środa, 2 stycznia 2013

Podsumowanie 2012 - polskie albumy

Na polskiej scenie metalowej działo się sporo w 2012 roku, jednak początkowo miałem naprawdę duże problemy, żeby wybrać chociażby 10 albumów. A nawet kiedy je wybrałem to niespecjalnie byłem zadowolony z takiego zestawienia. Poszukałem jeszcze kilku albumów, zrobiłem listę na nowo i tym razem jestem z niej w pełni zadowolony.


Postanowiłem stworzyć listę składającą się aż z 20 wydawnictw. Co wcale nie było takie trudne - choć jak wspomniałem wyżej na początku ciężko było zebrać chociażby 10 płyt. 

01. Hyperial - Industry EP

Stawkę otwiera kapela Hyperial, o którą już trochę zaczynałem się martwić - po wydaniu świetnego "Sceptical Vision" w 2010 roku formacja dosłownie zniknęła mi z oczu. Już nawet myślałem, że to koniec, że coś się posypało. A tymczasem formacja zapowiedziała epkę "Industry" oraz powstanie klipu promującego to wydawnictwo. Nowy materiał okazał się być inny niż ten znany z debiutu. Kapela jakby dojrzała? No nie wiem, materiał zawarty na "Sceptical Vision" wydawał mi się dojrzały. Ale niech będzie, że muzycznie Hyperial dojrzał i właśnie epka "Industry" jest tego efektem. Największym mankamentem tego wydawnictwa jest jego czas trwania - po prostu materiał jest krótki (choć na epkę wystarczający). 

02. Forgotten Souls - Sirius 12

Forgotten Souls zajmujące drugą lokatę było dla mnie prawdziwym zaskoczeniem - kapela mimo tego, że gra od 1998 roku była mi kompletnie nieznana. Na szczęście album "Sirius 12" to zmienił. Ciężko jest mi określić w ramach jakiego gatunku muzycznego porusza się ta krakowska formacja - to co zaprezentowali na wydawnictwie z 2012 roku to istna mieszanka praktycznie wszystkiego w metalu. Prawdziwy eksperyment stylistyczny.

03. The Dead Goats - Path Of The Goat 

O The Dead Goats już pisałem przy okazji najlepszych debiutów 2012 roku, więc ograniczę się do kilku słów. Słuchając ich "Path Of The Goat" mam wrażenie, że to materiał już ugruntowanej formacji parającej się graniem crust/death metalu. Coś czuję, że chłopaki jak zewrą szeregi to mogą mocno namieszać na polskiej scenie.

04. Hedfirst - 44

Na czwartej pozycji powracająca po 5 latach do chwały warszawska formacja Hedfirst. Panowie pierwszy raz w swojej karierze postanowili wydać album z polskimi tekstami - na trzech poprzednich wydawnictwach kapeli teksty były wyłącznie w języku angielskim. Na "44" Hedfirst dużo zaryzykowali, ale jak dla mnie trafili w 10. Świetny album utrzymany w klimatach hardcore/post-thrash.

05. Mgła - With Hearts Toward None

Krakowska Mgła to dla mnie kolejna niespodzianka. Nie znałem do tej pory muzki granej przez Mikołaja Żentarę. Niby black metal, ale jednak mam wrażenie, że "With Hearts Toward None" wychodzi poza ramy tego gatunku. Jest ciężko, klimatycznie, ale jednocześnie materiał szybko wpada w ucho - co w black metalu jest dużo cięższe niż w innych metalowych podgatunkach (oczywiście nie ocierając się o melodyjne granie, czy symfoniczne wstawki).

06. Forger Emaciated - Hypercrisis

Forger Emaciated już wymieniłem w najlepszych debiutach 2012 roku - ich materiał może nie jest w pełni profesjonalnie zmiksowany, ale i tak brzmi świetnie. Liczę na to, że jednak kapela szybko znajdzie wydawcę i przede wszystkim stanie się bardziej znana na naszej rodzimej scenie muzycznej.

07. Logic Mess - Element Of The Grid

Logic Mess to kolejna nieznana mi dotąd kapela. W sumie trochę od niechcenia sięgnąłem po ich debiutancki album "Element of the Grid" wydany we wrześniu. Co tutaj przede wszystkim rzuca się w uszy? Profesjonalna produkcja, lekkie podejście do progresywnego metalu oraz sama historia przedstawiona na albumie. Naprawdę warto posłuchać "Element of the Grid".

08. Masachist - Scorned

Masachist zajmuje ósmą pozycję na mojej liście. To już sprawdzona ekipa, którą w tym roku dwa razy widziałem na żywo i za każdym razem, kiedy ich widzę na scenie bije od nich niesamowita energia - oczywiście brutalna, jak to na death metal przystało. Supergrupa składająca się ze znanych muzyków polskiej sceny death metalowej znowu dała radę - a nawet przebiła swój debiutancki album wydany w 2009 roku.

09. Ogotay - Eye Of The Last Day

Ogotay to kolejna formacja debiutująca w 2012 roku. Panowie zapewne swoją nazwę wzięli od imienia jednego z bohaterów uniwersum Thorgala (Ogotai to imię biologicznego ojca tytułowego bohatera). Ale co ważniejsze - ta gdańska kapela swoją działalność rozpoczęła dopiero w 2011 roku, a debiutancki materiał wydali już rok później. Materiał zawarty na "Eye Of The Last Day" niesamowicie buja, a machanie głową i tupanie nogą do rytmu jest wręcz dodawane w pakiecie do albumu ;-)

10. Unborn Suffer - Unborn Suffer

Pierwszą dziesiątkę zamyka brutal death-grindowa kapela Unborn Suffer. Cóż mogę powiedzieć o albumie "Unborn Suffer"? Bardzo dobrze mi się go słuchało, na szczęście zawartość tego wydawnictwa to w większej mierze brutal death metal niż grindcore. Owszem lubię mocne pierdolnięcie, ale nie brutalnie przekraczające granicę dobrego pierdolnięcia. W każdym razie jest to kolejna naprawdę solidna kapela na polskiej scenie metalowej.

Kolejna dyszka już bez opisu. Dodam jeszcze jedno - pewnie niektórzy zauważą, że w moim zestawieniu brakuje drugiego albumu poznańskiej formacji Pathfinder. Nie jest to przeoczenie z mojej strony - po prostu uważam, że "Fifth Element" jest znacznie słabszy niż debiutancki album kapeli wydany zaledwie dwa lata temu. Mam nadzieję, że to tylko jednorazowe potknięcie Pathfindera. Ponadto warto też zwrócić uwagę na powracającą Flapjack, solowy album Grzegorza Skawińskiego (przy tym należy wyzbyć się wszelkich uprzedzeń do tego muzyka), oraz nowy projekt Titusa z młodym Igorem na gitarze.

--------------------------------------------
11. Crystal Viper - Crimen Excepta
12. Flapjack - Keep Your Heads Down
13. Grzegorz Skawiński - Me & My Guitar
14. Hunter - Królestwo
15. Anti Tank Nun - Hang'Em High
16. Centurion - Serve No One
17. Sphere - Homo Hereticus
18. Gortal - Deamonolith
19. Mirrordead - Reborn
20. Eternal Deformity - The Beauty of Chaos

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza