poniedziałek, 24 stycznia 2011

KISS - Rock And Roll Over (1976)



KISS - Rock And Roll Over
Kiss na myspace

Rok wydania:1976
Gatunek: rock/hard rock
Kraj: USA

Tracklista:
01. I Want You
02. Take Me
03. Calling Dr. Love
04. Ladies Room
05. Baby Driver
06. Love'Em And Leave'Em
07. Mr. Speed
08. See You In Your Dreams
09. Hard Luck Woman
10. Makin' Love

Po ogromnym sukcesie "Destroyer" zespół dość szybko wszedł do studia, żeby zarejestrować kolejny materiał na swój piąty LP. Efektem wzmożonej pracy było wydanie już 1 listopada 1976 roku albumu "Rock And Roll Over". Wydawnictwo Casablanca liczyło na kolejne ogromne zyski i takie też były - następca "Destroyer" 5 stycznia 1977 roku pokrył się platyną (sprzedamo 1 milion albumów), a później pokrył się podwójną platyną - sprzedaż wyniosła ponad 2 miliony egzemplarzy. Producentem albumu był Eddie Kramer.

Na tym albumie nie mogło oczywiście zabraknąć kilku hitów - w końcu to dzięki nim KISS byli powszechnie znani i są znani do dzisiaj. Takimi numerami znajdującymi na na "Rock And Roll Over" są "I Want You", "Calling Dr. Love" czy "Hard Luck Woman". Oczywiście nie mamy tutaj sytuacji takiej jak na "Hotter Than Hell" czy "Dressed To Kill" - czyli poza trzema killerami mamy również szereg utworów, które z niewiadomych przyczyn takimi killerami się nie stały. Potencjał jest duży, bo kawałki takie jak "Take Me", "Ladies Room", "Mr. Speed" czy "See You In Your Dreams" spełniają wszystkie warunki ku temu, by stać się przebojami, a jednak się nimi nie stały. Trochę dziwnie rozpoczyna się ten album - początek numeru "I Want You" brzmi trochę jak "Beth", dlatego kompletnie nie pasuje jako otwieracz. Co prawda później się rozkręca, w końcu to przebój. Dużo bardziej na otwarcie "Rock And Roll Over" pasowałby np. "Mr. Speed". Ale i tak nie ma na co narzekać, bo na tym albumie brakuje jakichś typowych wypełniaczy - nawet te numery, których wcześniej nie wymieniłem do słabych nie należą. Trochę mulący jest "Baby Driver", ale to taki wolniejszy i nie do końca przebojowy kawałek. Oczywiście Peter, któremu wokalny popis przypadł na numer "Beth" już na stałe zajął się właśnie podobnymi kawałkami, dlatego to do niego należą partie wokalne w "Baby Driver" czy "Hard Luck Woman". Zresztą ówczesny perkusista KISS świetnie sobie radził w takich właśnie numerach. Sam album jest zdominowany przez przebojowe kompozycje, w których wokalnie udziela się na przemian Paul Stanley i Gene Simmons.

Co prawda ten album startu do "Destroyer" nie ma, słychać poza tym, że producentem nie jest Bob Ezrin - a niestety Eddie Kramer nie wyprodukował tego albumu z takim polotem, jak zrobił to Ezrin z "Destroyer". Mimo tego zespół zachował swój styl przebojowego hard rocka serwując kolejne hity - z tych najważniejszych "I Want You", "Calling Dr. Love" i "Hard Luck Woman". Poza tym dużą zaletą tego wydanictwa jest brak wypełniaczy.

Ocena: 8/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza