Melkor - Irrlicht
Data wydania: 12.12.2014
Gatunek: atmospheric black metal
Kraj: Niemcy
Tracklista:
01. Spiegelwand
02. Die Welle erneuert sich
03. Irrlicht
04. Pangaea
05. In den welken Wäldern
06. Des Berges Schweigen
07. Opferlamm
08. The Great Defender
Skład:
Patrick Baumann - wokal oraz wszystkie instrumenty
Recenzja płyty powstała dzięki Metalmessage.
Zanim przejdę do recenzji warto sobie odpowiedzieć na pytanie: kim jest Patrick Baumann , który jest odpowiedzialny za ten album? Ów muzyk rozpoczął swoją działalność w 2004 roku powołując do życia projekt Melkor (nazwa zaczerpnięta z twórczości Tolkiena). Jednakże wówczas wydał tylko 23-minutą demówkę zatytułowaną "Call of the Enchained". W latach 2005-2006 udzielał się w niemieckiej formacji Nocte Obducta, ale bez większych sukcesów. Następnie wstąpił w szeregi kapeli Agrypnie, gdzie w latach 2008-2009 grał na gitarze basowej, a w latach 2009-2011 odpowiadał za gitarę elektryczną. Niestety nie załapał się na nagranie jakiejkolwiek płyty z Agrypnie. Jakby nie spojrzeć ten multiinstrumentalista miał spore doświadczenie, które mogło mu się dobrze przysłużyć do pociągnięcia dalej swojego projektu solowego. I tak w 2009 roku Melkor wydał album "Ferne", który jednak nie spotkał się z wielkim poklaskiem (sądząc po recenzjach). Materiału nie słyszałem, więc nie jestem w stanie go ocenić, dlatego skupię się na recenzji "Irrlicht".
