście robiąc taką retrospektywę biorę pod uwagę wyłącznie albumy, które finalnie znalazły się w moich miesięcznych podsumowaniach. Kwiecień w 2016 roku nie wypadała słabiej, chociaż patrząc na zapowiedzi płytowe spodziewałem się zupełnie innego zestawienia top 10. Podobnie jak to było w podsumowaniu marca swoją uwagę skupiam wyłącznie na tej dziesiątce najlepszych według mnie wydawnictw, pomijając wszelkie materiały, które ukazały się w kwietniu, ale nie trafiły do mojego zestawienia. Kwiecień był bardzo progresywny i awangardowy, nie brakowało zaskoczeń, czy wielkich powrotów.
niedziela, 10 maja 2015
Najlepsze albumy kwietnia 2015
Podsumowanie kwietnia było dla mnie bardzo trudne. Było bardzo mało nowości, które faktycznie by mnie interesowały, dlatego też nie spieszyłem się specjalnie z zapoznawaniem się z kolejnymi premierami. Z drugiej strony dzięki temu, że na niewiele albumów czekałem mogło mi zaoszczędzić rozczarowań. Niestety, ale tak dobrze nie było. I zawiodłem się głównie na wydawnictwach, na które czekałem. Szkoda, że rewelacyjnym styczniu każdy kolejny miesiąc jest gorszy od poprzedniego. Owszem jest sporo albumów dobrych, ale nie są to płyty na tyle dobre, żeby o nich pamiętać podczas podsumowywania roku. Na szczęście w każdym jak dotąd miesiącu pojawiały się jakieś perełki, które ratowały cały okres. Tym razem jest podobnie.
środa, 7 maja 2014
Najlepsze płyty kwietnia 2014
Po bardzo dobrym marcu przyszedł wcale nie słabszy kwiecień. Problem z kwietniowymi premierami był taki, że każdy z albumów zapowiadał się świetnie, no przynajmniej dobrze. Starałem się nie pominąć niczego, co mogłoby mnie zainteresować. Jednak część nowości płytowych na dłużej zagościła w moim odtwarzaczu w przeciwieństwie do innych, które zakończyły swój żywot na jednym, czy dwóch odsłuchach. Ale tak bywa, nie każda płyta musi mi się podobać, a co miesiąc serwuję subiektywne zestawienie składające się wyłącznie z płyt, które mi się spodobały i zdecydowanie wybiły się ponad pozostałe.
poniedziałek, 6 maja 2013
Najlepsze albumy kwietnia 2013
Czwarty miesiąc 2013 roku był niezwykle bogaty w premiery płytowe. W zapowiedziach na kwiecień można się było natknąć na naprawdę znane kapele - chociażby Terror, Volbeat, Rob Zombie, Deep Purple, Sodom, Stone Sour, Accu§er czy Killswitch Engage. Oczywiście wszystko to przekrój przez ten miesiąc - bez zabawy w podziały gatunkowe. Jednakże ja czekałem głównie na trzy albumy - nowe wydawnictwa Ghost, norweskiego Shining oraz polskiego Drown My Day.
środa, 2 maja 2012
Najlepsze albumy kwietnia 2012
Czwarty miesiąc 2012 roku zleciał szybko, ale przyniósł ze sobą wiele niezwykle interesujących premier muzycznych. Wychodzi na to, że był to najlepszy miesiąc - styczeń w końcu został pobity. Spokojnie do zestawienia 10 albumów mógłbym dołożyć jeszcze przynajmniej pięć, które jednak były minimalnie słabsze od konkurencji - a tak naprawdę po prostu mniej chciało mi się ich słuchać. Przyznam, że niektórymi pozycjami w zestawieniu z kwietnia sam jestem mocno zaskoczony.
niedziela, 8 maja 2011
Najlepsze albumy kwietnia 2011
Kwiecień był bardzo bogaty jeśli chodzi o albumy, które miały się w nim ukazać - nie koniecznie przełożyło się to jakość wydawnictw. Najbardziej zawiodła kapela Symfonia, w której skład wchodzą między innymi Andre Matos i Timo Tolkki. Pojawiło się też kilka średniaków typu nowy album The Poodles, Otep czy Pestilence, do którego nie mogę się nadal przekonać (mimo tego, że ich poprzedni materiał bardzo mi się podobał). Kwiecień był obfitym miesiącem w klimatach death metalowych - poza wspomnianym Pestilence pojawił się również nowy album Vomitory, SepticFlesh i debiut Dawn of Disease. Ale jeszcze liczniej były reprezentowane core'owe gatunki, w których nie brakowało starych znajomych, jak stosunkowo nowych kapel (chociażby Betrayal, Anorak czy Here Comes The Kraken). W każdym razie wybór najlepszej dziesiątki był ciężki, bo okazało się, że dobrych i bardzo dobrych albumów nie brakowało w czwartym miesiącu 2011 roku.
sobota, 29 maja 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)





