Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KISS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KISS. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 lipca 2017

Uwielbiam płyty, których nikt nie lubi (cz. 2)

Lubię zaczynać nowe cykle artykułów, ale ciężko mi je ciągnąć przez dłuższy czas, bo dość szybko o nich zapominam, ewentualnie łapię przeczycie, że temat został wyczerpany. Taka sytuacja chyba nie spotka tej serii. Wszak niewiele się wysilając wyłowiłem ze swoich ulubionych płyt pozycje, które powszechnie są mieszane z błotem. Tak było w pierwszej części i przyszła pora na drugą, ale nieostatnią odsłonę. Oczywiście przy pierwszym odcinku wspominałem o pięciu albumach, ale na siłę nie będę się trzymał tej reguły. Tym razem wpadają kolejne cztery pozycje. Ponownie w doborze nisko ocenianych tytułów wspomagałem się serwisem Rate Your Music.

czwartek, 23 października 2014

Drugie Spojrzenie: Gene Simmons - Asshole (2004)

Gene Simmons - Asshole

Data wydania: 2004
Gatunek: hard rock/rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. Sweet and Dirty Love
02. Firestarter (The Prodigy cover)
03. Weapons of Mass Destruction
04. Waiting for the Morning Light
05. Beautiful
06. Asshole
07. Now That You're Gone
08. Whatever Turns You on
09. Dog
10. Black Tongue
11. Carnival of Souls
12. If I Had a Gun
13. 1,000 Dreams

O tej płycie już pisałem na Crossroads Of Metal, nawet z czystego lenistwa chciałem skopiować recenzję i wkleić ją tutaj (co już mi się zdarzało). Ale wpadłem na pewien pomysł - co prawda jest masa albumów, które chciałbym zrecenzować, ale są też takie, którym mogę dać drugą szansę. Tak też postanowiłem zrobić z solowym albumem Gene'a Simmonsa. Takie recenzje będą się pojawiały sporadycznie, ale mam nadzieję na rozwinięcie się tego cyklu.

Gene'a Simmonsa znają chyba wszyscy fani ostrzejszego grania, w końcu to najbardziej znany muzyk wchodzący w skład legendarnej grupy KISS. Nie jest chyba dla nikogo niespodzianką, że członkowie KISS działali również solowo. Swoje płyty mają Paul Stanley, Peter Criss i Ace Frehley (ten niedawno wydał naprawdę dobry album "Space Invader"), więc dlaczego swojego solowego krążka nie mógł nagrać Gene? Oczywiście, że mógł, a skoro mógł to to zrobił.

piątek, 12 września 2014

Na skróty - odcinek 20

Jubileuszowy odcinek 20 miał być poświęcony, podobnie jak poprzedni, polskim kapelom. Jednak zdecydowałem się zrobić coś innego. W gronie tegorocznych premier znalazło się kilka takich albumów, na które niespecjalnie liczyłem, przez stały się dla mnie największymi niespodziankami tego roku. Z tej przyczyny, że zawsze wybieram w "Na skróty" po 2-3 albumy postanowiłem i tym razem trzymać się tej tradycji.


wtorek, 25 stycznia 2011

KISS - Music From "The Elder" (1981)

KISS - Music From "The Elder"
Kiss na myspace

Rok wydania: 1981
Gatunek: rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. The Oath
02. Fanfare
03. Just A Boy
04. Dark Light
05. Only You
06. Under The Rose
07. A World Without Heroes
08. Mr. Blackwell
09. Escape From The Island
10. Odyssey
11. I
12. Finale

Skład zespołu:
Paul Stanley - wokal, gitara
Gene Simmons - wokal, gitara basowa
Ace Frehley - wokal, gitara
Eric Carr - wokal, perkusja
Gościnnie:
Bob Ezrin - klawisze, gitara basowa

Rok 1981 - po sukcesie komercyjnym, jaki odniósł album "Unmasked" kapela przez pół roku siedziała w studio i rejestrowała dzieło monumentalne. Patrząc na producenta, którym ponownie został Bob Ezrin, można było się spodziewać albumu równie dobrego jak "Destroyer". Sam tytuł albumu brzmi bardzo filmowo - Music From "The Elder". Tak jakby KISS chcieli nagrać soundtrack do nieistniejącego filmu. Jednocześnie jest to ostatnie wspólne przedsięwzięcie Boba Ezrina z KISS i album, na którym zadebiutował nowy (stały) perkusista kapeli, czyli Eric Carr.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

KISS - Unmasked (1980)


KISS - Unmasked
Kiss na myspace

Rok wydania: 1980
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. Is That You?
02. Shandi
03. Talk To Me
04. Naked City
05. What Makes The World Go 'Round
06. Tomorrow
07. Two Sides Of The Coin
08. She's So European
09. Easy As It Seems
10. Torpedo Girl
11. You're All That I Want

Po ogromnym sukcesie jaki kapela odniosła za sprawą albumu "Dynasty" panowie ponownie zawitali do studia i w ciągu dwóch miesięcy (styczeń-luty) zarejestrowali nowy materiał. Jest to ostatnie wydawnictwo nagrane w starym składzie - chociaż Peter Criss praktycznie na tym albumie nie występuje - zamiast niego na perkusji gra Anton Fig, który wspierał kapelę już podczas nagrywania "Dynasty".

KISS - Love Gun (1977)


KISS - Love Gun
Kiss na myspace

Rok wydania: 1977
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. I Stole Your Love
02. Christine Sixteen
03. Got Love For Sale
04. Shock Me
05. Tomorrow And Tonight
06. Love Gun
07. Hooligan
08. Almost Human
09. Plaster Caster
10. The She Kissed Me (The Crystal cover)

I po kolejnym spektakularnym sukcesie jakim był album "Rock And Roll Over" zespół znowu wszedł do studia, żeby zarejestrować nowy materiał. "Love Gun" to kolejny bardzo ważny rozdział w historii KISS. Album sprzedał się w ponad 3 milionach egzemplarzy pokrywając się potrójną platyną. Poza tym w utworze "Shock Me" po raz pierwszy wokalnie udzielił się Ace Frehley - debiut Frehleya sprawił, że "Love Gun" jest pierwszym albumem KISS, na którym każdy z członków zespołu udziela się wokalnie. Album został ponownie wyprodukowany przez Eddiego Kramera. Premiera tego wydawnictwa przypadła na 30 czerwca 1977 roku.

KISS - Rock And Roll Over (1976)



KISS - Rock And Roll Over
Kiss na myspace

Rok wydania:1976
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. I Want You
02. Take Me
03. Calling Dr. Love
04. Ladies Room
05. Baby Driver
06. Love'Em And Leave'Em
07. Mr. Speed
08. See You In Your Dreams
09. Hard Luck Woman
10. Makin' Love

Po ogromnym sukcesie "Destroyer" zespół dość szybko wszedł do studia, żeby zarejestrować kolejny materiał na swój piąty LP. Efektem wzmożonej pracy było wydanie już 1 listopada 1976 roku albumu "Rock And Roll Over". Wydawnictwo Casablanca liczyło na kolejne ogromne zyski i takie też były - następca "Destroyer" 5 stycznia 1977 roku pokrył się platyną (sprzedamo 1 milion albumów), a później pokrył się podwójną platyną - sprzedaż wyniosła ponad 2 miliony egzemplarzy. Producentem albumu był Eddie Kramer.

KISS - Destroyer (1976)


KISS - Destroyer

Kiss na myspace

Data wydania: 1976
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. Detroit Rock City
02. King Of The Night Time World
03. God Of Thunder
04. Great Expectations
05. Flaming Youth
06. Sweet Pain
07. Should It Out Loud
08. Beth
09. Do You Love Me?
10. Rare

Zespół po nagraniu koncertowego "Alive!" rozpoczął współpracę z Bobem Ezrinem, który wcześniej współpracował z Alice Cooper. Efektem połączenia sił było nagranie albumu "Destroyer", który trafił na półki sklepowe 15 marca 1976 roku.

KISS - Alive ! (1975)

KISS - Alive !
Kiss na myspace

Data wydania: 1975
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. Deuce
02. Strutter
03. Got to Choose
04. Hotter Than Hell
05. Firehouse
06. Nothin' to Lose
07. C'mon and Love Me
08. Parasite
09. She
10. Watchin' You
11. 100,000 Years
12. Black Diamond
13. Rock Bottom
14. Cold Gin
15. Rock and Roll All Nite
16. Let Me Go, Rock 'n' Roll

Wytwórnia Casablanca była bliska bankructwa, KISS bali się o strate kontraktu płytowego. Ostatnią deską ratunku miał być koncertowy album "Alive !". Ukazał się 10 września 1975 roku i dość szybko okrył się złotem. Nie będę się jakoś strasznie skupiał na opisywaniu tego krążka, bo to można uznać za taki "The Best Of" z pierwszych trzech albumów. Niemal 75 minutowy krążek sprawił, że KISS odbili się od dna i byli gotowi do nagrywania kolejnego materiału w studio. Był to faktycznie jeden z kamieni milowych jeśli chodzi o tą kapelę – pewnie gdyby nie "Alive!" to dzisiaj nie można byłoby cieszyć uszu takimi produkcjami jak "Dynasty" czy "Destroyer". A samo KISS byłoby zapewne zapomnianą legendą.

KISS - Dressed To Kill (1975)


  
KISS - Dressed To Kill
Data wydania: 1975
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. Room Service
02. Two Timer
03. Ladies In Waiting
04. Getaway
05. Rock Bottom
06. C'mon And Love Me
07. Anything For My Baby
08. She
09. Love Her All I Can
10.
Rock And Roll All Nite

Tak jak pisałem wcześniej krążek "Hotter Than Hell" w ogóle nie osiągnął sukcesu, można wręcz go nazwać totalną klapą - nawet biorąc pod uwagę to, że debiutancki album nie był jakimś spektakularnym sukcesem. W związku z tym zespół znowu wszedł do studia i nagrał nowy materiał - album "Dressed To Kill" trafił na półki sklepowe 19 marca 1975 roku. Sam album też nie odniósł spodziewanego sukcesu i szybko okazało się, że wytwórnia Casablanca jest na skraju bankructwa. KISS odnosił jedynie sukcesy dzięki występom na żywo - przyciągając ludzi głównie poprzez widowiskowość swoich koncertów.

KISS - Hotter Than Hell (1974)


KISS - Hotter Than Hell
Kiss na myspace

Data wydania: 1974
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA
 
Tracklista:
01. Got To Choose
02. Parasite
03. Goin' Blind
04. Hotter Than Hell
05. Let Me Go, Rock'n'Roll
06. All The Way
07. Watchin' You
08. Mainline
09. Comin' Home
10. Stranger Ways

Jeszcze w tym samym roku (w październiku), w którym KISS debiutowali musieli nagrywać kolejny album, ponieważ pierwszy krążek nie przyjął się specjalnie dobrze. Mimo intensywnego promowania swojego pierwszego LP nie osiągnęli wielkiego sukcesu - album sprzedał w się w ilości 75,000 kopii. Nowy materiał też nie był niczym specjalnym - jedyny singiel z ich drugiej płyty - "Let Me Go, Rock'n'Roll" szybko spadł z listy przebojów i zespół został ściągnięty z trasy koncertowej, żeby nagrać materiał na kolejną płytę.

niedziela, 4 lipca 2010

KISS - Dynasty (1979)



KISS - Dynasty

KISS na myspace

Rok wydania: 1979
Gatunek: hard rock
Kraj: USA


Tracklista:
01. I Was Made For Lovin' You 04:29
02. 2,000 Man 04:53
03. Sure Know Something 03:58
04. Dirty Livin' 04:16
05. Charisma 04:24
06. Magic Touch 04:38
07. Hard Times 03:30
08. X-Ray Eyes 03:44
09. Save Your Love 04:37

Skład zespołu:
Paul Stanley - wokal, gitara
Ace Frehley - wokal, gitara
Gene Simmons - wokal, gitara basowa
Peter Criss - wokal, perkusja

Anton Fig - perksuja

Po całkiem niezłym albumie "Love Gun" i jeszcze w tym samym roku wydaniu drugiej części "Alive" (jak się później okazało nieostatniej) wielbiciele KISS musieli przez dwa lata oswajać się z wcześniejszymi albumami tej kapeli, bo na "Dynasty" trzeba było czekać aż dwa lata - co jest dość niespotykane, jeśli chodzi o ten band. W końcu w 1976 roku wydali dwa naprawdę dobre albumy - "Destroyer" i "Rock And Roll Over". A tutaj nagle dwa lata przerwy. Ale ci, którzy czekali w końcu mogli być zadowoleni, bo album "Destroyer" to jedno najlepszych wydawnictw KISS.

Może wydany w 1979 roku album tak samo dobry jak "Destoyer" i zdecydowanie należy go zaliczyć do tych najlepszych wydawnictw KISS - zdecydowanie przebija trzy pierwsze albumy z dyskografii Amerykanów, czy spokojnie może się mierzyć ze swoimi poprzednikami. "Dynasty" to powrót po dwóch latach przerwy studyjnej działalności, ale jaki powrót. Od razu na wstępie kapela postanowiła zaskoczyć swoich fanów, "I Was Made For Lovin' You" bardzo szybko stał się hitem i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów KISS. Czy komuś trzeba przedstawiać ten numer? Prosta linia melodyczna, wysunięty na pierwszy plan bas i szybko wpadający w ucho tekst - po prostu nie da się go nie zapamiętać. Dalej nie jest gorzej, bo oto i "2000 Man" - również jeden z największych hitów tej kapeli. Ale tak to już bywa z wydawnictwami KISS, że na początek rzucane są najsmakowitsze kąski, a i dalej tym większa posucha. Czy tutaj jest podobnie? Po początkowych kawałkach można powiedzieć, że to zapewne typowy album KISS. Tym bardziej, że kawałek numer trzy również należy do przebojów tej grupy - "Sure Know Something" to wydawałoby się balladowy utwór, który w refrenie nabiera mocy, ale i przebojowości. Jako, że uwielbiam wokal Paula Stanleya, to jest to dla mnie jeden z lepszych numerów KISS. "Dirty Livin'" to już nie taki znowu przebój, ale ma w sobie od cholery magii z lat 70-tych. Ta muzyka, kompozycja, czy nawet specjalnie przesterowany wokal - brzmi zdecydowanie inaczej niż na wcześniejszych numerach. W każdym razie ta muzyka mnie bardzo wciąga, prosta, lekka i przyjemna. Świetny numer. Piątym kawałkiem jest "Charisma" - czyli znowu jeden z największych hitów KISS, tym razem za mikrofonem znalazł się Gene Simmons, a w refrenie pierwsze skrzypce gra Paul Stanley (chociaż brzmi to jakby chórek). Numer prosty, znowu partie basowe wysunięte na pierwszy plan. Tekst prosty jak drut, a melodia grana od początku do końca w jednym tempie, bez żadnych szaleństw. Ale właśnie na prostych patentach tworzy się przeboje, a KISS byli i są w tym mistrzami. Półmetek przekroczony, a tutaj nie napotkałem na żaden słaby kawałek, ba, nawet na średni. "Magic Touch" też nie zaniża oceny tego wydawnictwa - chociaż przyznam, że przydałoby się tutaj trochę więcej mocy - ten wysunięty bas nie zawsze sprawia dobre wrażenie. Tutaj brakuje jakiegoś kopa, chociaż Paul wokalnie bez zarzutu. "Hard Times" można by uznać za kawałek nijaki, ale ratuje go refren, który automatycznie pcha się do głowy, a i wokalnie jest naprawdę dobry. Chociaż tak jak w poprzedniku brakuje trochę mocy. "X-Ray Eyes" też nie można uznać za słaby numer. On się po prostu sam śpiewa, zarówno refren, jak i zwrotki. Niestety słabiej jest już z zamykaczem, którym jest "Save Your Love". Niestety do mnie ten kawałek nie przemawia kompletnie, chociaż refren jeszcze jako tako wpada w ucho to już numer jako całość wypada raczej blado. Zdecydowanie najsłabszy kawałek na albumie powędrował na sam koniec wydawnictwa.

Jak można podsumować "Dynasty"? Na pewno jest to świetny powrót kapeli po dwóch latach milczenia. Wśród dziewięciu kawałków składających się na to wydawnictwo znajdują się aż cztery hity, które są rozpoznawalne nie tylko wśród fanów tego bandu. Ponadto album zawiera również bardzo dobre utwory, które nie zaliczają się do największych hitów, ale spokojnie mogłyby znaleźć wśród nich swoje miejsce. Jedynie zakończenie jest w słabym stylu, ale to można wybaczyć. Nie wszystko musi być zrobione na wysoki połysk. "Dynasty" to jeden z najlepszych albumów KISS.

Ocena: 8,5/10

piątek, 15 stycznia 2010

KISS - KISS (1974)


KISS - KISS

KISS na myspace

Data wydania: 1974
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. Strutter
02. Nothin' To Lose
03. Firehouse
04. Cold Gin
05. Let Me Know
06. Kissin' Time
07. Duce
08. Love Theme From Kiss
09. 100,000 Years
10. Black Diamond

Debiutancki album KISS nie jest jakimś szczególnie rewelacyjnym krążkiem. Tzn. materiał ten zawiera na pewno perełki, które zespół zamieszczał na wszystkich "The Best Of" i innych kompilacjach, czy nawet grał na kolejnych wersjach "Alive". Dokładnie chodzi o 5 utworów, które zdecydowanie wyróżniają się z tych 10 numerów zamieszczonych na "KISS". Chodzi oczywiście o zabijacze takie jak otwierający album "Strutter", rewelacyjnie zaśpiewany przez Gene'a Simmons'a "Cold Gin", "Duce" z bardzo charakterystycznymi gitarami, zdominowany przez gitarę basową "100,000 Years" czy też zamykający ten album zabijacz numer jeden obok "Strutter" - czyli "Black Diamond". Warto zwrócić uwagę na bardzo ładną solówkę kończącą utwór "Let Me Know". Pozostałe numery niestety wypadają bardzo średnio i giną w bezpośrednim starciu z wymienionymi przeze mnie hiciorami, przez co też nieco spada poziom materiału. Tzn. to nie są jakieś tragiczne numery, ale muszę przyznać, że podczas ich słuchania trochę się nudziłem. Znam ten zespół dość dobrze i wiem, że stać ich było na jeszcze lepszy debiut - chociaż i tak połowa utworów na tym krążku to zabijacze, mało zespołów może poszczycić się takim debiutem. Stąd ocena nieco zawyżona - 7/10.

Ocena: 7/10