niedziela, 15 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 - black metal

Każdego roku podsumowanie gatunkowe rozpoczynam od black metal i tym razem jest podobnie. W 2016 faktycznie ten gatunek miał naprawdę sporo do zaoferowania. Pojawiały się świetne materiały korzystające z black metalowej stylistyki, ale mocno ją rozszerzające, czy mieszające ją z innymi gatunkami. Taka zabawa akurat z tym konkretnym gatunkiem nie zawsze wychodzi na dobre, ale odrobina ryzyka zawsze się opłaca. Stąd też w moim zestawieniu mało miejsca zajmują grupy grające stricte black metal, starałem się wybierać kapele, które w udany sposób eksperymentowały z tym gatunkiem.

środa, 11 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 - polskie albumy

Od czasu, kiedy zacząłem bawić się w robienie tych rocznych podsumowań chyba nigdy nie było specjalnej posuchy na polskiej scenie metalowej. W 2016 roku również niczego takiego nie uświadczyłem. Wręcz mogę stwierdzić, że dd kilku lat nasza rodzima scena jest w pełnym rozkwicie. To słychać, kiedy sięga się po kolejne wydawnictwa. Warto też zauważyć, że mamy do czynienia z coraz większą różnorodnością gatunkową. Owszem, nadal przeważa ekstrema, w której od dłuższego czasu mamy mocnych przedstawicieli, ale coraz mocniej swoją obecność zaczynają akcentować kapele grające lżej, bardziej progresywnie. A w ubiegłym roku wśród naprawdę udanych polskich premier płytowych nie brakowało nowości od starych wyjadaczy, jak i młodych, dobrze zapowiadających się formacji.

niedziela, 8 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 - debiuty

W przeciwieństwie do 2015 roku mam wrażenie, że tym razem tych naprawdę dobrych debiutów było jakoś mało. Dlatego miałem lekki problem z odsiewaniem słabszych pozycji. I nie oszukujmy się, niektórzy z debiutantów to tacy...hm..."debiutanci". W sporej części kapele, które znajdziecie poniżej reprezentowane są przez doświadczonych muzyków. Jedni albo postanowili zrobić skok w bok, inni po prostu musieli szukać nowego zajęcia po opuszczeniu macierzystej kapeli. Jednak nie będę się bawił w rozróżnianie, który debiut jest bardziej debiutem od drugiego, bo nie o to tutaj chodzi. Finalnie zebrałem top 10 + 5 albumów w grupie pościgowej.

wtorek, 3 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 - rozczarowania

Muzyczne podsumowanie minionego roku jak zwykle rozpoczynam od rozczarowań. I tak jak w latach poprzednich nie znajdziecie tutaj wydawnictw debiutantów, czy kapel anonimowych, które egzystują w muzycznym podziemiu. Oczywiście wybór tych dziesięciu albumów jest kwestią subiektywną i ta sama zasada dotyczy każdego zestawienia znajdującego się na DF. W kwestii muzycznych rozczarowań rok 2016 niczym specjalnie nie różnił się od lat poprzednich, nawet mam wrażenie, że był pod tym względem trochę łagodniejszy. Jednak nie miałem specjalnych problemów z wyborem płyt do tego zestawienia. Zapraszam do rzucenia okiem na 10 płyt wydanych w 2016 roku, które najbardziej rozminęły się z moimi oczekiwaniami.

piątek, 30 grudnia 2016

Podsumowanie miesiąca - grudzień 2016

No i mamy w końcu grudzień. Ten znienawidzony miesiąc, w którym z jednej strony nie ma za bardzo niczego nowego do słuchania, a z drugiej jest to idealny moment, żeby nadrobić płytowe zaległości z całego roku. Jako, że bawię się w te comiesięczne podsumowania, to oczywiście staram się jak mogę, żeby za każdym razem wyciągnąć dziesięć albumów, które warto sprawdzić. W grudniu zawsze mam z tym problem, bo mało znanych mi kapel wydaje nowe materiały w ostatnim miesiącu roku. W związku z tym muszę grzebać dużo głębiej niż zwykle i sięgać po premierowe wydawnictwa kapel mało znanych, albo debiutujących. W tym roku grudzień był chyba najgorszy od kilku lat, bo długo nie byłem w stanie zebrać 10 ciekawych pozycji płytowych. Fakt, udało mi się sprawdzić sporo albumów, ale przy większości kręciłem nosem, a niektórych nie byłem nawet w stanie dosłuchać do końca (kojarzycie Raven Lord?). Mimo tego, po tej ciężkiej walce w końcu udało mi się wyjść z tego pojedynku z tarczą, a nie na tarczy. Finalnie nawet byłbym w stanie do podstawowej dziesiątki dorzucić jeszcze jedną, czy dwie pozycje. Jednak nie przedłużając zapraszam do mojej topki płyt grudnia 2016.

BTW klikając na tytuły pod okładkami zostaniecie przeniesieni do Spotify lub Bandcamp.


piątek, 23 grudnia 2016

Ols - Ols (2016)

Ols - Ols

Data wydania: 06.09.2016
Gatunek: neofolk/ambient
Kraj: Polska

Tracklista:
01. O drzewach
02. Woda
03. Chmielna
04. Kołysanka
05. Krew na mchu
06. Pożegnalna
07. Unfurl (Katatonia cover)
08. Bloodbirds (Agalloch cover)

Ols to jednoosobowy projekt, w który za wszystkie elementy instrumentalne, jak i za wokale odpowiada jedna osoba kryjąca się pod enigmatycznym pseudonimem Ols. Historia tego muzycznego przedsięwzięcia jest dość krótka, a rozpoczęła się w 2015 roku. Wówczas wystartowały prace nad komponowaniem, a niedługo później pierwsze utwory zostały zarejestrowane na domowym sprzęcie. Materiał na debiutancki album zatytułowany po prostu "Ols" został nagrany w połowie 2016 roku. Poza sześcioma utworami autorskimi na płycie znalazły się również dwa covery - Katatonii oraz Agalloch.

niedziela, 18 grudnia 2016

Podsumowanie miesiąca - listopad 2016

I oto nadszedł listopad. Chyba najbardziej posępny i przygnębiający miesiąc w roku, kiedy to deszcz zacina niemiłosiernie, a drzewa straszą swoimi gołymi szkieletami poruszanymi przez hulający wiatr. A jak było w muzyce? Bardzo bogato. Wrzesień, październik i listopad to miesiące z największą ilością premier płytowych w tym roku. Do tego warto zwrócić uwagę na naprawdę wysoki poziom nowych wydawnictw. Patrząc na sam listopad bez problemu mógłbym wybrać top 20 i pewnie na kilka płyt jeszcze zabrakłoby miejsca. Jaki gatunek króluje w najbardziej posępnym miesiącu roku? Oczywiście black metal. I chciałem tylko przestrzec, że listopadowe podsumowanie dla niektórych osób może być wręcz skandaliczne (z powodu pewnego, dość istotnego braku).

BTW tak jak w poprzednim miesiącu klikając na nazwę płyty zostaniecie przeniesieni na Spotify lub Youtube.

piątek, 16 grudnia 2016

Świąteczna dyszka

W okresie przedświątecznym panuje mania puszczania świątecznych utworów. Przebrzmiałe gwiazdy muzyki rozrywkowej prześcigają się w wydawaniu płyt z kolędami, czego nadal nie potrafię zrozumieć (bo raczej skokiem na kasę tego nazwać nie można, bo kto to kupuje?). Tymczasem w radio, czy w centrach handlowych, gdzie ludzie stoją w niekończących się kolejkach królują zajechane do granic możliwości "Last Christmas" oraz "All I Want For Christmas Is You". Zresztą wystarczy podskoczyć na youtube, żeby przekonać się, że te dwa numery nagrane jeszcze w poprzednim tysiącleciu nadal cieszą się ogromną i niesłabnącą popularnością. "Last Christmas" ma prawie 191 milionów odsłon, natomiast "All I Want For Christmas Is You" niedługo stuknie 235 milionów (!) odsłon. Ale warto też odnotować, że w świątecznych kompozycjach swoich sił próbują również muzycy rockowi, czy metalowi. I zdecydowałem się wybrać 10 utworów rockowych/metalowych będących kompozycjami autorskimi (poza jedną), kolędowych coverów jest cała masa, więc ich nie ruszałem. Nie jest to zestawienie stopniowane, więc nie ma najlepszych, ani najgorszych, to po prostu luźna dyszka.

piątek, 25 listopada 2016

Podsumowanie miesiąca - październik 2016

Długo zabierałem się za podsumowanie października, ale to głównie wina braku czasu, jak i całkiem sporej ilości pozycji do przesłuchania. Niestety tak się składa, że październik i listopad to chyba najbardziej obsiane koncertami miesiące, co też miało spory wpływ na mój brak czasu. Na szczęście w końcu udało mi się wszystko ogarnąć. Jaki był październik? Bardzo nierówny. Obok świetnych wydawnictw wpadałem na typową średnicę (zdecydowana większość), a nawet na płyty, na które szkoda marnować czasu (kojarzycie Sonic Syndicate, czy Amaranthe?). Nawet zastanawiałem się, czy na ten jeden miesiąc nie wrócić do starej, bardziej obszernej wersji podsumowania miesiąca. Jednak przy braku czasu musiałem porzucić ten pomysł. Dlatego ostatecznie poniżej możecie poczytać wersję standardową, do której wybrałem 10 albumów, które zrobiły na mnie największe wrażenie spośród październikowych płyt. Niektóre pozycje wskoczyły dosłownie w ostatniej chwili, a inne niestety nie zmieściły się w dziesiątce, chociaż niczego tym płytom nie brakuje (np. nowe The Devil Wears Prada, Darkthrone, Korn, czy The Dillinger Escape Plan). Zapraszam do rzucenia okiem na moje podsumowanie października.

BTW klikając na tytuł płyty zostaniecie przeniesieni do Spotify lub Youtube.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Sentient Horror - Ungodly Forms (2016)

Sentient Horror - Ungodly Forms

Data wydania: 09.12.2016
Gatunek: death metal
Kraj: USA

Tracklista:
01. Into the Abyss...
02. Abyssal Ways
03. Die Decay Devour
04. Blood Rot
05. Splinter the Cross
06. Ungodly Forms
07. Beyond the Curse of Death
08. Suffer to the Grave
09. A Host of Worms
10. Of Filth and Flesh
11. Mourning (Instrumental)
12. Celestial Carnage

Skład:
Matt Moliti - wokal, gitara
Jon Lopez - giara
Ian Jordan - gitara basowa
Ryan Cardoza - perkusja

Recenzja powstała dzięki Redefining Darkness Records.

Szukając jakichś informacji odnośnie kapeli Sentient Horror trudno znaleźć coś na serwisach metalowych, nawet Metal-Archives milczy niczym grób. Formacja jeszcze pod nazwą Sentience została uformowana w 2014 roku w New Jersey. Głównym ogniwem grupy jest wokalista/gitarzysta Matt Moliti, który z początku samodzielnie zarejestrował trzy demówki, a te dość szybko spotkały się z pozytywnym odzewem. Ciekawie wyglądał proces formowania się kapeli. Jako, że Matt był nauczycielem muzyki bez problemu dobrał sobie odpowiednich kompanów, swoich byłych uczniów. Na początku do kapeli dołączyli Ian Jordan (gitara basowa) oraz Ryan Cardoza (perkusja), a dopiero później zespół uzupełnił odpowiedzialny za drugą gitarę Jon Lopez. Po uformowaniu się składu kapela zmieniła nazwę z Sentient na Sentient Horror. Za produkcję debiutanckiego albumu kapeli dowodzonej przez Matta Molitiego zabrał się sam Dan Swanö, co już samo w sobie jest sporym wyróżnieniem.