wtorek, 15 września 2009

NonPoint - To The Pain (2006)


NonPoint - To The Pain

NonPoint na myspace

Rok wydania: 2006
Gatunek: nu-metal
Kraj: USA

Tracklista:
01. Bullet With A Name
02. There's Going To Be A War!
03. The Wreckoning
04. Alive And Kicking
05. Explain Yourself
06. Buscandome
07. To The Pain
08. (Ren-Dishen)
09. Explain Myself?
10. Skin
12. Code Red
13. Wrong Before
14. The Longest Beginning
15. The Shortest Ending

Coś mnie wczoraj naszło i przypomniałem sobie ten album. Nie jestem wielkim wielbicielem nu-metalu, ale do tego zespołu mam słabość - powodem tej słabości jest chociażby krążek "To The Pain".

Co prawda odsłuchując go teraz mam wrażenie, że lepszym posunięciem by było skrócenie tracklisty do jakichś 10 utworów (a to i tak górna granica). Zostawiłbym cały początek do kawałka oznaczonego numerem 6 (bez niego) i dodał numer tytułowy, "Code Red", "Wrong Before" i dwa utwory kończące ten album. A dlaczego takie cięcia? Bo krążek zaczyna się wręcz rewelacyjnie - o takim wejściu jakie zapewnia jeden z najlepszych w ogóle numerów NonPoint, czyli "Bullet With A Name" inne tego typu zespoły mogą tylko pomarzyć. Co najlepsze kolejne kawałki wcale nie są wiele słabsze. Lekka mielizna następuje dopiero przy kawałku 6 - może jest to i dobry numer, ale jakoś mnie drażni, dlatego przeważnie czym prędzej przeskakuję do utworu tytułowego, który niszczy tak samo jak 5 pierwszych numerów. Niestety później zespół znacząco zwalnia i z małej mielizny robi się nuda :-/ Może nie ma jeszcze wielkiej tragedii, ale kawałki "(Red-Dishen)", "Explain Myself?" i "Skin" to rasowe wypełniacze. Takie średniaki, których można posłuchać, ale nie ma się tutaj czym ekscytować. Poprawa następuje przy okazji "Code Red" - ta łamana gra gitar jednak robi wrażenie. I do końca krążka jest już w miarę na poziomie - przedostatnim kawałkiem jest instrumentalny "The Longest Beginning" zdominowany przez gitarę basową.

Podsumowując - krążek byłby zdecydowanie lepszy, gdyby zamiast 15 kawałków umieścić na nim 10. Wtedy spokojnie mógłby "To The Pain" ocenić na 9/10 i takiego nu-metalu mógłbym od czasu do czasu posłuchać. Natomiast ostatecznie oceniam ten album na 7,5/10 - 1,5 punkta odjąłem za mielizny i wypełniacze, które jednak wpływają na ogólne brzmienie albumu. W każdym razie warto sięgnąć po "To The Pain", żeby wysłuchać pierwszej piątki i utworu tytułowego.

Ocena: 7,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz