Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post-metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post-metal. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 grudnia 2021

Droga do podsumowania 2021 (odc. 121-125)

Zapraszam na kolejną odsłonę "Drogi do podsumowania 2021", to już 25 odcinek, co oznacza, że powoli, ale jednak zbliżamy się do końca tego cyklu. Poniżej znajdziecie kolejnych pięć albumów z 2021 opatrzonych krótkimi komentarzami, klipem oraz linkiem do Spotify. Oczywiście zachęcam nie tylko do rzucenia okiem, ale też nadrabiania muzycznych zaległości.


wtorek, 21 grudnia 2021

Droga do podsumowania 2021 (odc. 106-110)

A oto i 22 odcinek "Drogi do podsumowania 2021" przed wami. Jak zawsze znajdziecie poniżej pięć albumów opatrzonych krótkimi komentarzami, klip do każdej z płyt oraz link do Spotify, żeby szybko można było sprawdzić, jak faktycznie prezentuje się dany album.


poniedziałek, 22 listopada 2021

Droga do podsumowania 2021 (odc. 66-70)

Chciałbym napisać, że jestem już na półmetku "Drogi do podsumowania 2021", ale jednak z początkowych 140 albumów do przypomnienia zrobiła się nieco dłuższa lista - głównie dochodzą nowe premiery, które pojawiają się od czasu opublikowania pierwszego odcinka. Tymczasem łapcie kolejną piątkę składającą się na 14 odcinek cyklu. Jak zwykle w poście znajdziecie krótkie notki o pięciu albumach, linki do Spotify oraz klipy.


poniedziałek, 25 października 2021

Droga do podsumowania 2021 (odc. 21-25)

Poniżej znajdziecie kolejnych pięć pozycji, które pokrótce przedstawiam w ramach cyklu "Droga do podsumowania 2021". Dla przypomnienia dodam, że w cyklu planuję przypomnieć około 150 albumów, które zostały wydane w 2021 roku. Oczywiście obecność danej płyty w tym cyklu nie oznacza, że materiał trafi do podsumowania Top 30 2021 roku.


piątek, 27 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 - metal mix

Co roku bawię się w tłumaczenie, czym jest ten cały "metal mix" i tym razem mi się nie chcę, więc skopiuję "definicję" z podsumowania 2013 roku:

"Jest to zbitek wszystkich gatunków metalowych i około metalowych, które nie mieszczą się w innych kategoriach. Niekoniecznie muszą to być mieszanki gatunkowe, bo wchodzą tu również wydawnictwa spod znaku gothic metal, nu-metal, stoner metal, czy post-metal. Czyli znaleźć tu można różnorakie płyty, które nie łapały się do żadnego innego zestawienia gatunkowego, a nie chciałbym ich pominąć."

Tym razem mocno poszerzyłem grupę pościgową, bo ilość bardzo dobrych wydawnictw, które miały swoją premierę w 2016 roku, a nie łapią się do innych gatunkowych zestawień była naprawdę duża. Szkoda by je było pominąć, dlatego prezentuję top 10 i grupę pościgową, na którą składa się aż 15 wydawnictw.

środa, 25 maja 2016

Defying - The Splinter of Light We Misread (2016)

Defying - The Splinter of Light We Misread

Data wydania: 20.05.2016
Gatunek: post-metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. The Sunlight Recedes
02. Till Shadow Is White
03. Irreversible
04. New Dawn Fades (Joy Divison cover)

Skład:
Piotr Stępiński - wokal, gitara
Rafał Warniełło - gitara (solówki)
Paweł Siemaszko - gitara basowa
Tomasz Semeniuk - perkusja, sample

Jeżeli już od jakiegoś czasu obserwujecie Dark-Factory to zapewne wiecie, że pierwszy raz o Defying napisałem w 2012 roku, kiedy recenzowałem demówkę tej olsztyńskiej formacji. Dwa lata później miałem okazję zająć się oceną debiutanckiego albumu tej grupy zatytułowanego "Nexus Artificial". O ile demówka pozostawiała sporo do życzenia, ale zdradzała spory potencjał muzyków, o tyle pierwsza pełna płyta zawierała materiał, którym członkowie Defying mogli się chwalić. Dwa lata po premierze "Nexus Artificial" grupa powróciła z nowym wydawnictwem, tym razem jest to mini album zatytułowany "The Splinter Of Light We Misread".

środa, 13 kwietnia 2016

Na skróty - odcinek 28

Mam wrażenie, że każdy kolejny odcinek "Na skróty" rozpoczynam tym samym zdaniem - czyli "po dość długiej przerwie powraca...". A tym razem będzie inaczej. Nadeszła najwyższa pora na drugi odcinek "Na skróty" w 2016 roku. Jak zwykle postanowiłem pokrótce przybliżyć trzy epki, każda z zupełnie innych rejonów metalu, ale też każda z kapel pochodzi z innego zakątka świata. Chociaż jeden element jest wspólny w przypadku tych trzech wydawnictw - niejednorodność gatunkowa.


czwartek, 28 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 - metal mix

Co roku bawię się w tłumaczenie, czym jest "metal mix", więc i tym razem to zrobię. Za tą dość głupią nazwą kryje się obszerny wór, do którego trafiają wydawnictwa, które nie do końca pasują do innych zestawień. Mogą się tutaj znaleźć albumy będące mieszanką różnych gatunków, jak i wszelkiej maści gatunków, których nigdzie nie było - np. sludge, stoner, czy folk. I za każdym razem zastanawiam się, dlaczego to zestawienie nie kończy podsumowań gatunkowych i nigdy nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie, więc tym razem nie będę robił wyjątków.

niedziela, 6 grudnia 2015

The Canyon Observer - FVCK (2015)

The Canyon Obsever - FVCK
The Canyon Observer na FB / Bandcamp

Data wydania: 20.11.2015
Gatunek: atmospheric sludge/black metal/post-metal
Kraj: Słowenia

Tracklista:
01. Luscious Red
02. Bounds Tied Tight
03. Lost in Silence
04. All of Her, Mine

Skład:
Matic Babič - wokal
Miloš Miloševič - gitara
Gašper Letonja - gitara
Nik Franko - gitara basowa
Simon Intihar - perkusja

Recenzja powstała dzięki KAPA Records.

Próżno szukać jakichkolwiek szczegółów odnośnie historii działalności The Canyon Observer. To jedna z tych zagadkowych kapel, które ani na swoim fanpage'u na facebooku, ani na stronie wydawcy nie podają żadnych konkretnych informacji dotyczących startu działalności, czy historii zespołu. Pierwszy materiał tej formacji jaki został wydany to epka "Chapter I: The Current of Her Ocean Brings Me to My Knees", która pojawiła się w październiku 2011 roku. Rok później formacja uderzyła z drugą częścią epki zatytułowaną "Chapter II: These Binds Will Set You Free". Po dwóch dość dobrze przyjętych krótkich formach przyszedł czas na wydanie pełnoprawnego debiutanckiego albumu, którym jest właśnie "FVCK".

środa, 29 kwietnia 2015

Na skróty - odcinek 22

Odcinek 22 mógłbym nazwać specjalnym, gdyż dotyczy trzech wydawnictw, z którymi nie miałem wcześniej do czynienia, a każde z nich dotyczy kapel, które będą jednymi z gwiazd Asymmetry Festival. Tak jak w poprzednim odcinku "Na skróty" rozrzut stylistyczny jakiś był (niewielki, ale jednak), tak tym raz gatunkowo wszystkie albumy są wzięte z jednego worka. Niby podobne, ale zupełnie różne.


Wszystkie kapele z tego odcinka będzie można zobaczyć na Asymmetry Festival 2015.

niedziela, 26 kwietnia 2015

The Ocean - Pelagial (2013)

The Ocean - Pelagial

Data wydania: 30.04.2013
Gatunek: progressive sludge metal/post-metal
Kraj: Niemcy

Tracklista:
01. Epipelagic
02. Mesopelagic: The Uncanny
03. Bathyalpelagic I: Impasses
04. Bathyalpelagic II: The Wish in Dreams
05. Bathyalpelagic III: Disequillibrated
06. Abyssopelagic I: Boundless Vasts
07. Abyssopelagic II: Signals of Anxiety
08. Hadopelagic I: Omen of the Deep
09. Hadopelagic II: Let Them Believe
10. Demersal: Cognitive Dissonance
11. Benthic: The Origin of Our Wishes

Skład kapeli:
Loïc Rossetti - wokal
Robin Staps - gitara
Jona Nido - gitara
Louis Jucker - gitara basowa
Chris Breuer - gitara basowa
Luc Hess - perkusja

Kapelę The Ocean będzie można zobaczyć podczas Asymmetry Festival 2015.

Niemieckiej formacji The Ocean nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Kapela powstała w 2000 roku w Berlinie, jej założycielem był gitarzysta Robin Staps, który do tej pory jest liderem The Ocean. Przez zespół przewinęło się wielu muzyków, w początkowej fazie działalności na albumach tej formacji można było usłyszeć wielu wokalistów (w największej ilości pojawili się na "fluXion" z 2004 roku). W 2009 roku do składu dołączył Loïc Rossetti, który rozwiązał problem, jaki kapela miała z obsadzeniem osoby odpowiedzialnej za partie wokalne. Ostatnim pełnym studyjnym wydawnictwem The Ocean jest wydany w 2013 roku "Pelagial", który jest siódmym albumem Niemców.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Burweed - Hide (2015)

Burweed - Hide

Data wydania: 20.02.2015
Gatunek: atmospheric sludge metal/post-metal
Kraj: Finlandia

Tracklista:
01. Swallow
02. Lye
03. Lie
04. Dilate
05. Tire Iron
06. Hide/Defend

Skład kapeli:
Eetu Lehtinen - gitara basowa, czysty wokal
Toni Raukola - gitara, growl
Lauri Tattari - perkusja

Recenzja powstała dzięki Inverse Records.

Kiedy pomyślę o Finlandii w kontekście muzyki metalowej to w mojej głowie pojawia się od razu cała masa kapel grających melodyjną odmianę metalu ze sporym udziałem klawiszy. Może to kwestia tego, że jeszcze jakieś 10 lat temu zasłuchiwałem się bez opamiętania muzyką takich kapel jak Sonata Arctica, Nightwish, czy Stratovarius. Jednak kiedy zastanowię się nieco dłużej do głowy przychodzą mi również kapele, które stawiają przede wszystkim na klimat w swojej muzyce - Insomnium, Omnium Gatherum, czy Swallow The Sun. Dwa zupełnie różne bieguny, a jest przecież jeszcze trzeci, ten folkowy, o którym jednak wolę nie wspominać. W każdym razie kapela Burweed zdecydowanie należy do tego drugiego bieguna, do formacji stawiających przede wszystkim na klimatyczne granie.

piątek, 25 kwietnia 2014

Defying - Nexus Artificial (2014)

Defying - Nexus Artificial

Data wydania: 24.03.2014
Gatunek: post-metal/progressive metal
Kraj: Polska

Tracklista:
01. Dēmiourgós
02. Newborn Sun
03. Portraits
04. Prayers
05. Mismatch
06. Imitation
07. Ningma
08. Anaesthesia
09. Suppression
10. Ab Originis

Skład kapeli:
Piotr Stępiński - wokal, gitara
Rafał Warniełło - gitara (solówki)
Paweł Siemaszko - gitara basowa
Tomasz Semeniuk - perkusja, sample

O kapeli Defying pisałem już jakiś czas temu przy okazji cyklu "na skróty" (dokładnie w 15 odcinku). Sprawa dotyczyła drugiej demówki tego olsztyńskiego zespołu - materiału zatytułowanego "Portraits". Wówczas nie do końca wiedziałem co mam myśleć o muzyce Defying - z jednej strony podobała mi się aura tajemniczości rozciągana przez muzykę, a z drugiej miałem wrażenie, że zespół nie do końca wie jaką drogą ma podążać. Czy może iść w stronę wyłącznie instrumentalnych kompozycji, czy jednak włączać w całą sprawę wokal. Dzięki uprzejmości Defying mogłem się zapoznać z zawartością "Nexus Artificial".

niedziela, 26 stycznia 2014

Podsumowanie 2013 - metal mix

Podobnie jak w latach poprzednich rozwieję wątpliwości, czym jest ta kategoria. Jest to zbitek wszystkich gatunków metalowych i około metalowych, które nie mieszczą się w innych kategoriach. Niekoniecznie muszą to być mieszanki gatunkowe, bo wchodzą tu również wydawnictwa spod znaku gothic metal, nu-metal, stoner metal, czy post-metal. Czyli znaleźć tu można różnorakie płyty, które nie łapały się do żadnego innego zestawienia gatunkowego, a nie chciałbym ich pominąć. Biorąc pod uwagę wspomnianą różnorodność ciężko mi napisać, czy 2013 był dobry, czy też rozczarowujący. W każdym razie ze zmontowaniem tego zestawienia nie miałem problemu.

piątek, 19 października 2012

Lecznica Stałych Doznań - Moje Trudne Dziecko (2011)

Lecznica Stałych Doznań - Moje Trudne Dziecko

Data wydania: 05.03.2011
Gatunek: post-metal/experimental rock/noise rock
Kraj: Polska

Tracklista:
01. [pierwszy kontakt z dźwiękiem]
02. Kanibalizm Naszych Czasów
03. Cirrus
04. Synestezja (I)
05. Synestezja (II)
06. Izo TV
07. po Drugiej Stronie Lustra
08. Autopsja (I)
09. Autopsja (II)
10. Świadek
11. Baranek Dolly

Już nie pamiętam jak trafiłem na ten album - w każdym razie był to chyba zupełny przypadek, gdzieś wszedłem, coś przeczytałem i bez zastanowienia zamówiłem "Moje Trudne Dziecko". O samej kapeli, o której będę pisał w skrócie LSD za wiele nie wiem - na ich stronie próżno szukać informacji o historii formacji. Najwcześniejszy wpis na oficjalnej stronie kapeli napisany został w 2008 roku, ale nie znaczy to wcale, że to właśnie wtedy Lecznica zaczęła działać. W każdym razie według informacji jakie można znaleźć w sieci "Moje Trudne Dziecko" to album, który powstawał dwa lata, a jego masteringiem zajął się Krzysztof Maszota. Płyta swoją premierę miała 5 marca 2011 roku.

czwartek, 21 października 2010

Les Discrets - Septembre Et Ses Dernières Pensées (2010)



Les Discrets - Septembre Et Ses Dernières Pensées

Les Discrets na myspace

Data wydania: 29.03.2010
Gatunek:
shoegaze/post-rock/post-metal
Kraj: Francja

Tracklista:
01. L’ Envol des Corbeaux
02. L’ Échappée
03. Les feuilles de l’ olivier
04. Song for Mountains
05. Sur les Quais
06. Effet de Nuit
07. Septembre et ses dernières Pensées
08. Chanson d’Automne
09. Svipdagr & Freyja
10. Une Matinée d’ Hiver

Skład zespołu:
Fursy Teyssier - wokal, gitara, gitara basowa
Audrey Hadorn - wokal
Winterhalter - Drums


Les Discrets to w miarę świeża francuska kapela, która założona została w 2003 roku przez Fursy Teyssiera, wkrótce do zespołu dołączyli Audrey i Winterhalter. Do tej pory na swoim koncie mieli tylko split z inną francuską kapelą, Alcest. Owo wydawnictwo swoją premierę miało w 2009 roku. Les Discrets składającym się z trzech osób zainteresowała się niemiecka wytwórnia Prophecy Productions, czego pierwszym owocem był właśnie wspomniany split, a kolejnym jest pełny studyjny album zatytułowany "Septembre Et Ses Dernieres Pensées", którego premiera przypadła na końcówkę marca 2010 roku. Na album złożyło się 10 kompozycji utrzymanych w klimacie shoegaze/post-rock/post-metal.


Za oknem hula wiatr, liście powoli opadają z drzew, a z nieba sączy się powoli deszcz. Tak, od samego początku kiedy usłyszałem to wydawnictwo zastanawiałem się dlaczego premiera miała miejsce na wiosnę? Niestety po dziś dzień nie znalazłem odpowiedzi. Muzyka zawarta na "Septembre Et Ses Dernieres Pensées" to ewidentnie jesienne granie. Smutne, a wręcz przygnębiające, wolne, ale wpadające w ucho i na długo pozostające w pamięci. Wszystkie utwory są zaśpiewane w języku francuskim - nawet utwór, którego tytuł brzmi "Song For Mountains". Jest to bardzo duża zaleta, nie umiem sobie wyobrazić któregokolwiek z zawartych tutaj kawałków śpiewanego w języku angielskim, francuski jednak ma w sobie to coś, jakąś taką smutną magię.

Krótki otwieracz "L’ Envol des Corbeaux" może przywoływać u niektórych osobników skojarzenia ze ścieżką dźwiękową do gry "Diablo II" (ma faktycznie kilka cech wspólnych), ale dalsza część albumu już takich skojarzeń nie przywoła. Jak już wspomniałem album jest lekki, przygnębiający (udało im się połączyć te dwa elementy), ale wpadający w ucho - taka jesienna muzyka idealna do słuchania wieczorami. Stąd też najważniejszy jest tutaj klimat i ogólny wydźwięk tego albumu, on miał być jesienny, dlatego został również opatrzony odpowiednią grafiką, która może się kojarzyć z jakimiś mrocznymi bajkami braci Grimm.

Ale wracając do samej muzyki - można tutaj trafić na nieco szybsze kompozycje takie jak "Les feuilles de l’ olivier", "Svipdagr & Freyja", do tej grupy można też podciągnąć "Effet de Nuit". Te utwory dość mocno się wybijają, ale mi swojego tempa nie psują nastroju, a wręcz go umacniają. Choć trzonem tego wydawnictwa są kompozycje wolne, spokojne i pełne smutku. I tutaj na czoło wysuwa się "Chanson d’Automne" (jak nic potwierdzenie, że to jesienna muzyka) z niesamowitymi wokalami Fursy Teyssiera i delikatną pracą gitary, tuż za nim tytułowy "Septembre et ses dernières Pensées", który z początku brzmi jakby miał być tylko wstępem do czegoś większego, a stawkę zamyka "Song for Mountains". To są oczywiście najważniejsze kawałki, ale nie oznacza to, że pozostałe to gnioty niewarte wymienienia.

Ważnym utworem jest na pewno "Sur les Quais", w którym bardzo mocno zaznacza się wokalny duet Audrey z Fursy. Tak się zastanawiam czy są tutaj jakieś słabsze momenty i dochodzę do wniosku, że nie ma. Wszystko utrzymane jest na wysokim poziomie i po prostu kiedy zacznie się słuchać "Septembre et ses dernières Pensées" to nie sposób się od tego oderwać. A tak, na koniec dostajemy pozytywnie nastrajający kawałek "Une Matinée d’ Hiver", jak słychać zimowe popołudnie może być optymistyczne, a może po prostu już gdzieś pod lekko topniejącym śniegiem widać pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny?


Trio wchodzące w skład Les Discrets zaserwowało album niezwykły, klimatyczny, smutny, ale z pozytywnym zakończeniem. W żadnym wypadku nie można się przy nim nudzić. Każdy kolejny utwór to jak odkrywanie piękna jesieni. Kiedy sięgam po ten album mam wrażenie, że Francuzi zabierają mnie w niespełna 45 minutową podróż po smutnym jesiennym świecie wypełnionym przyrodą ustępującą przed nadchodzącą zimą. "Septembre Et Ses Dernieres Pensées" to idealna propozycja do słuchania w długie, smutne jesienne wieczory i jednocześnie jeden z najlepszych debiutów 2010 roku.


Ocena: 10/10

sobota, 29 maja 2010

Year Of No Light - Ausserwelt (2010)



Year Of No Light - Ausserwelt

Year Of No Light na myspace

Data wydania: 26.04.2010
Gatunek: post-metal/ambient
Kraj: Francja

Tracklista:
01. Perséphone I
02. Perséphone II
03. Hiérophante
04. Abbesse

Jest to drugi pełny album studyjny tej kapeli - poza tym mają na swoim koncie 3 splity. Zadebiutowali w 2006 roku albumem "Nord". Year Of No Light w końcu po czterech latach wrócili z nowym albumem, na którym znajdują się 4 tasiemce - najkrótszy z nich ("Perséphone II") trwa niecałe 10 minut. Kapela prezentuje bardzo walcowate granie - pewnie ci mniej wytrwali zostaną odsianiu już przy pierwszym kawałku. Album pozbawiony partii wokalnych - chyba, że zostały tak skrzętnie ukryte, że ich nie zauważyłem. Nastroje jakie tutaj panują są bardzo różne - od wręcz funeral doomowego tempa, które świetnie sprawdza się podczas problemów z zaśnięciem, poprzez walcowate doom metalowe miażdżenia, aż do szybkiego grania wyposażonego w napieprzającą perkusję. Ale ta perkusja jest jakaś wyciszona, gdyby wysunęła się na plan pierwszy to można by nawet mówić o dużej ilości black metalu, ale jest mocno schowana za gitarami. W każdym razie panowie z Year Of No Light zaprezentowali niemalże to co mają w nazwie - czyli rok bez światła. Mroku jest tutaj dużo, momentami aż przytłacza, ale do słuchania "Ausserwelt" trzeba mieć naprawdę specyficzny nastrój, mniej więcej taki sam jaki jest potrzebny do słuchania i pełnego odbioru funeral doom.

Ocena: 7/10