Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2017. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017

Zgodnie z tym, co napisałem na fanpage'u Dark-Factory zdecydowałem się zakończyć swoją przygodę z prowadzeniem bloga o tematyce muzycznej. Przyłożyły się do tego głównie wieczny brak czasu jak i sensownych pomysłów na rozwój DF (a raczej nadmiar tych bezsensownych). I chociaż od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakończeniem działalności, to niejako wierzyłem w to, że to jednak tylko chwilowy kryzys i za chwilę znowu będę czerpał przyjemność z pisania o muzyce. Niestety tak się nie stało i coraz ciężej było mi się zebrać, żeby zasiąść do pisania i do tego stworzyć jakiś sensowny tekst. Nigdy nie chciałem, żeby prowadzenie Dark-Factory zamieniło się w przykry obowiązek, ale niestety do tego zaczęło to zmierzać. W związku z tym po niemal 9 latach i po wielu przemyśleniach w końcu zdecydowałem się zakończyć działalność bloga. Jednak nie oznacza to definitywnego końca prac nad jego finalną wersją. Niedługo zakładki bloga zostaną zasilone o "Spis recenzji" i "Podsumowania", dzięki czemu łatwiej będzie odnaleźć teksty i zestawienia.

Nie chciałem się również żegnać i definitywnie zamknąć temat Dark-Factory bez podsumowania 2017 roku. Wszak przez 12 miesięcy starałem się zapoznać z jak największą ilością nowości i bawiłem się w układanie topek. Mając w większości gotowy materiał i niepowtarzalną okazję do pożegnania się z czytelnikami zdecydowałem się krótko podsumować ten miniony rok. Po rozwinięciu posta znajdziecie 30 krótko omówionych najlepszych według mnie pozycji z 2017 oraz skrótowe podsumowania gatunkowe (jak zwykle wzbogacone o największe rozczarowania, najlepsze debiuty i najlepsze polskie wydawnictwa).

I jeszcze na koniec chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy regularnie, bądź sporadycznie zaglądali na bloga, czytali moje teksty, lajkowali posty na fanpage'u, czy dzielili się swoimi opiniami w komentarzach, albo po cichu obserwowali poczynania DF. Wielkie dzięki za te wspólne 9 lat muzycznej podróży i mam nadzieję, że teksty i podsumowania zgromadzone na Dark-Factory jeszcze będą Wam służyć.

niedziela, 26 listopada 2017

Podsumowanie miesiąca - październik 2017

Koniec roku coraz bliżej i patrząc już teraz na dotychczasowe premiery, jakie miały miejsce w 2017 muszę przyznać, że było czego słuchać, a przecież przed nami jeszcze listopad i grudzień (w tym roku wyjątkowo może nie być tak słaby, jak zwykle). Październik był niezwykle mocny, bardzo musiałem się ściskać i do samego końca z bólem serca odrzucać kolejne wydawnictwa, których przecież wielokrotnie słuchałem, i które bardzo lubię. Ale jednak w top 10 mieści się tylko 10 wydawnictw i nie ma mowy o tym, żebym chociaż raz dopuścił się do złamania tej reguły. Wszak sam te zasady ustalałem, więc tym bardziej nie zamierzam ich łamać. W każdym razie miesiąc był mocny i bardzo porównywalny z wrześniem, czy sierpniem. Jednak samych albumów do sprawdzenia było prawdziwe zatrzęsienie. Co prawda w tej kwestii wrzesień nie został przebity, ale październik aktualnie plasuje się na drugim miejscu. Bez dalszego przynudzania zapraszam do mojego top 10 październikowych premier.

czwartek, 26 października 2017

Moloch - The Vatican Cellars (2017)

Moloch - The Vatican Cellars

Data wydania: 31.10.2017
Gatunek: dungeon synth/dark ambient/synthwave
Kraj: Polska

Skład:
Fabian Filiks - wszystko

Recenzja powstała dzięki Via Nocturna.

Fabian Filiks to multiinstrumentalista, który znany jest zarówno jako Moloch, jak i ZØRORMR. W tym pierwszym wcieleniu para się głównie muzyką elektroniczną, natomiast w drugim zajmuje się graniem black metalu zmieszanego z ambientem. Filiks debiutował w 2006 roku albumem "Withering Hopes" wydanym pod szyldem Serpentoria. Jego kolejne wydawnictwa tak jak debiut skupiały się na stylistyce dark ambientu przenikającego się z dungeon synthem. I tak w 2008 roku swoją premierę miał album "Onoskelis", a rok później zawierająca siedem utworów epka "Yog-Sothoth". Obydwa wydawnictwa pojawiły się pod szyldem I.A. Serpentor. Już jako Moloch muzyk zdecydował się podsumować swoją dotychczasową karierę związaną ze sceną dark ambient/dungeon synth wydając potężną kompilację zawierającą aż 36 utworów, gdzie znalazło się miejsce dla dotychczasowych dokonań, jak i zupełnie nowych kompozycji. "The Vatican Cellars" będzie miał swoją premierę w halloween, co biorąc pod uwagę mroczny klimat, w jakim utrzymany jest ten materiał wydaje się idealnym rozwiązaniem.

niedziela, 22 października 2017

Podsumowanie miesiąca - wrzesień 2017

Wrzesień podobnie jak czerwiec przygniótł mnie ilością premierowych wydawnictw. Płyt było takie zatrzęsienie, że musiałbym poznawać po kilka dziennie, żeby wyrobić się z nimi w ciągu trzydziestu dni (mniej więcej takie są przerwy między kolejnymi podsumowaniami). I pewnie jak się domyślacie, nie dałem rady. Udało mi się przesłuchać mniej więcej 40 pozycji i doszedłem do wniosku, że to w zupełności wystarczy, żeby podsumować miesiąc. Oczywiście okazało się, że chciałbym w swoim podsumowaniu umieścić dwadzieścia pozycji zamiast dziesięciu, więc musiałem ciąć ile wlezie. I takim oto sposobem zdecydowałem się na odrzucenie około dziesięciu płyt, które według mnie zasługiwały na znalezienie się w top 10...ale w mniejszym stopniu niż te, które finalnie się w nim znalazły. Bez zbędnego przedłużania - jeżeli nie znajdziecie tutaj jakiejś pozycji, którą się zasłuchiwaliście we wrześniu, to nie miejcie mi tego za złe. Po prostu musiałem dokonać surowej selekcji, a to nigdy nie jest łatwe, zwłaszcza w przypadku tak dużej ilości dobrych wydawnictw.

sobota, 14 października 2017

Incarnal - Mortuary Cult (2017)

Incarnal - Mortuary Cult

Data wydania: 29.09.2017
Gatunek: death metal
Kraj: Polska

Skład:
Karol Łapczyński - wokal
Krzysztof Kiecana - gitary
Aleksander Szymański - gitara
Mateusz Szymanek - gitara basowa
Mikołaj Kujda - perkusja

Tracklista:
01. Behold the King of Mortuary Cult
02. Night on Bald Mountain
03. In Blood I Bathe
04. Wolves of the God
05. Under the Sign of Fire
06. Cold as the Dead Man's Skin
07. In Death We Trust
08. Bestial Rising Tide

Recenzja powstała dzięki Via Nocturna.

Incarnal to dość młoda death metalowa formacja pochodząca z Puław. Grupa została założona w 2010 roku i niedawno dorobiła się trzeciego studyjnego wydawnictwa. Po raz pierwszy z twórczością Incarnal miałem okazję spotkać się przy wydanym w 2014 roku albumie "Hexenhammer". I jeżeli jesteście na DF nie od dzisiaj, to zapewne też już spotkaliście się z tym materiałem, gdyż druga studyjna płyta tej kapeli znalazła się w moim zestawieniu najlepszych płyt grudnia 2014 roku. Dość świeża wówczas grupa próbowała szturmem wbić się na polską death metalową scenę, ale widać nie do końca jej się to udało (ale nie ma co się dziwić, konkurencja była po prostu mocarna). Kolejną próbą jest "Mortuary Cult" i być może tym razem muzycy Incarnal wyprowadzą najcięższe z dział, które pozwolą im zmieść konkurencję z pola widzenia.

czwartek, 21 września 2017

Podsumowanie miesiąca - sierpień 2017

W kwestii premier płytowych sierpień był odrobinę bogatszym miesiącem niż lipiec. Trzeba pamiętać, że ten letni okres to nie jest najlepszy moment na wydawanie nowych płyt. Wielbiciele metalu i rocka udają się na różnego rodzaju festiwale. Zresztą dokładnie to samo robią kapele. Niektóre wręcz ustawiają sobie na lato specjalne trasy koncertowe, podczas których obskakują kilka letnich festiwali. Mimo tego w sierpniu nie można było mówić o stagnacji, pojawiło się sporo ciekawych pozycji i na pewno najmniej oblegany przez premiery miesiąc jeszcze przed nami (mam oczywiście na myśli grudzień). Spośród ponad 30 premier, które zdecydowałem się sprawdzić wybrałem swoje top 10. Jak to często bywa dziesiątka okazała się bardzo małą liczbą, w efekcie czego zabrakło miejsca dla kilku pozycji. Ale jak już kiedyś wspominałem (przynajmniej tak mi się wydaje) - w podsumowaniach miesiąca nie zamierzam rozszerzać listy, więc zostaję przy dziesiątce. Zgodnie z tradycją zapraszam do rzucenia okiem na wyselekcjonowaną przeze mnie dyszkę, a klikając na tytuł danego albumu zostaniecie przeniesieni do jego zawartości na Spotify.


niedziela, 27 sierpnia 2017

Podsumowanie miesiąca - lipiec 2017

Jak zwykle w przypadku wakacyjnych miesięcy podsumowanie pojawia się ze sporym opóźnieniem, chociaż postaram się, żeby sierpniowa topka trafiła na DF odrobinę wcześniej niż na sam koniec września. Przechodząc jednak do sedna sprawy - lipiec był jakiś taki średni. Nie było zbyt wiele pozycji do sprawdzenia, ale też ciężko mi było wyłowić jakieś szczególnie dobre wydawnictwa. Patrząc sobie na poprzednie miesiące to ten pierwszy wakacyjny okres wypada dość słabo. Ale zdaje się, że tak bywa co roku. Kapele bardziej myślą o letnich festiwalach muzycznych niż o wydawaniu nowych albumów. Pewnie większość pojawi się we wrześniu lub październiku. Mimo tej mizerii udało mi się zebrać 10 wydawnictw, które spokojnie mogę polecić Wam do sprawdzenia (o ile jeszcze ich nie przesłuchaliście).

sobota, 22 lipca 2017

Podsumowanie miesiąca - czerwiec 2017

Czerwiec aż tonął w premierach płytowych. Ostatnim tak obfitującym w nowe wydawnictwa miesiącem był wrzesień 2016 roku (61 albumów). Tym razem było ich trochę mniej (43), ale czerwiec był zdecydowanie najbardziej obłożonym premierami miesiącem w tym roku. I patrząc na tę potężną listę zapowiedzi widziałem, że nie ma niej pozycji, którą mogę sobie odpuść (niestety jakieś 3-4 płyty ostatecznie odłożyłem na później). Praktycznie w każdym gatunku szykowało się coś interesującego, ale najciekawsza batalia szykowała się w death metalu. Stąd też lekka dominacja tego gatunku w moim podsumowaniu czerwca.

czwartek, 22 czerwca 2017

Na skróty - odcinek 35

Tylko trzy miesiące trzeba było czekać na kolejną odsłonę cyklu "Na skróty". Ale już wszystkich oraz siebie samego przyzwyczaiłem do tego, że na każdy kolejny odcinek trzeba swoje odczekać. I chociaż zaczynałem pisać ten tekst jakoś w połowie maja, to z powodu ciągłego braku czasu, co też zbiegło się z dość intensywnym okresem koncertowym, finalna wersja 35 odcinku "Na skróty" pojawia się dopiero teraz. Ale mam nadzieję, że warto było trochę poczekać, tym bardziej, że ostatnio na DF jedyne pojawiające się teksty dotyczyły podsumowania miesiąca. Podobnie jak w przypadku poprzedniego odcinka, tak i tym razem wybrałem trzy epki z zupełnie rozbieżnych stylów muzycznych.

sobota, 17 czerwca 2017

Podsumowanie miesiąca - maj 2017

Na pewno nie można powiedzieć, że w maju nie było czego słuchać, chociaż pozycji godnych sprawdzenia było jakby mniej niż w poprzednich miesiącach. Miały być głośne powroty po latach, chociaż to już powoli staje się normą. Niemal w każdym miesiącu trafia jedna, czy dwie kapele, które wracają na scenę, ewentualnie wydają nowy materiał po kilku latach ciszy. Ale muszę przyznać, że w maju miało się pojawić kilka wydawnictw, za które mocno trzymałem kciuki (a za jedno w szczególności). Ale już bez zbędnego gadania, zapraszam do mojego top 10 majowych premier. 

poniedziałek, 22 maja 2017

Podsumowanie miesiąca - kwiecień 2017

"Marność nad marnościami i wszystko marność" - tym cytatem mógłbym opisać moje poszukiwania płyt do ułożenia kwietniowej topki. Jakiego albumu bym nie sprawdzał wydawał mi się najwyżej średni i patrząc na listę premier nie widziałem żadnego światełka w tunelu. A nawet kiedy już coś tam z przodu zdawało się świecić, to było to tylko odbicie jakiejś dawno upadłej i dogasającej właśnie gwiazdy. Kwiecień w porównaniu z marcem wygląda niczym ubogi i trochę przygłupi krewny, którego ulubionym zajęciem jest leżenie na wyrze i dłubanie w nosi. Oczywiście przy całym zacięciu jakie jeszcze umiałem z siebie wykrzesać udało mi się znaleźć dziesięć pozycji, które z czystym sumieniem mogę polecić. Jedak było to naprawdę trudne i stąd podsumowanie miesiąca pojawia się na DF dużo później niż zwykle to miało miejsce. Poza tym był to dziwny czas, taki miesiąc nieoczekiwanych powrotów, zresztą przynajmniej kilka z nich znalazło dla siebie miejsce w moim zestawieniu. 

środa, 19 kwietnia 2017

Podsumowanie miesiąca - marzec 2017

Marzec był dość specyficznym miesiącem, w którym dość szybko wykrystalizowała mi się piątka najlepszych wydawnictw. W związku z tym nie bardzo miałem motywację, żeby grzebać gdzieś głębiej w poszukiwaniu brakującej piątki. Ta niemal przyszła sama. Ale ma to też swoje minusy, bo przez to mogłem pominąć jakieś naprawdę wartościowe albumy, które nie rzuciły mi się w oczy, czy raczej w uszy. Oczywiście zapraszam do wrzucania do komentarzy pozycji, których ewidentnie brakuje w moim podsumowaniu.

BTW zgodnie z pojawiającymi się sugestiami jednego ze znajomych zmieniłem kolejność topki (od 10 do 1).

BTW2 jak zwykle klikając na tytuł albumu z mojej topki zostaniecie przeniesieni do Spotify.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Podwójne uderzenie kapeli Mastema

Death metalowa kapela Mastema powstała w 2010 roku w Szczecinie. I jak to zwykle bywa w początkowej fazie działalności nie było lekko. Muzycy zdobywali pierwsze szlify, grupa koncertowała i powoli zbierała się do zarejestrowania pierwszego materiału. Ten w końcu został nagrany w Monroe Sound Studio w 2012 roku. "The Murderer's Tale" powstawał w czteroosobowym składzie: Peter (wokal), Phobos (gitary), Sethrendral (gitara basowa), Kriss (perkusja). Materiał pierwotnie został zaprezentowany szerokiej publiczności 10 maja 2013 roku. Kapela nie próżnowała i jeszcze w 2013 roku ponownie zawitała do Monroe Sound Studio, żeby zarejestrować drugi album. "Golden World" został nagrany już w trzyosobowym składzie: Peter (wokal), Phobos (gitary, gitara basowa), Kriss (perkusja). Ostatecznie album ukazał się dopiero 31 marca 2017 roku za sprawą wydawnictwa Via Nocturna, w tym samym dniu na nośniku fizycznym pojawił się ponownie "The Murderer's Tale". W jednym dniu ukazały się dwa albumy tej samej kapeli, z których każdy pokazuje inne oblicze death metalu.

Recenzja powstała dzięki Via Nocturna.

sobota, 25 marca 2017

Na skróty - odcinek 34

Ten "okrągły" 34 odcinek cyklu "Na skróty" jest jednocześnie dopiero (albo już) drugim w tym roku. Od pierwszej odsłony tej serii niedawno minęło dokładnie 6 lat (pierwszy odcinek zawitał na DF 21 marca 2011 roku). Wówczas cykl wyglądał zupełnie inaczej i nie bardzo miałem pomysł, w którym kierunku powinien pójść. Od jakiegoś czasu w "Na skróty" pojawiają się wyłącznie epki, nie inaczej jest i tym razem. Starałem się wybrać trzy wydawnictwa z zupełnie innych metalowych rejonów.

niedziela, 19 marca 2017

Podsumowanie miesiąca - luty 2017

Po rewelacyjnym styczniu przyszła pora na luty. I podobnie jak w poprzednim miesiącu w tym również było czego słuchać. Poziom wydawnictw okazał się bardzo wyrównany, ale w lutym znalazło się trochę więcej słabszych płyt. I traf chciał, że orbitowały one głównie w bardziej melodyjnej stylistyce - melodic metal, power metal i symphonic metal. Niestety wszystko brzmiało bliźniaczo podobnie i ciężko było coś z tego wyciągnąć. Na szczęście to był tylko promil lutowych premier. Zdecydowaną większość stanowiły wydawnictwa dobre i bardzo dobre, a nie zabrakło też świetnych materiałów, dla których już szykuję wygodne miejscówki w rocznym podsumowaniu.

czwartek, 9 marca 2017

Popsysze - Kopalino (2017)

Popsysze - Kopalino

Data wydania: 11.02.2017
Gatunek: alternative rock/experimental rock
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Kopalino
02. Linia numer osiem
03. Pobrzeże
04. Jądro ciemności
05. Kasieńka
06. Wieje Wiatr
07. Kurhan
08. Słońce
09. Powiedz co widziałeś
10. Latarnia

Skład:
Jarosław Marciszewski – gitara, gitara akustyczna, perkusja, elektronika, wokal
Jakub Świątek – perkusja, elektronika, wokal
Sławomir Draczyński – gitara basowa, gitara, perkusja

Zabierając się za odsłuch płyty "Kopalino" kompletnie nie wiedziałem, co mnie czeka. Wszak nigdy wcześniej nie dane mi było słyszeć o kapeli Popsysze. Nazwa jest tak charakterystyczna, że na pewno bym ją zapamiętał, gdyby ktoś wcześniej mówił mi o tej formacji. To, co wiedziałem o płycie "Kopalino" przed jej odpaleniem, to fakt, że muzycy Popsysze, podobnie do recenzowanego niedawno debiutu kapeli Varmia, rejestrowali swój materiał w spartańskich warunkach. Z tymże tutaj odbyło się to w domku letniskowym we wsi Kopalino, a nie w starej szopie nad rzeką.

wtorek, 28 lutego 2017

Suicide Silence - Suicide Silence (2017)

Suicide Silence - Suicide Silence

Data wydania: 24.02.2017
Gatunek: alternative metal
Kraj: USA

Tracklista:
01. Doris
02. Silence
03. Listen
04. Dying in a Red Room
05. Hold Me Up, Hold Me Down
06. Run
07. The Zero
08. Conformit
09. Don't Be Careful, You Might Hurt Yourself

Skład:
Eddie Hermida - wokal
Mark Heylmun - gitara
Chris Garza - gitara
Dan Kenny - gitara basowa
Alex Lopez - perkusja

Suicide Silence to deathcore'owa kapela pochodząca z Kalifornii. Grupa rozpoczęła swoją działalność w 2002 roku i już trzy lata później wydała swoją pierwszą epkę, która została zatytułowana po prostu "Suicide Silence". W 2007 roku na sklepowych półkach znalazł się "The Cleansing", czyli pierwszy pełny studyjny materiał tej formacji. W 2009 roku grupa wydała "No Time To Bleed", a w 2011 "The Black Crown". Na początku listopada 2012 roku w następstwie wypadku motocyklowego zmarł Mitch Lucker, oryginalny wokalista Suicide Silence. Ta tragedia połączyła core'owy światek, czego efektem był specjalny koncert zatytułowany "Ending Is the Beginning: Mitch Lucker Memorial Show", który odbył się w Kalifornii 21 grudnia 2012 roku. W imprezie udział wzięło wielu znanych muzyków core'owych i metalowych. Po śmierci Luckera Suicide Silence tkwiło w zawieszeniu aż do 2 października 2013 roku, kiedy to członkowie formacji zdecydowali, że kapela wznawia swoją działalność z nowym wokalistą. Zespół zasilił Eddie Hermida znany z deathcore'owej formacji All Shall Perish. W takim składzie grupa nagrała album "You Can't Stop Me", który został wydany w 2014 roku. Zawartość płyty okazała się naprawdę udana i wciągnięcie Eddiego w szeregi Suicide Silence okazało się być dobrym posunięciem.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Podsumowanie miesiąca - styczeń 2017

Wow, takiego stycznia to ja się nie spodziewałem. Jasne, patrząc na listę zapowiedzi wiedziałem, że będzie nieźle, ale styczniowe premiery raczej określiłbym słowem "miazga!". Może nowości płytowych nie było zbyt wiele, ale wpadek, czy średniaków praktycznie nie było (zaledwie kilka pozycji). Zdecydowaną większość stanowiły naprawdę udane, albo wręcz świetne wydawnictwa mniej i bardziej znanych formacji. A najlepsze jest to, że było naprawdę różnorodnie gatunkowo, co zresztą widać po moim podsumowaniu. Jestem pewien, że każdy znajdzie coś dla siebie.

sobota, 18 lutego 2017

Varmia - Z Mar Twych (2017)

Varmia - Z Mar Twych

Data wydania: 28.02.2017
Gatunek: black metal/pagan metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Świt
02. Slava!
03. Wściekłość
04. Ptak
05. Gorej
06. Omnikorona
07. Warmia
08. Gali
09. In Tenebris

Skład:
Lasota – wokal, gitara
Ćwiara – gitara basowa, chórki
Kruszyn – perkusja
Piotr – tagelharpa, instrumenty perkusyjne, didgeridoo

Recenzja powstała dzięki Via Nocturna.

Varmia to zupełnie nowa kapela, o której próżno szukać informacji w sieci. Zespół składa się z czterech muzyków, którzy postanowili połączyć siły - swoje zamiłowanie do ziemi warmińskiej, wierzeń słowiańskich i metalu, a następnie zebrać to wszystko i przekuć na album. Panowie zdecydowali się pójść o krok dalej niż sięga stara i wiecznie aktualna zasada dotycząca black metalu, która mówi, że prawdziwy jest tylko black metal nagrywany w garażu. Muzycy postanowili uda się do starej stodoły w okolicy jeziora Luterskiego na Warmii i w tych spartańskich warunkach zarejestrowali swój debiutancki materiał, który został zatytułowany "Z Mar Twych".

niedziela, 12 lutego 2017

Na skróty - odcinek 33

Minęło już niemal pół roku od poprzedniej odsłony cyklu "Na skróty". To oczywiście nie oznacza, że przez ten czas nie miałem okazji przesłuchać dobrych epek, jednak były inny priorytety odnośnie publikacji na DF. Nie wykluczam, że cykl "Na skróty" w końcu odżyje i będzie się pojawiał częściej. Jednak zostawiając na boku tego typu dywagacje przejdę do zasadniczej kwestii, czyli 33 odcinka i jego zawartości. Ponownie zdecydowałem, że skupię się na trzech zupełnie odrębnych gatunkowo wydawnictwach. Znajdzie się coś dla fanów melodii, ale też dla tych, którzy wolą ostrzejsze granie. Nie brakuje też lekkich, wręcz kojących dźwięków.