wtorek, 18 listopada 2014

Iubaris - Code (2014)

Iubaris - Code

Data wydania: 19.10.2014
Gatunek: avantgarde black metal
Kraj: Polska

Iubaris Bandcamp

Tracklista:
01. Dysforia
02. Odium
03. The Sailing Wraiths
04. Lost
05. Plod Though
06. Now
07. What Is Lost to Be Found
08. Interludium
09. Absolute Zero
10. Eternity From Ashes

Skład kapeli:
Antares - wokal
Mjolnir - gitara
Vulpus - gitara basowa, drugi wokal
Hipnagog - perkusja

Za każdym razem kiedy sięgam po album jakiejś nieznanej mi młodej polskiej kapeli pojawia się we mnie ziarno zwątpienia. A co jeśli muzycy danej formacji to niezdolni amatorzy, którzy po prostu chcieli spróbować swoich sił? Co jeśli materiał to jedna wielka asłuchalna kakofonia? Czy będę w stanie zgnoić takie wydawnictwo? Myślę, że tak. Ale w przypadku albumu "Code" na szczęście nie muszę tego robić. Iubaris to działająca od 2008 roku gdańska kapela muzycznie poruszająca się w okolicach black metalu, ale również i poza jego ramami (a może głównie poza nimi?).

Patrząc po ilości i jakości polskich albumów, które pojawiają się w danym gatunku metalu to nie dziwi mnie fakt, że metal w polskiej odmianie istnieje na świecie prawie wyłącznie w ekstremalnej formie. Behemoth, Vader, Decapitated - to nie są kapele grające "grzeczną" muzykę. Co prawda Iubaris nie jest formacją poruszającą się muzycznie w okolicach wspomnianych bandów, to jednak stanowi część coraz prężniej rozwijającej się sceny związanej z awangardowym podejście do metalu. W ostatnich latach w tych klimatach mocno wypłynęła kapela Blindead, ale również Obscure Sphinx. Do tego grona spokojnie mógłbym też dodać sosnowiecką grupę Thaw. Iubaris świetnie wpisuje się w grono tych formacji. Ich materiał zaprezentowany na albumie "Code" to muzyczna ekstrema podana w niezwykle wysmakowany sposób. Momentami bardzo kojarzy mi się z ostatnim wydawnictwem francuskiej kapeli Harakiri For The Sky. I podobnie jak wspomniana kapela Iubaris na "Code" zarówno grają black metal, jak i bawią się konwencją mieszając ile wlezie (choć nic na siłę). Standardowe elementy ekstremy metalowej przenikają się tutaj z dość nieoczekiwanymi "zwrotami akcji". Z jednej strony trafia się jakaś typowo black metalowa galopada, a za chwilę sytuacja zmienia się o 180 stopni i na plan pierwszy wysuwają się dźwięki rodem z jakiejś progrockowej, czy post-rockowej płyty. Podczas przygody, jaką jest obcowanie z albumem "Code" można trafić również na transowe dźwięki, które jeszcze bardziej przykuwają do muzyki Gdańszczan. W przypadku post-rockowych, a niekiedy psychodelicznych wstawek w mojej głowie pojawia się skojarzenie z jeszcze jedną kapelą, która nawet bardziej miesza - Lecznica Stałych Doznań. Co prawda na "Code" nie uświadczy się takiego chorego klimatu, jakim opływa "Moje Trudne Dziecko", jednak te dwa albumy mają jakiś punkt wspólny, nawet dość wyraźny, którym jest chęć eksperymentów muzycznych. Tych eksperymentów na debiutanckiej płycie Iubaris nie brakuje. Ale w zadziwiający sposób wszystko się tutaj ze sobą uzupełnia. Różnorodność utworów znajdujących się na tym wydawnictwie może nie tyle przygniata, co na pewno zadowoli nawet najbardziej wybrednych słuchaczy gustujących w eksperymentach muzycznych. Bo co łączy ze sobą takie numery jak "Lost" z "Now"? Praktycznie nic. Pierwszy jest spokojny i klimatyczny, a drugi to praktycznie nieprzerwana galopada i czysta agresja. Ale moim ulubionym numerem na "Code" jest zdecydowanie kawałek "The Sailing Wraiths". Utwór, który jest tak różnorodny, że powinien być kawałkiem programowym dla tej formacji.

Iubaris tym albumem może jasno zabłysnąć nie tylko na polskiej, ale również na europejskiej scenie metalowej. Panowie nie mają się czego wstydzić, bo "Code" to kawał świetnego i różnorodnego grania, które na pewno zadowoli niejednego słuchacza. Z drugiej strony trzeba zdać sobie sprawę, że debiutancki album Gdańszczan nie jest typowym black metalem (obojętnie, czy to nowoczesny, czy garażowy) i nie jest też w ogóle standardowym materiałem. Gdybym miał go jakoś zaszufladkować omijając słowo "awangarda" to pewnie lista tagów byłaby bardzo długa. Jeżeli lubicie sporo mieszania w muzyce, nieszablonowe rozwiązania i świetny klimat, to album "Code" gdańskiej kapeli Iubaris jak najbardziej szybko wpadnie wam w ucho. Słabe strony? Na pewno nie jest to materiał dla każdego.

Ocena: 8,5/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza