środa, 1 lutego 2017

Podsumowanie 2016 - top 30

Mimo tego, że bardzo lubię ten moment, kiedy brnę przez wszystkie gatunkowe podsumowania, to jednak po tym całym szaleństwie najbardziej cieszy mnie wielki finał, czyli top 30. Wtedy cały ten kurz opada i mogę spojrzeć na miniony rok z dystansu. I to najlepsze miejsce, żeby napisać jaki był ten 2016 w muzycznych premierach. Było po prostu świetnie, naprawdę świetnie. Każdy gatunek miał coś ciekawego do zaoferowania, oczywiście były miesiące tłustsze i chudsze. Tak rzucając na szybko okiem na moje "statystyki", to najsłabiej wypadły miesiące październik, sierpień i marzec. Natomiast najlepiej czerwiec, listopad i luty. Klikając na dany miesiąc zostaniecie przeniesieni do konkretnych podsumowań. Oczywiście to tylko statystyki obejmujące wszystkie premiery z danego miesiąca, które udało mi się przesłuchać i ocenić. Jednak patrząc tak ogólnie to naprawdę nie mogę narzekać na 2016 rok pod względem premierowych materiałów. Wszędzie coś się działo, jedne gatunki wypadły słabiej, innej zdecydowanie lepiej. I tak mamy mocno idący w górę rock i black metal, natomiast lekki spadek zaliczył death metal (jakaś chwilowa stagnacja). Zresztą wszystko można sobie ładnie zweryfikować rzucając okiem na moje top 30. Przygotowując to zestawienie (już pozbawione komentarzy, te można znaleźć w topkach gatunkowych) bardzo żałowałem, że muszę zdecydować się tylko na trzydzieści pozycji, a wybierałem spośród 166 wydawnictw, które trafiły do topów gatunkowych (tradycyjnie debiutanci nie byli brani pod uwagę w tym zestawieniu). I jak zwykle po przejściu przez to całe mocno rozpasane podsumowanie mocno się zastanawiam, czy nie zmienić formuły tego rozliczania minionego roku. Jak już coś wymyślę, to pewnie podzielę się tym na fanpage'u DF.

PS. Klikając na tytuły płyt w poniższym zestawieniu zostaniecie przeniesieni do danej pozycji na Spotify bądź Youtube (tylko jednego albumu nie można przesłuchać w sieci).































Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza